Szpiedzy są wszędzie

Naukowcy – naukowców, inżynierowie – inżynierów i informatycy – informatyków. Trudno znaleźć dziedzinę przemysłu, w której by się nie szpiegowano.

Reklama

W1993 roku niemiecki koncern samochodowy Opel oskarżył kilku swoich menedżerów, którzy przeszli pod skrzydła Volkswagena, o to, że wynieśli z firmy informacje o technologiach, które dopiero miały ujrzeć światło dzienne. Po czterech latach sądowej batalii VW zapłacił Oplowi odszkodowanie o wartości 100 mln dol. i zobowiązał się kupić od swojego konkurenta części samochodowe o wartości około miliarda dolarów.

W największym skrócie można powiedzieć, że (udana) technologia pozwala zarabiać pieniądze. A na pieniądze zawsze znajdą się chętni. To jednak niepełny obraz motywów szpiegów przemysłowych. Technologia oznacza rozwój, a to bezpośrednio leży w interesie poszczególnych krajów. Dlatego szpiegują dzisiaj wszyscy wszystkich.

Droga usłana różami

Szpiegowanie wygląda różnie. Podkupuje się dostawców, czasami wysyła się na staże czy nawet doktoraty do „ciekawych” ośrodków swoich studentów. Można rozkręcać do pojedynczej śrubki produkt już gotowy i próbować go kopiować, albo – w ostateczności – po prostu kraść coś, co już powstało.

Mówiąc o konkretnych przypadkach, zwykle na myśl przychodzą Chiny. Tak jak kiedyś Związek Radziecki (czy tzw. demoludy), który chciał się szybko rozwijać, ale nie miał na to pieniędzy, tak teraz drogę na skróty uprawiają Chiny. I jest to droga usłana różami. Kradnąc patent, kopiując go, firmy narażone są na międzynarodowe sankcje. Te sankcje to oczywiście pozew sądowy, a w przypadku przegranej np. zakaz dystrybucji towaru, w którym wykorzystano nie swoje pomysły. Dla firm takich jak Samsung (producent elektroniki, w tym telefonów) czy Microsoft (producent oprogramowania) zakaz sprzedaży swoich produktów np. na terenie Unii Europejskiej byłby karą bardzo dotkliwą. Często, zanim zapadnie taki wyrok, właściciel patentu i firma, która bezprawnie go wykorzystała, dogadują się. Przykłady za chwilę.
Chińczycy nie muszą się z nikim dogadywać, bo dla nich zamknięcie jakiegoś rynku często nie jest żadną karą. Gdy na rynku pojawia się nowy model np. mercedesów, po kilku, kilkunastu miesiącach jego klon jeździ po chińskich drogach. Klon, w którym niemal wszystko jest identyczne. Wszystko, z wyjątkiem logo i znaczka „Mercedes”. Taki samochód sprzedaje się z dużym sukcesem. Bo choć inaczej się nazywa, jest w zasadzie mercedesem. Tyle tylko, że znacznie tańszym. Wiadomo, że Chiny nie będą takiego auta sprzedawały w Europie czy USA. Ono jest wyprodukowane na rynek chiński. A ten jest tak duży, i cały czas bogacący się, że pochłonie każde ilości towaru. Kilka lat temu, w wyniku swego rodzaju szantażu, Chiny wymusiły na niemieckiej firmie Siemens budowę drugiej linii superszybkiej kolei magnetycznej. Niemcy wybudowali pierwszą linię na próbę, jako pokaz technologii. Gdy zacierali ręce, że teraz w końcu zarobią na budowie czegoś większego, Chińczycy zagrozili, że jeżeli nowa kolej nie powstanie odpowiednio tanio, sami ją wybudują, kopiując to, co Siemens już postawił.

Wojna na całego

W świetle kamer i fleszy najczęściej widać wojnę pomiędzy producentami elektroniki i oprogramowania. To, co dzieje się na tym rynku, z tradycyjnym szpiegostwem, kojarzonym z dyskrecją, dyplomacją i ukrytymi działaniami, ma niewiele wspólnego. Tutaj jest permanentna wojna. Wszystkich ze wszystkimi o wszystko. We frontach współczesnych wojen patentowych orientują się nieliczni. Nie dlatego, że są tajne, tylko dlatego, że jest ich tak dużo. Są zaskakujące sojusze (np. firmy Apple z Microsoftem przeciwko Google) i nieoczekiwane zwroty akcji. Pozwany przez firmę Apple koreański producent telefonów HTC w ekspresowym tempie kupił za kilkaset milionów dolarów firmę S3Graphics.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Eterno Vagabundo
    25.11.2011 13:53

    Ten w dobrym świetle
    U mnie się jawi,
    Kto coś nowego
    W lepsze poprawi.

    Tak więc śledzenie,
    By coś poprawić,
    Nie może się
    Przestępstwem jawić.

    Zawsze tak było:
    Gdy czas postąpi,
    Lepsze n a p e w n o
    Dobre zastąpi.

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama