Mity o grypie

Wielu Polaków uważa, że przeciw grypie nie należy się szczepić, a samą chorobę można łatwo wyleczyć środkami dostępnymi bez recepty. To mity, które mogą być niebezpieczne - twierdzi dr Ernest Kuchar z Wrocławskiego Uniwersytetu Medycznego.

Reklama

Mit 1: Szczepienia przeciwko grypie są mało skuteczne i napędzają jedynie zysk firmom farmaceutycznym

Według dr. Kuchara, skuteczność szczepień przeciwko grypie jest potwierdzona licznymi badaniami. Wynika z nich, że największą odporność uzyskuje się u ludzi przed 65. rokiem życia, u których sięga ona aż 70-90 proc. Gorzej natomiast reagują osoby starsze, po ukończeniu 65 lat - odporność na zakażenie grypą nie przekracza u nich 30-40 proc.

Może się zdarzyć, że ktoś się zaszczepił i zachorował. Jest jednak szansa, że chorobę przejdzie łagodniej i będzie mniej narażony na powikłania pogrypowe. "Szczepionka jest najskuteczniejszą i najtańszą metodą zapobiegania grypie" - podkreśla prof. Lidia Brydak, szefowa krajowego ośrodka ds. grypy.

Mit 2: Grypa jest groźna tylko dla osób starszych

Wirus grypy H1N1, który wywołał epidemię w 2009 r., uśmiercał głównie dzieci i ludzi młodych. Według pisma "Pediatrics" prawdopodobnie zarazek ten torował drogę zakażeniom wtórnym, takim jak oporne na antybiotyki bakterie o nazwie MRSA. To one były na ogół bezpośrednią przyczyną zgonów.

"Zbyt często lekceważymy powikłania grypy, takie jak zapalanie płuc i zapalnie mięśnia sercowego. Groźniejszy wydaje się być na przykład wąglik, które nie spowodował u nas żadnego zgonu" - uważa dr Kuchar.

Prof. Lidia Brydak jest przekonana, że śmiertelnych powikłań pogrypowych jest nawet dziesięciokrotnie więcej niż wskazuje na to oficjalna statystyka. Nie zawsze wszystkie przypadki zgonu są zgłaszane przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. "Czasem w karcie choroby pacjenta odnotowują, że jest to przeziębienie. W akcie zgonu często wpisuje się jako przyczynę śmierci powikłania układów oddechowego i krążenia, a nie powikłania pogrypowe" - dodaje szefowa krajowego ośrodka ds. grypy.

Mit 3: Grypa jest mało groźna, wystarczy wygrzać się w łóżku i ją przechorować

Często mylimy grypę z przeziębieniami. Różne objawy wywołane przez wirusa grypy mogą być wywołane również przez inne wirusy oddechowe, gdyż w tym samym czasie, kiedy krąży zarazek grypy, przenoszone są również wirusy grypopodobne.

Dla przeziębienia charakterystyczne jest to, że pogarsza się drożność nosa, pojawiają się zmęczenie, osłabienie, ból oczu oraz kaszel. Rzadko zdarza się podwyższenie temperatury ciała albo stan podgorączkowy oraz utrata apetytu i ból głowy. W przypadku grypy choroba pojawia się nagle, rozwija się gorączka sięgająca powyżej 39 st. C trwającą zwykle od jednego do dwóch dni. Do tego dochodzą dreszcze, bóle głowy, stawów, mięśni, znacznie osłabienie, a także kichanie, zapalenie błony śluzowej nosa, bóle gardła, suchy napadowy kaszel i poczucie ogólnego rozbicia.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Zobacz

  • Viator
    02.10.2013 12:23
    Powiem szczerze. Wkurzyłem się. Chodzi o to twierdzenie, że szczepienie przeciw grypie jest skuteczne. Nie wiem co badają "naukowcy", ale na pewno maja bardzo ograniczony ogląd sprawy. Na forach internetowych jest mnóstwo świadectw ludzi, którzy twierdzą, że może i owszem, po szczepieniu chorują rzadziej, ale każda grypę przechodzą znacznie gorzej niż przed szczepieniem. Naukowcy zbywają te świadectwa przypuszczeniem (nie mającym nic wspólnego z naukowa metodologią), że gdyby nie szczepienia byłoby jeszcze gorzej. Typowy przykład buty naukowców, dla których jeśli fakty nie pasują do teorii, to tym gorzej dla faktów.

    Mity dotyczące grypy mogą być niebezpieczne. Faktycznie. Tylko czemu - jak donoszono jeszcze niedawno - sami lekarze należą do grupy, która niechętnie się tym szczepieniom poddaje?
  • kolejarz77
    02.10.2013 19:42
    Spytajcie ilu lekarzy zaszczepiło się przeciwko grypie i będziecie znali prawdę o tych szczepionkach.
  • AM
    02.10.2013 21:12
    Nie zgadzam się z tym, że wszyscy powinni się szczepić przeciw grypie, dla mnie to właśnie jest mitem. Jestem farmaceutką i często słyszę w aptece narzekania pacjentów na brak skuteczności szczepionek.Pomimo tego iż jestem w tak zwanej grupie podwyższonego ryzyka, nie szczepię się. Raz popełniłam ten błąd,po szczepieniu przez dwa lata łapałam infekcje za infekcją, wcześniej i teraz średnio 2 razy w sezonie. Nie mówię, że była to grypa, ale oznacza to, że mój system odpornościowy został mocno osłabiony.
  • wladek
    03.10.2013 00:18
    Przeciw grypie należy zastosować witaminy,oczyszczanie organizmu z toksyn,np.:citroseptem lub podobnym specyfikiem,a przede wszystkim stosownie do aury się ubierać i nie przegrzewać się w domu!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama