Jak mogą cię podsłuchać?

Na podsłuchiwanie telefonów komórkowych jest wiele sposobów. Niektóre są tanie i nie wymagają specjalistycznej wiedzy. Przed innymi, tymi „z wyższej półki”, bardzo trudno się uchronić.

Reklama

Jeżeli ktoś ma podstawową wiedzę na temat wywiadu czy technologii komunikacyjnych, musi się mocno dziwić trwającej w ostatnich dniach dyplomatycznej przepychance pomiędzy USA i Europą. Bo oto cały europejski światek polityczny jest wstrząśnięty i zasmucony tym, że USA podsłuchują sojuszników. No ludzie, przecież to logiczne, że podsłuchują. Skąd niby mieliby wiedzieć, kto jest sojusznikiem, a kto nie, gdyby nie podsłuchiwali?

Skandal w Berlinie

Sprawa podsłuchów ciągnie się od wielu miesięcy. Najpierw oburzenie wywołała informacja, którą podał zbiegły z USA analityk wywiadu Edward Snowden. Wśród wielu tajemnic, które zdradził, była informacja o programie PRISM służącym do inwigilowania skrzynek e-mailowych. Z każdym tygodniem do publicznej wiadomości trafiało coraz więcej szczegółów. Ale prawdziwa bomba wybuchła dopiero przed kilku dniami, kiedy okazało się, że wywiad amerykański podsłuchiwał przywódców Unii Europejskiej. Prezydent Francji Fran- çois Hollande wpadł podobno we wściekłość. Premier Hiszpanii w trybie natychmiastowym wezwał do siebie ambasadora USA w Madrycie, a w Niemczech... Największy skandal wybuchł w Niemczech, bo kanclerz Angela Merkel uchodziła za bliskiego i lojalnego sojusznika USA (w przeciwieństwie do np. kolejnych prezydentów Francji). A tymczasem okazało się, że komórka pani kanclerz była na stałym podsłuchu od... przynajmniej 10 lat. To znaczy, że nie tylko obecna administracja Baracka Obamy słuchała, co Angela Merkel ma do powiedzenia mężowi, współpracownikom, znajomym czy rodzinie, ale także administracja jego poprzednika George’a W. Busha. Słuchaniem Angeli zajmowała się specjalna komórka wywiadu, zainstalowana w amerykańskiej ambasadzie w Berlinie. Komórka, na której działanie urząd kanclerski kilka lat temu wydał zezwolenie.Tutaj warto wyjaśnić pewne niedopowiedzenie. Telefon, będący na amerykańskim podsłuchu, był prywatnym aparatem kanclerz Merkel, a nie telefonem, z którego rozmawiała w sprawach państwowych czy międzynarodowych. Te ostatnie są specjalnie zabezpieczone i zaszyfrowane. W sprawach międzynarodowych pani kanclerz – jak zresztą pewnie większość przywódców – korzysta ze specjalnej linii stacjonarnej. Komórka, którą Amerykanie podsłuchiwali, nie miała tych wszystkich zabezpieczeń. To oczywiście nie zmienia faktu, że po pierwsze nawet z prywatnych rozmów sprawny analityk jest w stanie wyciągać wnioski, po drugie, że każdy wysoko postawiony polityk musi się oburzyć, gdy na jaw wychodzą informacje o podsłuchu. I pada pytanie: skoro można podsłuchiwać komórkę Angeli Merkel, czy można każdą?

Telefon sam przyjdzie

Tak, prywatną komórkę kanclerz Niemiec, szefa ONZ czy kogokolwiek innego na tej planecie – jeżeli nie jest specjalnie zabezpieczona – można podobnie łatwo podsłuchać. A sposobów na to jest przynajmniej kilka.

Jednym z nich jest stworzenie fałszywej stacji bazowej (tzw. IMSI Catcher). Gdy mama mieszkająca w Gdańsku dzwoni do syna przebywającego na wakacjach zimowych w Korbielowie, komunikacja pomiędzy ich telefonami komórkowymi nie odbywa się bezpośrednio. Telefon mamy komunikuje się z najbliższą sobie stacją bazową, telefon syna robi to samo. Obydwa są do stacji zalogowane, a to oznacza, że system komputerowy wie, gdzie telefony się znajdują. W efekcie kieruje strumień informacji w odpowiednie miejsce. To nie właściciel telefonu wybiera, do której stacji bazowej jego telefon się zaloguje, tylko urządzenie samo „idzie” tam, gdzie sygnał jest najsilniejszy. Istnieje możliwość stworzenia fałszywej, tymczasowej stacji bazowej. A wtedy telefon „sam do nas przyjedzie”. Tyle tylko, że takiej stacji nie da się legalnie kupić na wolnym rynku, a nawet gdyby, jej koszt wynosić musiałby kilkaset tysięcy dolarów. Istnieje możliwość zrobienia stacji bazowej samemu. Ale to jest wyższa szkoła jazdy. Włączenie fałszywej stacji bazowej (niektóre ich modele mają wielkość walizki) umożliwia nie tylko słuchanie rozmów i czytanie SMS-ów, ale także śledzenie danych internetowych przychodzących i wychodzących z telefonów, które do stacji się zalogowały.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

TAGI| NAUKA, TECHNIKA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama