Ostatnie trzy dzierlatki na Mazowszu

Dzierlatki - niewielkie ptaki z rodziny skowronków, które przed laty były nieodłącznym elementem polskich wsi i miast, znikają z Mazowsza. Według przyrodników jedynym miejscem, gdzie można je obecnie spotkać jest Radom. Żyją tam tylko trzy ptaki: dwa samce i samica.

Reklama

Według przyrodnika z Radomia Jacka Słupka dzierlatki nie zobaczy się już nigdzie w woj. mazowieckim poza Radomiem. "W Warszawie ostatnie dzierlatki widywane były przy elektrowni Siekierki w 2005 roku. Potem już w stolicy ich nie zaobserwowano" - mówi Słupek. Dodaje, że potwierdzają to przyrodnicy z innych rejonów województwa, którzy przyjeżdżają do Radomia, by zobaczyć ostatnie ocalałe na Mazowszu dzierlatki, zwane także śmieciuszkami lub skowronkami miejskimi. W Radomiu żyją trzy dzierlatki: dwa samce i jedna samica. Ich stanowisko znajduje się na osiedlu Południe.

Dzierlatka to niewielki ptak o brązowawym upierzeniu, nieco większy od wróbla domowego, podobny do zwykłego skowronka, ale odróżnia go od niego charakterystyczny czubek na głowie. W przeciwieństwie do skowronka - samiec śpiewa nie tylko w powietrzu, ale także z miejsca, z którego może prowadzić dogodną obserwację terenu. W Radomiu na przykład siada na głazie.

Dzierlatki są mało płochliwe, nie boją się człowieka. Uciekają pieszo między nogami przechodniów, zaglądają pod samochody w poszukiwaniu pokarmu.

Słupek podkreśla, że przed laty dzierlatki były nieodłącznym elementem krajobrazu miast i wsi. Według przyrodników na zmniejszenie populacji wpływa styl życia współczesnych Polaków, a w szczególności zamiłowanie do równo przystrzyżonych trawników.

Jak tłumaczy przyrodnik dzierlatki to ptaki, które gnieżdżą się na ziemi, wśród traw. W kwietniu i maju składają pierwsze jaja, a do drugiego lęgu przystępują na przełomie czerwca i lipca. Na jajkach siedzą około 12-14 dni. "Większości gniazd, które wcześniej obserwowaliśmy, zostało niestety wykoszonych" - wyjaśnia przyrodnik.

Inną wskazywaną przez przyrodników przyczyną zmniejszania się liczebności dzierlatki jest zanik transportu konnego. Końskie odchody zawierają resztki ziarna owsa, które stanowi podstawową zimową bazę pokarmową tego ptaka.

Radomski przyrodnik podkreśla, że bardziej liczne populacje dzierlatki występują m.in. na Zamojszczyźnie i Wielkopolsce. Na terenie Polski gatunek ten jest objęty ścisłą ochroną gatunkową.

«« | « | 1 | » | »»
  • Maluczki
    06.04.2015 11:52
    Ciekawe że owi "przyrodnicy" nie zauważyli, że dzięki działalności "zielonych", mamy w całej Polsce(poza Polska na pewno też) zatrzęsienie drapieżników, typu kuna, tchórz, fretka, dla których gniazdo z jajkami na ziemi, to jak miska z pokarmem.
    Takich przypadków wytraty ptaków i innych zwierząt jest więcej, np. kuropatw i przepiórek, zajęcy, dzikich królików, jeleni, saren, gołębi grzywaczy, cukrówek i wielu innych też już prawie nie ma, ale za to mamy zatrzęsienie lisów, wilków, jastrzębi, kun, srok i innych drapieżników.
    Tak to jest, gdy odrzuca się Boga, to człowiek popada w idiotyzm
    Jezus Chrystus przyszedł na świat, aby ludzi wyrwać z chamstwa i upadku, a ludzie widać wolą chamstwo i upadek.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama