Projektowanie ludzi

Grupa kilkunastu światowej sławy genetyków i biochemików zaapelowała o wstrzymanie wszelkich prób modyfikowania genomu ludzkich zarodków. Z pozoru apel wygląda na mocno „branżowy”, w rzeczywistości dotyka ważnego problemu, jakim jest projektowanie ludzi.

Reklama

List został opublikowany w prestiżowym czasopiśmie naukowym „Science” i już samo to zasługuje na poświęcenie mu uwagi. Poza tym podpisały go wielkie nazwiska. W tym David Baltimore, biolog, laureat Nagrody Nobla za odkrycie oddziaływań między wirusami onkogennymi a genetycznym materiałem komórki, oraz Paul Berg, biochemik, także noblista, który swoją nagrodę z dziedziny chemii otrzymał za badanie biochemii kwasów nukleinowych, czyli DNA. Poza nimi pod treścią listu podpisali się biochemik Jennifer A. Doudna, która jest odkrywcą metody modyfikacji DNA zwanej CRISPR, oraz Martin Jinek, Brytyjczyk czeskiego pochodzenia, który pracował z prof. Doudną nad udoskonaleniem tej metody. Pozostali to szefowie największych instytutów naukowych na świecie. Jednym słowem, crème de la crème światowej biochemii, genetyki czy fizjologii.

Apel dotyczy stosowania metody CRISPR – Cas9, która polega na precyzyjnym wycinaniu fragmentu DNA i „wszywaniu” w jego miejsce nowego fragmentu. Choć dzisiaj nikt oficjalnie tej metody u ludzi nie stosuje, w środowisku genetyków pojawiają się informacje, że takie próby mogą być podejmowane w Chinach i Korei Południowej. Na czym polega niebezpieczeństwo tej metody? Po pierwsze nie jest ona doskonała, stąd modyfikacja genomu może być przeprowadzona nieprawidłowo. Nawet jednak gdyby nowy fragment DNA został wszyty w zaplanowane miejsce, nie możemy być pewni konsekwencji takiej zmiany. Ludzki genom, jego złożoność, wciąż jest tajemnicą. I w końcu sprawa trzecia i najważniejsza. Nawet gdyby metoda była całkowicie bezpieczna, nawet gdyby nasza wiedza na temat genomu była pełna, pozostaje pytanie, czy tak daleka ingerencja w materiał genetyczny zarodka, czyli istoty ludzkiej, powinna być stosowana? Innymi słowy, czy wolno człowiekowi projektować człowieka?

Trzy listy

Pisma, w których naukowcy apelują do swojego środowiska o zaprzestanie prowadzenia prac naukowych są rzadkością. Listy, w których robi to stosunkowo duża grupa niekwestionowanych autorytetów, można policzyć na palcach jednej ręki. W historii nowożytnej nauki tylko trzy razy badacze apelowali o samoograniczenie. Pierwszym takim listem był apel fizyków, w latach 40. XX wieku, do swojego środowiska, by nie prowadzić badań nad bronią jądrową. List miał kontekst nie tylko naukowy, ale także polityczny. Wiadomo było, że Związek Radziecki żadnych prac nie wstrzyma. Z kolei jednostronne przyhamowanie doprowadzi do asymetrii pomiędzy USA i ZSRR, co zwiększy ryzyko konfliktu jądrowego. Z drugiej jednak strony, także pod wpływem nacisku fizyków, prezydent USA Dwight D. Eisenhower w 1953 roku uruchomił program „Atoms for Peace”, którego treścią było udostępnienie cywilnej technologii atomowej każdemu państwu, które zrezygnuje z badań nad militarnym wykorzystaniem atomu.

Drugim głośnym przykładem był list genetyków, którzy w 1974 roku apelowali o wstrzymanie prac związanych z rekombinacjami genetycznymi. Obawiano się, że tworzenie bakterii z materiałem genetycznym innych, wyższych organizmów może być groźne. Te obawy się nie potwierdziły, ale środowisko naukowe rzeczywiście na rok wstrzymało badania. Ten czas poświęcono na dyskusje i konsultacje. Trzeci, aktualny list, który grupa poważnych naukowców kieruje do swojego środowiska, dotyczy wspomnianej metody CRISPR – Cas9. Co ciekawe, dwóch pierwszych autorów tego ostatniego listu podpisało także list z 1974 roku.
 

Postęp donikąd?

Genetyka w ostatnich latach dokonała szalonego postępu, przekraczając wiele barier, również etycznych. Odkryto mechanizmy, które do niedawna wydawały się całkowicie poza zasięgiem ludzkich możliwości. Nauczono się klonować człowieka. Tak zwane klonowanie w celach terapeutycznych polega na stworzeniu zarodka – czyli istoty ludzkiej – który ma być magazynem czy źródłem komórek macierzystych. Te z kolei – przynajmniej teoretycznie – mogą być zamienione na dowolną komórkę dorosłego organizmu. W komórkach macierzystych upatruje się szansy na leczenie chorób, np. neurologicznych. Klonowania terapeutycznego nie należy mylić z klonowaniem reprodukcyjnym, którego oficjalnie nikt nie stosuje. Ma ono służyć stworzeniu nowego człowieka, choć jego DNA będzie identyczne z DNA „dawcy”. Tymczasem celem klonowania terapeutycznego jest stworzenie zarodka, magazynu komórek do wykorzystania. Tworzy się istotę ludzką z zamiarem unicestwienia jej, gdy tylko osiągnie ona odpowiedni stopień rozwoju.

W Wielkiej Brytanii dopuszczono do tworzenia tak zwanych komórek hybrydowych, czyli ludzko-zwierzęcych. Po co? W teorii, by móc badać człowieka na etapie zarodkowym, wykorzystując do tego komórki jajowe zwierząt, omijając tym samym problem z ograniczonym dostępem do komórek jajowych kobiety. W końcu, także w Wielkiej Brytanii, stworzono zarodki, które mają trójkę biologicznych rodziców. Z komórki jajowej usunięto mitochondria, a w ich miejsce umieszczono mitochondria innej osoby. Taka zmodyfikowana komórka jajowa zapłodniona została przez plemnik, a zarodek, który w ten sposób powstał, ma w zasadzie trzech rodziców. W mitochondriach, w skrócie mówiąc, mogą być „przenoszone” niektóre choroby. Ta metoda ma pozwolić na posiadanie zdrowego potomstwa kobietom, które są nosicielkami „wadliwych” mitochondriów. I ostatnia sprawa, bardzo szybko rozwijające się różne techniki terapii genowych.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama