Jaka ryba na obiad?

Łosoś bałtycki, halibut atlantycki, sola, węgorz, karmazyn oraz tuńczyk błękitnopłetwy to gatunki ryb zagrożone wyginięciem, dlatego trafiły na czerwoną listę poradnika dla konsumentów "Jaka ryba na obiad?" międzynarodowej organizacji ekologicznej WWF.

Przewodnik zaprezentowano w środę w jednej z restauracji Sztokholmie, gdzie zachęcano do kupowania i spożywania właściwych gatunków ryb. Sekretarz generalny WWF Hakan Wirten namawiał do jedzenia ryb z zielonej listy, czyli m.in. dorszy bałtyckich, fląder, karpi, łososi pacyficznych, makreli, szczupaków czy szprotów. Tym gatunkom ryb nie grozi wyginięcie.

Według WWF konsumenci powinni ograniczyć spożycie ryb, które znalazły się na liście żółtej. Chodzi o gatunki, które nie są bezpośrednio zagrożone wyginięciem, ale ich połowy lub hodowla szkodzą środowisku naturalnemu. W tej grupie znalazły się m.in.: halibut mniejszy, gładzica, łosoś hodowlany, mintaj, pstrąg tęczowy, sandacz, sieja, śledź, tuńczyk oraz turbot.

Eksperci WWF na razie nie określi statusu pangi, czekają na obiecaną w grudniu 2010 roku przez wietnamskich hodowców poprawę metody hodowli tego gatunku. Dotychczas nie była ona przyjazna środowisku.

Ponadto organizacja ekologiczna zachęca, aby kupować ryby oznaczone międzynarodowym certyfikatem MSC. Symbol zaświadcza, że dany gatunek nie jest przełowiony.

Poradnik "Jaka ryba na obiad" został wydany również w wersji polskiej. "Zbliżają się święta i jak co roku na polskich stołach zagoszczą ryby. Idąc do sklepu, warto się zastanowić, jaką rybę czy owoce morza kupujemy i czy nie pochodzą one z przełowionych stad" - apeluje polski oddział WWF.

Z badań WWF wynika, że 79 proc. Polaków uważa, że produkty rybne powinny pochodzić z niezagrożonych gatunków, jednak tylko 5 proc. przyznało, że zwraca na to uwagę podczas zakupów.

Szwedzki przewodnik po gatunkach ryb został przygotowany również w wersji na telefon komórkowy. Polska mobilna wersja ma się pojawić w przyszłym roku, podczas prezentacji kolejnej edycji publikacji.

Ekolodzy z WWF zachęcają do podpisania zamieszczonej na stronie internetowej wwf.pl/wiecejryb petycji nawołującej Parlament Europejski do zreformowania unijnej polityki rybołówstwa, aby zachować zasoby ryb dla przyszłych pokoleń.

World Wide Fund for Nature (WWF) to międzynarodowa organizacja ekologiczna, która powstała w roku 1961.

«« | « | 1 | » | »»
  • DzikiNeon
    09.12.2011 16:12
    Witam.
    Tak się składa że jestem wędkarzem i zastanawiam się jak połów sandacza wpływa negatywnie na środowisko?Ja robię tak otóż przychodzę nad staw dokarmiam kaczki a na wędce mam przynęte wykonana z naturalnych składników.Czy natura szkodzi naturze?Bo ja tego nie rozumiem a sandacz jest smaczny i zdrowy.A jeśli chodzi o pangę to sorki "Panie Boże Odpuść".Polecam artykuł o hodowli pangi w Wietnamie.

    http://srodowisko.ekologia.pl/przyroda/Panga-egzotyczna-trucizna-Czy-popularna-ryba-wietnamska-jest-zdrowa,13700.html

    Ciekawe kto ma interes aby zamiast Polskiego Dorsza na naszych stołach była niezdrowa panga?
    Pozdrawiam i zachęcam do myślenia i wybierania tego co od pokoleń jest sprawdzone i zdrowe -zamiast medialnej propagandy polecam Dorsza z cytrynką.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja