Planet są miliardy

O planetach i sposobach ich odkrywania z prof. Andrzejem Udalskim rozmawia Tomasz Rożek.

Reklama

Tomasz Rożek: Wszechświat rozszerza się coraz szybciej. Za to odkrycie przyznano ostatnią Nagrodę Nobla.

Prof. Andrzej Udalski: – Tak jak chyba każdy astronom byłem tym odkryciem bardzo zaskoczony. Dokonano go pod koniec lat 90. XX wieku, i to była rewolucja. Wszyscy spodziewali się, że tempo rozszerzania się Wszechświata będzie stałe albo będzie spadać.

To, że Wszechświat się rozszerza, było wiadomo od początków XX wieku.

– To prawda, wtedy amerykański astronom Edwin Hubble zaobserwował, że galaktyki oddalają się od siebie i od nas. Na tej podstawie wyciągnięto wniosek, że Wszechświat się rozszerza.

Co rozpycha gwiazdy, galaktyki czy gromady galaktyk?

– Na to pytanie nikt nie zna dzisiaj odpowiedzi. Przyjmuje się, że we Wszechświecie istnieje tajemnicza substancja, nazwana ciemną energią, i to ona powoduje coraz szybsze rozszerzanie. Co to jest ta ciemna energia, tego nikt na razie nie wie. Pod koniec tej dekady, o ile sytuacja finansowa pozwoli, planuje się wystrzelenie misji kosmicznych, które rozpoczną dokładne badania tego zjawiska.

Ciemna energia jest czymś rzeczywistym, czymś, o czym mamy jakiekolwiek pojęcie, czy też jest to taka zapchajdziura: wiemy, że coś rozpycha Wszechświat, ale nie wiemy, co to jest, więc nazwijmy to „ciemną energią”.

– Obawiam się, że jest tak, jak pan powiedział. To jest taka trochę zapchajdziura. Ciemnej energii jest bardzo dużo – szacuje się, że ona stanowi około 75 proc. masy całego Wszechświata. Oprócz ciemnej energii we Wszechświecie jest jeszcze sporo tzw. ciemnej materii. O niej wiemy nieco więcej, choć też nie do końca rozumiemy, z czego się składa. Musi powodować efekty grawitacyjne, jak materia, którą znamy z naszego otoczenia, ale jej nie widać. Ciemna materia, bo nie świeci tak jak gwiazdy. Do rozwiązania jest wiele zagadek.

Czy ciemna energia i ciemna materia są gdzieś bardzo daleko we Wszechświecie, czy mogą być tutaj, nawet pomiędzy nami, tylko my ich nie widzimy?

– Nie wiemy, czym jest ciemna energia, więc nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Jeżeli chodzi o ciemną materię, to obserwujemy ją, choć nie bezpośrednio, np. w bliskich nam galaktykach. Do niedawna liczyliśmy, że ciemna materia to planety czy nieświecące gwiazdy. Dzisiaj wiemy, że tych obiektów jest zbyt mało, by wytłumaczyć całość niewidocznej masy Wszechświata.

Zajmuje się Pan badaniem czy raczej poszukiwaniem planet poza Układem Słonecznym. Co w nich takiego ciekawego? Są tak daleko, że tak czy inaczej nigdy do nich nie dotrzemy.

– Odkrywanie planet to bardzo młoda, bo licząca zaledwie kilkanaście lat, dziedzina. Ale potrafimy już odnajdywać nowe układy planetarne i badać je. Przez setki, tysiące lat jedynym układem, jaki znaliśmy, był Układ Słoneczny. Kilkanaście lat temu okazało się jednak, że układów planetarnych jest więcej. Planety, które już poznaliśmy, tworzą tak różne konfiguracje, że dzisiaj jesteśmy skłonni sądzić, iż to nasz układ planetarny jest wyjątkowy, nie przypomina tych, które do tej pory odkryliśmy. Co w tym wszystkim ciekawego? Odsłaniają się przed nami światy, o których istnieniu jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie miał pojęcia. Dla mnie to ekscytujące.

Co Pan ma na myśli, mówiąc „różne konfiguracje”?

– Na przykład niedawno odkryto planety, które krążą wokół układów podwójnych gwiazd. Takie planety mają dwa słońca. U nas, w Układzie Słonecznym, jest centralna gwiazda, a wokół niej krążą najpierw małe planety skaliste, a potem planety olbrzymy: Jowisz, Saturn, Uran i Neptun. Póki nie poznaliśmy innych układów planetarnych, myśleliśmy, że to, co jest u nas, to standard. Wydawało nam się, że duże planety zawsze krążą daleko od macierzystej gwiazdy – przykładowo Jowisz jest pięć razy dalej od Słońca niż Ziemia. Tymczasem już pierwsze odkryte przez nas planety to były ogromne globy podobne do Jowisza i Saturna, ale krążyły wokół swoich słońc bardzo blisko. Ich pełny obrót, a więc rok, trwa zaledwie kilka dni, a są i takie, których rok trwa kilkanaście godzin. Do niedawna w ogóle nie wiedzieliśmy o istnieniu takich obiektów.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama