Noblistka na fotografiach

Sto lat temu 10 grudnia 1911 roku dostała Nagrodę Nobla z chemii za wyizolowanie metalicznego radu. To był jej drugi Nobel. Pierwszym, w dziedzinie fizyki, została uhonorowana wraz z mężem 8 lat wcześniej za pionierskie badania nad radioaktywnością. Maria Skłodowska-Curie jest jedyną osobą, która dostała dwie Nagrody Nobla w dwóch różnych dziedzinach.

Reklama

Maria Skłodowska-Curie wielką Polką była. Koniec i kropka. Mniej więcej tyle wiemy na temat kobiety, na temat naukowca, który zmienił oblicze dwóch dziedzin nauki. Na temat kogoś, kto był zaliczany do najtęższych mózgów swojej epoki. Nie zdajemy sobie sprawy, jak prace i odkrycia Skłodowskiej wpłynęły na medycynę, technikę, komunikację i elektronikę. Przede wszystkim jednak nie zdajemy sobie sprawy, jak ogromną cenę za odkrycia zapłaciła sama Skłodowska. Straciła męża, straciła zdrowie. W końcu ją samą zabiło to, nad czym pracowała przez dziesiątki lat. Zabiło ją to, co sama odkryła. Promieniowanie.

Nobel powstał w szopie

21 grudnia 1898 roku Maria Skłodowska-Curie wraz z mężem Piotrem Curie odkryli nowy pierwiastek – rad. Aby go otrzymać, musieli przetworzyć tzw. blendę smolistą, czyli naturalnie występującą rudę uranu. Cały proces trwał bardzo długo, a wszelkie czynności były wykonywane w szopie przy Szkole Fizyki i Chemii w Paryżu, zwanej szumnie laboratorium. Skłodowska jako kobieta nie miała żadnych szans, by dostać w obrębie budynku swoje własne laboratorium. Pracowała więc w ogrzewanej małym piecykiem szopie. 1  gram metalicznego radu udało się uzyskać dopiero 20 kwietnia 1902 roku, a zużyto do tego celu aż 8 ton blendy uranowej. Dzisiaj na świecie, głównie do celów medycznych, „produkuje się” kilka kilogramów radu na rok. To pierwiastek silnie promieniotwórczy. Maria i jej mąż Piotr wiedzieli o tym, ale nie mieli pojęcia o wpływie promieniowania na ludzki organizm. Mąż Skłodowskiej zginął pod kołami paryskiego tramwaju. Prowadził eksperymenty na swoim własnym organizmie. Jego rozkojarzenie czy wręcz otumanienie oraz pogarszający się stan zdrowia przypisuje się właśnie destrukcyjnemu wpływowi promieniowania na człowieka.

Tragiczną śmierć męża Maria bardzo przeżyła. Jej kondycja fizyczna była też coraz gorsza. Proces uzyskiwania radu był bardzo niebezpieczny z powodu wysokiej aktywności promieniowania, z jakim mieli do czynienia małżonkowie Curie. Maria zmarła na białaczkę popromienną. Była już wtedy prawie całkowicie niewidoma, miała też poparzone dłonie.

Skąd to promieniowanie?

Maria Skłodowska urodziła się w Warszawie 7 listopada 1867 r., w rodzinie nauczyciela fizyki i dyrektorki pensji dla dziewcząt. W wieku 24 lat przyjechała do Paryża, aby odbyć studia (w dziedzinie matematyki i fizyki) na jednej ze sławniejszych uczelni na świecie – paryskiej Sorbonie. Na początku kariery naukowej zajęła się magnetyzmem, ale pracę doktorską pisała już z zupełnie nowej wtedy nauki o promieniotwórczości.

W 1896 roku Henri Becquerel, badając sole uranu, odkrył zjawisko promieniotwórczości naturalnej. Niektóre próbki badane przez Marię Skłodowską-Curie wykazywały jednak silniejsze promieniowanie, niż wynikałoby to z ilości zawartego w nich uranu. Nasunęło jej to myśl, że być może w tych próbkach znajduje się nowy – nieznany dotąd – pierwiastek promieniotwórczy. Pierwszym, który wyizolowała, był polon (nazwała go tak na pamiątkę kraju swojego pochodzenia), a drugim rad.

1 maja 1906 roku Maria Skłodowska została pierwszą kobietą w 650-letniej historii Sorbony, która otrzymała tytuł profesora tej uczelni. Wiele osób próbowało do tego nie dopuścić. Nie tylko dlatego, że kobiet na Sorbonie nie było. Skłodowska przez paryską prasę brukową była oskarżana o romanse. Lata później okaże się, że część z tych oskarżeń była prawdziwa. Poza tym była cudzoziemką. W ksenofobicznej Francji wiedza o sytuacji politycznej Polski była znikoma. Skłodowską w niektórych kręgach traktowano jako osobę co najmniej podejrzaną. Jednak władze Sorbony nie miały wyjścia. Skłodowska była już wtedy osobą bardzo znaną. Była laureatką Nagrody Nobla za odkrycie nowych pierwiastków. Odrzucenie jej wywołałoby w świecie naukowym skandal.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama