Rekiny atakują

U wybrzeży francuskiej La Réunion, żarłacz odgryzł nogę surfującemu turyście.

Reklama

Na najbardziej znanej i uczęszczanej francuskiej wyspie Oceanu Indyjskiego, około 700 km na wschód od Madagaskaru i 200 km na południowy zachód od Mauritiusu, rekiny ruszyły do ataku. Jeden z nich zabił 22 letniego turystę.

Mężczyzna spędzał na wyspie swoje wakacje. Jak co roku surfował niedaleko brzegu. Kiedy płetwa rekina pojawiła się na horyzoncie, turysta próbował uciekać. Żarłacz dogonił ofiarę i odgryzł jej nogę. Świadkowie, surfujący w pobliżu i plażowicze, niewiele mogli zrobić. Mężczyznę wyłowiono jeszcze zywego. Mimo natychmiastowej interwencji miejscowego pogotowia ratunkowego, nie udało się go uratować. Wykrwawił się. Żarłacz zadał mu też kilka innych ran na ciele.

Władze Trois-Bassins (wschodnia część La Réunion ) są przerażone, gdyż to nie pierwszy taki wypadek w tym roku u wybrzeży wyspy. Rekiny w 2011 r. odpowiadają za śmierć sześciu ofiar.

Tragedie miały miejsce w pobliżu miejscowych plaż. Zdaniem dziennika "Liberation", który szerzej opisuje dramat, wydarzenia jednak nie wzmożyły czujności policji i ekip ratowniczych. Władze wyspy zapewniały dotąd, że żaden rekin nie powinien dostać się tak blisko brzegu.

Tymczasem już w grudniu ubiegłego roku Instytut badań Oceanu bił na alarm. Szczególnie zagrożone są plaże w okolicach Saint-Gilles (wschodnie brzegi). Nie znane są jednak przyczyny tak bliskiego podejścia żarłaczy do brzegów.

W ostatniej dekadzie od 2000 do 2010 taki wypadek zdarzył się tylko raz. Nagle dramatycznie wzrosła liczba ataków rekinów.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama