Nasze mózgi są różne

Mózgi kobiet i mężczyzn wyraźnie się różnią. To fakt zbadany naukowo. Na czym polegają różnice i co z nich wynika?

Reklama

Różnice w budowie i funkcjonowaniu mózgów absolutnie nie oznaczają, że któryś jest lepszy. Te różnice wynikają nie z tego, że jeden powstał najpierw, a drugi jest jego doskonalszą wersją. Różnice są wynikiem innych wyzwań i ról, jakie stoją przed mężczyzną i kobietą. Ról, które częściowo są „nadawane” przez kulturę, ale przede wszystkim wynikają z różnic fizycznych. To kobieta rodzi dziecko, a nie mężczyzna. Banał? Niby tak, ale jakie są tego konsekwencje! Żeby urodzić dziecko, trzeba być nie tylko dostosowanym do tego fizycznie (budowa ciała, odpowiednie organy i mózg zawiadujący systemem hormonalnym), ale także psychicznie. Tak samo jak do samej opieki nad dzieckiem. A dlaczego to kobieta ma się opiekować potomstwem? Bo to ona, a nie mężczyzna ma gruczoły mlekowe, dzięki którym potomstwo przez pierwsze tygodnie może przeżyć. 
 „W literaturze naukowej znajdziemy wiele dowodów wskazujących, że pomimo braku różnic w ogólnym poziomie inteligencji kobiety i mężczyźni wcale nie mają takich samych uzdolnień. Mężczyźni wykazują np. wyższość w wykonywaniu różnych zadań wymagających wyobraźni przestrzennej lub złożonych operacji matematycznych, kobiety zaś w niektórych zadaniach językowych oraz wymagających precyzji manualnej. Badania wskazują ponadto na wyższą wrażliwość kobiet na subtelne sygnały emocjonalne, zwłaszcza wyrażane w mimice twarzy. Z kolei mężczyźni łatwiej dopuszczają się aktów agresji” – napisała w jednym z artykułów prof. dr hab. Anna Grabowska, kierownik Pracowni Psychofizjologii Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN, profesor Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.


Większy, ale nie lepszy


Oczywiście są kobiety, które doskonale orientują się przestrzennie, jak i mężczyźni, którzy mają świetne zdolności językowe i nadprzeciętną koordynację wzrokowo- ruchową. Mówiąc o różnicach w zachowaniu czy w predyspozycjach, zawsze mowa o pewnej grupie statystycznej, a nie o konkretnej osobie. 
To, że różnice między płciami (nie tylko fizyczne) są – widać wyraźnie, ale z czego te różnice wynikają? Dzisiaj nauka nie potrafi odpowiedzieć w pełni na to pytanie. – Choć zgromadzone dotąd dane wyjaśniają jedynie cząstkę tajemnicy związanej z różnicami płciowymi, nie ulega dziś wątpliwości, że różnice te nie są jedynie prostą konsekwencją odmiennych sposobów wychowania. Istotne znaczenie mają tu przede wszystkim czynniki biologiczne, takie chociażby jak wpływ hormonów płciowych – mówi prof. Grabowska, dodając, że nieporozumieniem jest przeciwstawianie sobie przyczyn naturalnych i środowiskowymi. Albo, innymi słowy, zastanawianie się, jakie cechy wykształciły się u nas na poziomie biologicznym, a jakie wymusza (narzuca) kultura, bo „środowisko i wychowanie z reguły oddziałuje na nas przez strukturę biologiczną, jaką jest nasz mózg. To w nim zachodzą określone zmiany, które stanowią podstawę naszych zachowań, w tym zachowań zróżnicowanych płciowo”. W takim razie czy mózgi mężczyzn i kobiet różnią się? 
Kształt mózgów obydwu płci jest taki sam, ale mózgi mężczyzn są większe (o około 10 proc.). Z faktu, że inteligencja obydwu płci jest taka sama, wynika, że kobiece mózgi pracują wydajniej niż męskie (w skrócie mówiąc i mocno przybliżając, z mniejszej masy neuronów potrafią wycisnąć tyle samo, co większe mózgi mężczyzn). Dokładna analiza struktury mózgów pokazuje, że kobiety mają więcej tzw. substancji szarej, a w męskich mózgach jest więcej substancji białej. Substancja szara jest odpowiedzialna za przetwarzanie informacji, a substancja biała za przekazywanie informacji. U kobiet składająca się z substancji szarej kora mózgowa jest grubsza, gęstsza i bardziej skomplikowana. 
Ale to niejedyna różnica między kobiecymi i męskimi mózgami. Kolejna to asymetria między dwoma półkulami. U mężczyzn półkule są bardziej wyspecjalizowane. – Na przykład funkcje językowe są u mężczyzn silniej powiązane z lewą półkulą, a funkcje wzrokowo-przestrzenne z prawą. U kobiet zaś funkcje te są w większym stopniu reprezentowane w obu półkulach – mówi prof. Grabowska. Badania wskazują, że rzeczywiście ilość połączeń między półkulami kobiecych mózgów jest większa niż w przypadku mózgów męskich. Jest jeszcze coś. Szybkość przesyłu informacji. W przypadku męskich mózgów informacja między lewą i prawą półkulą biegnie wolniej niż w przypadku mózgów kobiet. To jest oczywiście związane z ilością połączeń, których u pań jest po prostu więcej (tzw. spoidło wielkie, które jest czymś w rodzaju głównej autostrady łączącej półkule, jest u pań większe). 


Empatia, współczucie i ból


Mężczyźni może i mają mniej połączeń między półkulami lewą i prawą, mają za to znacznie więcej niż kobiety połączeń między tylnymi częściami mózgu a przednimi. Co to oznacza w praktyce? – Autorzy sugerują, że budowa mózgu u mężczyzn sprzyja zapewnieniu dobrych połączeń między strukturami kontrolującymi percepcję i koordynację czynności, natomiast u kobiet mózg przystosowany jest do łączenia struktur zajmujących się analitycznym (lewa półkula) i intuicyjnym (prawa półkula) sposobem rozwiązywania zadań – pisze prof. Anna Grabowska. 
Bardzo trudno jest łączyć cechy, jakimi charakteryzują się konkretne płcie, ze strukturami w mózgu czy różnicami w budowie mózgów. A to głównie dlatego, że wciąż bardzo niewiele wiadomo na temat tego organu. Czasami zauważa się pewne zależności, ale z ich zrozumieniem jest kłopot. Potrzeba lat badań i testów.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • AmD
    25.01.2014 17:30
    Jako uzupełnienie, zacytuję fragment z dzisiejszego GN, Modlitwa pomaga kobiecie:

    Kobieta chrześcijańska stara się odpowiedzieć na powołanie, jakie otrzymuje od Boga, usiłując godzić rolę w społeczeństwie i w rodzinie w dialogu z Bogiem na modlitwie...

    W swoim przemówieniu papież Franciszek podkreślił szczególnie wkład, jaki w Magisterium Kościoła na temat kobiet wniósł Jan Paweł II. ... Jednocześnie zaznaczył, że te nowe przestrzenie i odpowiedzialności kobieta musi łączyć ze swoją niezastępowalną rolą w rodzinie. „Dary delikatności, szczególnej wrażliwości i czułości, których bogaty jest geniusz kobiecy stanowią nie tylko autentyczną siłę dla życia rodzinnego, by promieniował klimat pogody ducha i harmonii, ale jest tym, bez czego nie możliwe byłoby zrealizowanie ludzkiego powołania”.
  • anna
    25.01.2014 18:00
    Żadna to nowość , to w co chcą nas ubrać genderowcy . Z chwilą kiedy sowieci opanowali nasz kraj , jedną z pierwszych rzeczy , do której dążyli , to wsadzić kobietę na traktor .
    I otumanione zachwycały się tą perspektywą . A więc, na zajęciach technicznych w szkole , gorliwie posługiwały się młotkiem ,
    śrubokrętem itp. Czy, przez to przestały marzyć
    o rodzinie , dziecku ? Każda współczesna , samotna kobieta wmawia otoczeniu jaka to ona szczęśliwa , jaką robi karierę zawodową itp , do momentu aż pozna właściwego mężczyznę , a wtedy , jeżeli jeszcze nie jest za późno , pierwsze o czym marzy to mieć dziecko ! I tyle zostaje
    z kobiety na traktorze . Więc wszystkie te , którym się nie udało , niech nie będą wredne
    i nie ciągną za sobą innych kobiet , tylko dlatego , że im nie wyszło .Bo i tak przegrają .
    Z naturą nie da się wygrać .Tylko czym one , gdyby się otwarcie przyznały do porażki , wtedy się zajmą ?
  • mbtm
    25.01.2014 18:28
    A ja z innej strony podejdę do tematu. Dlaczego ktoś uważa że "tradycyjne" role kobiet są gorsze od ról mężczyzn?. To genderyzm narzuca stereotypowe myślenie że pewne czynności w ich rozumieniu kulturowo narzucone kobietom są gorsze, poniżające. Jak dla mnie opieka nad dzieckiem nie jest gorsza od zarobkowania, a powiem więcej, uważam że szlachetniejszą rzeczą jest opiekowanie się dzieckiem niż zarabianie pieniędzy. Może powinienem być oburzony że kobiety częściej wykonują szlachetniejsze czynności, powinienem uważać to za przejaw wielowiekowej dyskryminacji mężczyzn narzucony przez kobiecy reżim?. Analogia i logika ta sama, tylko odwrócona sytuacja.
  • Dx4
    25.01.2014 23:10
    Dzieci w przedszkolu bez najmniejszych problemów odróżniają dziewczynki od chłopczyków i nie ma z tym żadnych problemów. A zboczeńcom tak się w głowach pomieszało, że chcą badać kto ma jaką płeć i czym to jest uwarunkowane! Zapewne walka nie toczy się o rozróżnianie płci, a o wartości, które z budową anatomiczną mają niewiele wspólnego.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama