Wzrasta liczba młodych ludzi z depresją

Od kilku lat wzrasta liczba młodych ludzi z zaburzeniami depresyjnymi, zgłaszających się o pomoc do specjalistów. W Łódzkiem realizowany jest program zapobiegania depresji u dzieci i młodzieży. Przebadano ponad 1,5 tys. dzieci w wieku 11-13 lat, z których 330 wymaga dalszej diagnostyki lub leczenia.

Reklama

Depresja jest powszechnym problemem dotykającym młodych ludzi. Badania wskazują na coraz wcześniejszy początek tej choroby. Często problemy dzieci są niedostrzegane, niezrozumiane lub błędnie interpretowane przez rodziców, nauczycieli i rówieśników.

"Depresja jest zaburzeniem psychicznym, które dotyczy dosyć dużej społeczności, szczególnie w okresie rozwojowym. Dzieci w okresie dojrzewania przechodzą przez tzw. kryzys adolescencji, a to wiąże się często z poczuciem zmiany ról, dziecko zaczyna mieć problemy osoby dorosłej, zaczyna być seksualne, podejmować decyzje o wyborze szkoły, zawodu, a czasami partnera" - podkreśliła konsultant wojewódzki w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży prof. Agnieszka Gmitrowicz.

Od kilku lat w regionie łódzkim realizowany jest program zapobiegania zaburzeniom depresyjnym u dzieci i młodzieży, finansowany przez samorząd województwa.

Jak podkreśla prof. Gmitrowicz, działania profilaktyczne mają ogromne znaczenie, bowiem zaburzenia depresyjne stanowią uwarunkowanie dla bardzo poważnych zachowań autodestrukcyjnych, szczególnie niebezpiecznych w okresie dojrzewania. Depresja powoduje także m.in. trudności w szkole, częstsze eksperymentowanie młodych ludzi z alkoholem i narkotykami. U podłoża depresji dziecięcej leżą najczęściej zmiany, problemy oraz konflikty w rodzinie, trudne wydarzenia z przeszłości, stres czy też czynniki biologiczne. Często depresja wiąże się z przemocą rówieśniczą w szkole.

"Nagminnie zgłaszają się dzieci, które przychodzą do nas z objawami np. bezsenności, smutku, kłopotami w nauce, z zaburzeniami koncentracji, a dopytane mówią, że są ofiarą przemocy rówieśniczej w szkole. To jest dramat dzieci, które często w trosce o swoich rodziców, nie obciążają ich swoimi problemami" - mówiła prof. Gmitrowicz

Jej zdaniem, rodzice i nauczyciele powinni przede wszystkim bardzo uważnie słuchać dzieci, podchodzić do dziecka z ogromnym szacunkiem i nie traktować zachowań typu złość i wycofanie się, jako zachowania niegrzeczne. "Dzieci inaczej prezentują depresję, to nie jest smutek taki, jak u dorosłych. Dzieci często reagują złością, buntem, drażliwością i są za to karane, a to nasila depresję" - przyznała. Jej zdaniem, opiekunowie powinni nie tylko rozmawiać, ale i dopytywać dzieci, bowiem najmłodsi mają małą zdolność do nazywania swoich emocji. "Trzeba zwracać uwagę także na pozasłowne przekazy, na to, co dziecko rysuje, jak się ubiera, jakiej słucha muzyki, czy je i jak śpi" - zaznaczyła prof. Gmitrowicz.

Program zapobiegania zaburzeniom depresyjnym u dzieci i młodzieży, który powstał we współpracy z Departamentem Polityki Zdrowotnej Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi, został zaakceptowany przez Krajową Agencję do Oceny Technologii Medycznych.

W latach 2010-2013 w ramach programu przebadano ogółem 1551 dzieci w wieku od 11 do 13 lat. W przypadku 708 dzieci stwierdzono wskazania do udziału w warsztatach terapeutycznych, natomiast u 330 osób zaobserwowano konieczność dalszej diagnostyki lub leczenia. Przeprowadzono 36 cykli zajęć warsztatowych, w których wzięło udział 333 dzieci. "Wiem, że dzieci - po odbyciu warsztatów - lepiej sobie radzą w funkcjonowaniu społecznym w szkole, lepiej sobie radzą z emocjami, z wyrażaniem swoich potrzeb, ze zrozumieniem tego, co się wokół nich dzieje, jak i umiejętnością zaadaptowania się do różnych trudnych sytuacji" - powiedziała PAP jedna z realizatorek programu Katarzyna Pycio.

Jej zdaniem, bardzo dobrą decyzją jest rozszerzenie programu o młodzież w wieku 14-17 lat, ponieważ są to dzieci w bardzo trudnym okresie gimnazjalnym. "To jest właśnie ten moment, kiedy dziecko przechodzi z tego czasu dziecięcego, a wchodzi w okres kształtowania się osoby. Dochodzi bardzo ważny aspekt rozwoju seksualnego, muszą się nauczyć dojrzałego funkcjonowania społecznego, odpowiedzieć sobie na pytanie, kim jestem, jaki jestem, w którym kierunku idę czy jak jestem odbierany przez rówieśników" - dodała Pycio.

Specjaliści przyznają, że placówek medycznych świadczących pomoc dla dzieci i młodzieży z zaburzeniami depresyjnymi jest zbyt mało. W Łódzkiem są tylko dwa oddziały psychiatryczne dla młodzieży (w Łodzi i w Warcie) oraz jeden dla dzieci do 13. roku życia w Łodzi.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama