Co tam się kryje?

Wszechświat jest starszy, niż przypuszczaliśmy. I jest w nim więcej ciemnej materii, niż myśleliśmy. Być może właśnie udało się ją złapać „za rękę”.

Reklama

Takie wnioski można wyciągnąć z jeszcze gorących analiz tego, co zaobserwowały działająca na ziemskiej orbicie europejska sonda Planck oraz spektrometr AMS, zainstalowany na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Stacjonarny czy dynamiczny?

W czasach gdy wśród naukowców, fizyków, kosmologów i astronomów (ale także filozofów), trwał zażarty spór o to, czy wszechświat jest stacjonarny czy dynamiczny, a więc w pierwszych dziesięcioleciach XX wieku, poszukiwano dowodu na potwierdzenie którejś z tych koncepcji. Jedna mówiła o tym, że wszechświat jest wieczny i niezmienny. Oczywiście planety krążą wokół gwiazd, ale te niewielkie ruchy bardziej przypominają ruchy cząsteczek w szklance stojącej wody. Z kolei tzw. model standardowy w kosmologii mówił, że wszechświat jest dynamiczny. Że kiedyś powstał i że jest w ciągłym ruchu. Nie tylko w mikroskali (jak ruchy poszczególnych planet czy gwiazd), ale przede wszystkim w skali makro. Kluczowym elementem sporu była teoria Wielkiego Wybuchu. Jeżeli wszechświat ma być stacjonarny – nie mogło być żadnego początku. Pod sam koniec lat 40. XX wieku George Gamow, amerykański fizyk teoretyk rosyjskiego pochodzenia, znalazł sposób na potwierdzenie (albo zaprzeczenie) teorii Wielkiego Wybuchu. Jeżeli wybuch rzeczywiście miał miejsce, cały wszechświat powinien być wypełniony tzw. mikrofalowym promieniowaniem tła. Co to takiego? Wszechświat zaraz po Wielkim Wybuchu wypełniony był plazmą, której stan skupienia nie jest ani cieczą, ani gazem, ani tym bardziej ciałem stałym. To była gęsta mieszanina supergorących cząstek (które później tworzyły protony, neutrony, a z nich pierwsze jądra atomowe) i promieniowania. Wszystko było tak gęste, że promieniowanie i cząstki były ze sobą ściśle związane. To „wiązanie” było jednak wraz z rozszerzaniem się wszechświata coraz słabsze. Aż dokładnie 380 tys. lat po Wielkim Wybuchu (tę wartość także udało się precyzyjnie zmierzyć dzięki badaniom sondy Planck) promieniowanie oderwało się od materii.

Zdjęcie niemowlaka

380 tys. lat wydaje się dosyć długim okresem, ale to tylko pozory. Gdyby wszechświat, który ma 13,82 mld lat (wcześniejsze badania mówiły raczej o 13,7 mld), porównać do człowieka mającego 50 lat, promieniowanie oddzieliło się od materii w pierwszym tygodniu jego życia. Rejestrując promieniowanie (nazwane reliktowym), czerpiemy informacje o wszechświecie w wieku niemowlęcym. Co to za informacje? Na przykład o tym, jaki był rozkład materii w „pierwszym tygodniu” życia wszechświata. Co prawda gdy promieniowanie oddzieliło się od materii, nie było jeszcze galaktyk ani nawet gwiazd (te pojawiły się około 300 mln lat później), ale były już atomy wodoru i helu. Były miejsca, gdzie ich koncentracja była większa. To tam zaczęły powstawać pierwsze gwiazdy, galaktyki i gromady galaktyk. Obserwując rozkład materii niemowlęcego wszechświata, możemy wyciągnąć wnioski dotyczące rozkładu materii we wszechświecie dzisiejszym. Przewidziane przez Gamowa promieniowanie zarejestrowano w 1964 roku, wbijając tym samym ostatni gwóźdź do trumny konkurencyjnej dla Wielkiego Wybuchu koncepcji wszechświata stacjonarnego. W latach 60. i 70. minionego wieku badano promieniowanie reliktowe za pomocą dużych anten naziemnych i urządzeń wynoszonych przez balony stratosferyczne. Niestety, atmosfera pochłania sporą część widma promieniowania reliktowego. Pod koniec lat 80. w przestrzeń wystrzelono satelitę COBE, a w 2001 r. kolejnego satelitę WMAP. Dane przesłane przez tego ostatniego były tak obiecujące, że w połowie maja 2009 r. wystrzelono europejską sondę Planck. Pod koniec marca, a więc zaledwie kilkanaście dni temu, opublikowano analizy pierwszych 15 miesięcy działania sondy. Planck pracuje na orbicie 3 lata. Reszta danych zostanie opublikowana za około rok.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • katolik
    15.05.2013 09:57
    Bóg stworzył świat 6014 lat temu jak objawił.
    Wszelkie Pismo od Boga natchnione [jest] i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - 17 aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu.
    O Wierze się nie dyskutuje. Albo się Wiarę przyjmuje, albo odrzuca. Bez dyskusji. Tak jak nakazał nasz Pan Jezus Chrystus: I rzekł do nich: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony”. Mk 16. 15-16
    Dlatego polecam rady praktyczne jak uniknąć piekła. Kto chce skorzystać niech skorzysta a kto nie, to jego sprawa.
    http://tradycja-2007.blog.onet.pl/
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama