Sekrety Dziewczynki

Gdy w 1999 roku wysoko w Andach znaleziono inkaską mumię 13-letniej dziewczynki, świat naukowy ogarnęła euforia. – Znaleźliśmy najlepiej zakonserwowaną mumię w historii – mówiono. Dzisiaj ta mumia Dziewczynki z Llullaillaco odsłania swoje sekrety.

Reklama

Dziewczynkę z Llullaillaco (Llullaillaco to wulkaniczny szczyt w argentyńskich Andach) znaleziono wraz z mumiami dwójki młodszych dzieci. W chwili śmierci miała 13 lat i pochowano ją w skalnej komorze 1,5 m pod powierzchnią ziemi. Niska temperatura tak dobrze zakonserwowała zwłoki, że po analizie zdumieni archeolodzy znaleźli w sercach dzieci krew, a w płucach powietrze, którym oddychały. Do dzisiaj, patrząc na mumię sprzed 500 lat, można odnieść wrażenie, że przedstawia osobę, która zasnęła zaledwie kilka godzin temu.

Zaszczyt i honor

Miejsce i sposób pochówku, ale także wygląd mumii od razu wskazywały na to, że dzieci zostały złożone w ofierze i przeszły rytuał zwany „capacocha”. O odbywającym się dwa razy w roku święcie capacocha pisali od XVI wieku Europejczycy obserwujący kulturę Inków. W czasie święta składane były ofiary z dzieci. Europejscy osadnicy opisywali sposoby uśmiercania ofiar (duszenie, rozbijanie głowy, trucie), ale długo nie znajdowano dowodów takich praktyk. Pojawiło się nawet przypuszczenie, że święto capacocha i ofiary z dzieci to wymysł Europejczyków, mający na celu pokazanie Inków w niekorzystnym świetle. Pierwszą mumię ofiarowanego dziecka znaleziono dopiero w 1954 roku. Było to bardzo dobrze zachowane ciało 9-latka, którego śmierć nastąpiła wskutek zamarznięcia. Dziecko wcześniej było odurzone chichą i koką. Chłopczyk siedział, dłonie miał złożone na kolanach, a głowę opartą o prawe ramię. Później znajdowano kolejne mumie. Wszystkie miały te same cechy. Należały do dzieci, które przed śmiercią były bardzo ładnie ubrane i ustrojone. W grobach znajdowano bogate naczynia i kości albo figurki lam. Inkowie uważali, że dziecko jest stworzeniem doskonałym. Nadawało się więc idealnie do roli wysłannika czy łącznika pomiędzy światem ludzkim a boskim. Zarówno dla dziecka, jak i dla jego rodziny zaszczytem było zostać złożonym w ofierze. Boskiego posłańca przygotowywano do najważniejszej roli w jego życiu, do spotkania z bogiem, czasami przez wiele miesięcy. Tylko dobrze nakarmione, umyte i odpowiednio ubrane dziecko mogło się spotkać z bogiem. W czasie przygotowań nie przebywało z rodzicami, tylko mieszkało w świątyni, opiekowali się nim kapłani. Gdy przygotowania dobiegły końca, w dniu święta capacocha dziecko, jego rodzina, kapłani i wierni wychodzili w długiej procesji wysoko w góry.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Basia
    06.09.2013 11:11
    A czym innym w naszej religii jest fakt, że Bóg poświęcił syna i posłał go na śmierć aby odkupić nasze grzechy. W naszej kulturze w obecnych czasach fakt zabijania własnych dzieci przeraża ale tak naprawdę wyznając wiarę mówimy "Ukrzyżowany również za nas..." i jesteśmy za to wdzięczni.
  • Sympatyk.
    06.09.2013 17:16
    Basiu- Bogu wolno bo wolne działanie Boga nie podlega ocenie moralnej podobnie jak działanie natury chociażby(np gdy sztorm zabija ludzi). Zresztą ofiarowanie za kogoś życia w zamian za czyjeś życie to coś zupełnie innego. Noniezupełniu- Żydzi czynili ofiary z ludzi do czasu aż nie poznali Boga i jego zdania na ten temat. Potem tylko żydzi bałwochwalcy w czasach odstępstwa Izraela to czynili. Pisząc post miałem na myśli los tych wszystkich kultur które się tym parały i wyginęły. Biblia nie pozostawia wątpliwości że ofiary z ludzi są sprawą w 100% demoniczną.
  • saherb
    07.09.2013 19:23
    Należy przypomnieć, że osoby 13-letnie i starsze (ale nadal nastoletnie) wówczas były uważane za dorosłe. Więc używanie słów "dziecko", "dziewczynka" raczej nie przystoi...
  • ech
    21.11.2013 12:50
    trochę mało o "najlepiej zachowanej mumii" :(
    szkoda
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama