Kuchnia Nobla

Z medycyny za transport komórkowy, z fizyki za cząstki, a z chemii za programy, które pomagają zrozumieć reakcje chemiczne. Tak w jednym zdaniu można streścić tegoroczne Nagrody Nobla.

Reklama

Telefon przedstawiciela Komitetu Noblowskiego do tegorocznych laureatów (Peter Higgs, laureat Nobla z fizyki, nie odbierał telefonu, więc wysłano mu e-maila) to zwieńczenie wielomiesięcznej pracy kilku tysięcy osób na całym świecie. Zasady przyznawania Nagrody Nobla praktycznie nie zmieniły się od ponad 100 lat.

Skąd się biorą kandydaci

Proces wyboru laureatów jest ściśle określony i rygorystycznie przestrzegany. Przede wszystkim jest bardzo długi i wieloetapowy. Obecnie osób, które mogą nominować kandydatów do Nagrody Nobla jest kilka tysięcy. Mogą tego dokonywać nobliści z lat poprzednich, wszyscy członkowie Szwedzkiej Królewskiej Akademii Nauk (czyli wszyscy naukowcy z tytułem profesorskim przyznanym w Szwecji), a także poproszeni o to eksperci zagraniczni i organizacje „branżowe”. Ich wybór także podlega ściśle określonym regułom. Ci wszyscy mogą, choć nie muszą, wysłać pocztą swoje kandydatury z uzasadnieniem do końca stycznia roku, w którym ma być przyznana nagroda. Następnie Komitet Noblowski przegląda je. Wiele z nich się powtarza, niektóre dotyczą osób już nieżyjących (te zostają odrzucone). Są i takie, w których kandydat proponuje sam siebie (te także zostają odrzucone). Komitet Noblowski składa się z 5 osób wybieranych spośród członków Szwedzkiej Królewskiej Akademii Nauk na 3 lata. Średnio do każdej nagrody nominowanych jest od 300 do 400 osób. Kolejnym krokiem jest wyselekcjonowanie z nadesłanych około 200 nazwisk. Te trafiają do recenzentów. Nazwiska zarówno kandydatów, jak i ekspertów recenzujących są tajemnicą. Każda kandydatura musi zawierać uzasadnienie, a w nim opis osoby, jej osiągnięć, przebieg pracy naukowej oraz listę publikacji świadczących o tym, że kandydat zasługuje na nagrodę. Recenzenci wybierają z tej grupy 15 nazwisk i odsyłają je do Komitetu.

Wybór najgodniejszych

Komitet Noblowski nie decyduje o tym, komu przyznać nagrodę, tylko czuwa nad tym, by nie została złamana żadna procedura. 15 nadesłanych przez recenzentów nazwisk otrzymuje rekomendacje i zostaje przekazanych do Królewskiej Szwedzkiej Akademii Nauk, a konkretnie do jednego z jej komitetów – ds. fizyki i chemii. Kandydatury do Nagrody Nobla z fizjologii i medycyny są rozpatrywane w Karolinska Institutet w Sztokholmie. Wspomniane komitety dyskutują i głosują na wspólnych posiedzeniach, gdyż niektóre z rozpatrywanych tematów mogą być z pogranicza tych dziedzin. Na czas prac komisji poszczególne komitety mogą prosić o opinię uznanych w swoich dziedzinach ekspertów. Komitety „przedmiotowe” około czerwca mają już krótką listę kandydatów do nagrody i od tego momentu zaczyna się prawdziwa rywalizacja. Często stosowaną praktyką jest proszenie ekspertów zewnętrznych o opinie. Od czerwca do września każdy z komitetów musi wybrać kandydata lub kandydatów do nagrody. I wtedy listy z nazwiskami przekazywane są do instytucji, które nagrody przyznają. Teoretycznie Królewska Akademia Nauk czy Karolinska Institutet mogą zmienić decyzję komitetu, ale w praktyce nigdy chyba się to nie zdarzyło. Listy z nazwiskami są przez kilkadziesiąt lat trzymane w tajemnicy, a osoby, które je znają, są zobowiązane do nieujawniania ich. Na ostatnich posiedzeniach Komitetu Noblowskiego nie dyskutuje się już na temat kandydatów i zwycięzców (ci są wybrani kilka tygodni przed ogłoszeniem) tylko na temat technicznych szczegółów ogłoszenia werdyktu.

Zanim o wyborze zostaną poinformowani dziennikarze (świat), jeden z członków komitetu kontaktuje się ze zwycięzcą. Nie dzieje się to jednak kilka tygodni, tylko raczej kilka, kilkanaście godzin przed ogłoszeniem. Wszystko po to, by informacja w sposób niekontrolowany nie rozeszła się. W przypadku tegorocznego laureata z fizyki, szkockiego fizyka Petera Higgsa, nie udało się z nim skontaktować telefonicznie i wysłano do niego e-maila. W przeszłości, gdy nie było internetu ani telefonów, zwycięzców powiadamiano listownie albo osobiście. Zdarzały się wtedy sytuacje, kiedy nie tylko laureat wiedział o nagrodzie przed jej ogłoszeniem.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama