Duży czy za duży

Wyszukiwanie informacji – Google. System operacyjny – no pewnie, że Windows. Dlaczego, mimo że są alternatywy, niektóre produkty mają miażdżący udział w rynku? I czy to dobre dla konsumenta?

Reklama

Raz na jakiś czas oskarża się korporacje ze świata IT o próby zmonopolizowania rynku i porównuje się je do wielkiego brata. Ale czy to ich wina, że pewne produkty, nawet w warunkach zdrowej konkurencji, są po prostu bezkonkurencyjne? Czasem firmy zdobywają dominującą pozycję uczciwie, ale potem nieuczciwie ją wykorzystują. Internet nie zna granic, więc nawet małe firmy mają otwartą drogę, by zaistnieć na globalnym rynku. Dlaczego jednak „wszyscy” korzystają z Windowsa, choć są inne systemy operacyjne i „każdy” ma konto na Facebooku, choć jest wiele innych usług tego typu?
 

Dobre, lepsze, bezkonkurencyjne?

W odpowiedzi na to pytanie może pomóc przyjrzenie się sytuacji pakietów biurowych. Microsoft od lat jest producentem popularnego i bardzo cenionego pakietu Office, z którym zetknął się chyba każdy użytkownik komputera. Office stał się niezwykle popularny, mimo że dostępne są jego darmowe odpowiedniki. Jedną z przyczyn jest wysoka jakość tego produktu. Drugą to, że pakiet zapisywał pliki w sposób utrudniający ich edycję w innych programach niż produkcji Microsoftu.

Ten przykład dobrze obrazuje działanie wielkich korporacji, które chcą zdominować rynek – z jednej strony tworzą dobry produkt, z drugiej próbują utrudnić życie konkurencji. Dynamika rynku IT nie pozwala spać spokojnie nawet tym firmom, które już dominującą pozycję osiągnęły. Pokazuje to dobrze sytuacja Microsoftu i jego przeglądarki internetowej. Biorąc pod uwagę to, jak szybko rozwija się rynek IT, wydarzyła się ona epokę temu.

W czasach, gdy internet nie był tak popularny jak dziś, wiodącą przeglądarką był płatny Netscape Navigator. W pewnym momencie korzystało z niego aż 80 proc. użytkowników. Krach przyszedł w 1997 r., kiedy Microsoft zdecydował się dodawać do systemu Windows własną przeglądarkę Internet Explorer za darmo. Produkt Microsoftu był instalowany na komputerze wraz z systemem operacyjnym, więc mało kto szukał alternatywy. Firma pozbyła się w ten sposób realnej konkurencji i… przestała rozwijać własny produkt. Z czasem wciąż rozwijane produkty rynkowych rywali okazały się lepsze, a Internet Explorer stał się synonimem fatalnej jakości. Niemniej wciąż używała go większość internautów, bo program był instalowany domyślnie na komputerze, a usunąć się go nie dało. Zmieniła to dopiero decyzja Komisji Europejskiej z 2009 r., która (nie bez kłopotów) zmusiła Microsoft do proponowania przy instalacji systemu alternatywnych przeglądarek. Podsumowując: Microsoft musiał oferować we własnym produkcie rozwiązania konkurencji, mimo że dysponował własnymi. Trudno powiedzieć, czy ekran wyboru przeglądarki był tu decydującym czynnikiem, ale konkurencyjne produkty szybko przegoniły wyszukiwarkę Internet Explorer. Po drodze producent Windowsa dostał gigantyczną karę w wysokości niemal 0,5 mld euro w innej sprawie, o nadużywanie swojej rynkowej pozycji. Dziś najpopularniejszą przeglądarką jest Google Chrome – produkt innego internetowego giganta.

Gdzie jeszcze dominuje Google? Jej przeznaczony na smartfony system Android jest obecny na 80 proc. urządzeń. Najpopularniejszy serwis z filmami dostępny w internecie to YouTube – także należy do Google i ma duże szanse, by kiedyś być „telewizją internetu”. Do tego wyszukiwarka tej firmy obsługuje niemal 90 proc. światowych zapytań. Nic dziwnego, że w niektórych językach wyszukiwanie informacji w internecie to po prostu „googlowanie”. Mówi się też, że jeśli czegoś nie można znaleźć przez wyszukiwarkę Google, to...nie istnieje. I w praktyce tak jest. Alternatywne usługi zasadniczo nie dobierają wyników tak trafnie jak produkt Google. Wynika to nie tylko z jakości, ale również z tego, że Google dysponuje ogromną ilością danych. Do tego jest w stanie powiązać je w całość. Jeśli ktoś oglądał film na YouTube, to wyszukiwarka o tym wie i uwzględni to, gdy będziemy szukać informacji o jego twórcach.

Gra o tron

Google nie tylko dysponuje wachlarzem świetnych usług, ale też systematycznie je rozszerza i umiejętnie łączy. Już niedługo na rynku pojawią się „Android wear”, czyli elektroniczne urządzenia wbudowane w ubrania czy zegarki. Firma pracuje też nad samojeżdzącymi samochodami – ich prototypy można już znaleźć w Kalifornii.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • LukaszJ
    25.07.2014 09:16
    iiiik.... iiiiik.... coś piszczy w tym artykule Drogi Panie Redaktorze :-) otóż, moim zdaniem brakuje zauważenia jednego, bardzo istotnego dla rynku systemów operacyjnych i przeglądarek trendu: urządzeń mobilnych. Microsoft w pewnym momencie bardzo przegrał sprawę przeglądarki, a google ją zdecydowanie umocniły dlatego, że pojawiły się liczne miliony urządzeń typu smartphone i tablet, z androidem na pokładzie. A naturalną przeglądarką androida - dokładnie na takiej samej zasadzie, jaką 'przegrał' Microsoft - jest chrome lub jego troche okrojona mutacja. Google dobrze wie, że rywalizuje praktycznie tylko z Operą i Firefoksem, oraz - równolegle niejako - z Safari w środowiskach spod znaku jabłka (które potrafi być w niektórych środowiskach i krajach jedynym właściwym). W USA prym należy do MS, ale Jabłko też trzyma się świetnie i jest dużo bardziej popularne niż w naszym grajdołku. Pozdrawiam serdecznie przy pomocy pary: firefoks i android :-)
  • czesio
    25.08.2014 16:17
    "System operacyjny – no pewnie, że Windows." - no chyba słoneczko za mocno przygrzało :) Tylko OSX!
  • Tomek
    02.12.2014 22:30
    Szkoda, że autor pisząc, że Chrome jest najpopularniejszą przeglądarką nie podaje żadnych źródeł tej informacji. Ja bardzo chętnie podam źródło, któe pokazuje, że najpopularniejszą przeglądarką jest cały czas - i to z dużą przewagą - Internet Explorer (IE - 59%, Chrome - 21%).

    http://netmarketshare.com
  • QyYoSlWm16
    13.11.2015 18:02
    wedlug mnie moglyby byc poozdeline na dwa typy :- kazdy z kazdym ( czyli bez ograniczen klasowych )- wewnatrz-klasowe ( walka tylko miedzy wojownikami z danej klasy )odbywalyby sie w jakis konkretny dzien np niedziela ;]
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama