Woda poza Układem

Potwierdzono obecność wody na pierwszej planecie pozasłonecznej. Jest dużo większa od Ziemi i życie w znanej nam postaci raczej na niej nie istnieje.

Reklama

O najnowszych wynikach badań NASA pisze „Journal of Astrophysics”. Planetę GJ 1214b odkryto w 2009 r. W odległości zaledwie 40 lat świetlnych od Ziemi (w gwiazdozbiorze Wężownika) krąży wokół maleńkiej i chłodnej gwiazdy z grupy czerwonych karłów. Krąży tak szybko, że rok na niej trwa niecałe dwie ziemskie doby.

Jaka jest?

„Wodna” planeta należy do grupy nazywanej przez astronomów „Super-Ziemiami”. Są skaliste jak Ziemia, ale dużo od niej większe. Nie aż tak jednak duże jak gazowe giganty, powiedzmy Jowisz czy Saturn. GJ 1214b jest sześć razy cięższa od Ziemi, ma prawie trzy razy większą średnicę i dwa razy grubszą (200-kilometrową) atmosferę. Granica kosmosu w przypadku Ziemi wynosi 100 km.

Zdjęcia planety, jakie pod koniec 2010 roku wykonał orbitalny teleskop Hubble’a, nie pozostawiają wątpliwości, że na GJ 1214b jest dużo wody. Temperatura panująca na planecie wynosi około 200 st. C. Dlaczego więc woda z oceanu nie wyparowała? Pewnie paruje cały czas, dlatego badacze są pewni, że gęsta atmosfera planety wysycona jest parą wodną. Całkowite wyparowanie akwenu uniemożliwia jednak wysokie ciśnienie, jakie panuje na GJ 1214b. Więcej, możliwe, że w oceanie pływają grudy lodu. Z szacunków astronomów wynika, że woda może stanowić od 75 proc. do nawet 88 proc. masy planety. Być może jest tak zwaną planetą oceaniczną, a to oznacza, że na jej powierzchni nie ma lądów, tylko pokrywający wszystko gigantyczny ocean. – GJ 1214b nie przypomina żadnej ze znanych nam planet – powiedział kierownik projektu MEarth, Zachory Berta z Harvardzkiego Centrum Astrofizyki.

Gdzie jest?

Planeta GJ 1214b została odkryta, bo krążąc wokół swojej gwiazdy, co jakiś czas powodowała jej niewielkie „zaćmienia”. Obserwowana z Ziemi gwiazda regularnie nieco bladła. To tzw. metoda tranzytów, jeden ze sposobów na złapanie planety pozasłonecznej.

Metoda tranzytów nie tylko pozwoliła na wykrycie planety, ale także na zbadanie jej atmosfery. Gdy planeta przechodziła przed tarczą swojej gwiazdy, światło tej ostatniej „prześwietlało” atmosferę, dając informacje o jej składzie. Astronomowie podejrzewają, że „wodna” planeta powstała w większej odległości od gwiazdy, którą okrąża, tylko z czasem się do niej przybliżyła. Takie podejrzenia biorą się stąd, że według wiedzy, jaką mamy na temat genezy planet, taka planeta jak GJ 1214b nie mogłaby powstać tak blisko gwiazdy. Z drugiej

strony od ostatnich dwudziestu lat, od momentu, w którym zaczęto odkrywać planety poza Układem Słonecznym, astronomowie wielokrotnie odkrywali globy, które według ich wiedzy nie miały prawa istnieć. Dopiero odkrycie pierwszych planet pozasłonecznych uświadomiło badaczom, jak niewiele wiedzą na temat formowania się planet i ich księżyców.

Badanie GJ 1214b było możliwe, bo planeta znajduje się stosunkowo blisko Ziemi. Gdyby chodziło o planetę oddaloną o kilkaset czy kilka tysięcy lat świetlnych, badanie jej atmosfery byłoby niemożliwe. Gdy za kilka lat na orbicie znajdzie się nowoczesny teleskop Jamesa Webba, następca teleskopu Hubble’a, możliwości badania planet znajdujących się blisko Układu Słonecznego będą jeszcze większe.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama