Katastrofa się zaczęła

Tytuł brzmi intrygująco – prawda? A jeśli dodam, że tą katastrofą jest kolizja galaktyk? Albo jeszcze lepiej, że w jednej z tych zderzających się galaktyk mieszkamy my?

Reklama

Zderzenia galaktyk to nic wielkiego. To znaczy: to jest coś wielkiego, ale nic specjalnie rzadkiego. Astronomowie widzą takie sytuacje na każdym kroku. Widzą galaktyki, które zderzają się teraz (takie kolizje trwają czasami setki milionów lat i zostawiają po sobie ślady na zawsze), widzą i takie, które zderzyły się w przeszłości. Ale mogą obserwować także obiekty, których kolizja to pieśń przyszłości. Droga Mleczna, galaktyka spiralna, w której mieszkamy, powstała w wyniku kolizji, do jakiej doszło wiele miliardów lat temu. Ale nasza przyszłość też wydaje się określona. W naszym kierunku pędzi galaktyka Andromedy.

Już się stykamy!

Z tym „w naszym kierunku” trzeba uważać, bo w zasadzie te dwie galaktyki pędzą ku sobie. To nie tak, że jedna stoi w miejscu, a druga się zbliża. Droga Mleczna i Andromeda są do siebie bardzo podobne. Obydwie są galaktykami spiralnymi, obydwie mają podobną wielkość i podobną przeszłość (powstały w wyniku kolizji mniejszych obiektów). Wszystko wskazuje jednak na to, że i przyszłość je łączy. Dosłownie. Centrum Andromedy jest oddalone od środka Drogi Mlecznej o około 2,3 mln lat świetlnych. Każdego dnia ta odległość jednak się zmniejsza o 0,5 mln kilometrów.

Kolizje takich obiektów jak i całe galaktyki trudno sobie wyobrazić. Na pewno nie można oczekiwać zbyt częstych rzeczywistych zderzeń gwiazd czy planet. Wydaje się wręcz, że takie kolizje to margines. Chaos jest powodowany przez siłę grawitacji. Galaktyki składają się w dużej mierze z „mgły” atomów i z pyłu oraz z małych okruchów materii, z których nie powstały żadne ciała niebieskie. Coś, co można by nazwać niewykorzystanym materiałem. Jeżeli dojdzie w przestrzeni kosmicznej do zderzenia się dwóch takich chmur, zjawiska tam zachodzące można opisać jedynie jako dramatyczne. Prędkości, z jakimi poruszają się kosmiczne zbiorowiska atomów, są tak duże, że w czasie kolizji powstaje olbrzymie ciśnienie taranujące. Nie inaczej będzie w przypadku zderzenia Andromedy i Drogi Mlecznej. Do niedawna uważano, że ta kolizja to daleka przyszłość. Że dojdzie do niej za 3, może nawet 3,5 mld lat. A tymczasem okazuje się, że do tego zderzenia najpewniej już dochodzi.

Galaktyki, trochę jak niektóre planety, mają swoje „atmosfery”. Ogromne gazowe obłoki, które otaczają je ze wszystkich stron. Różnica między atmosferą planety a obłokiem otaczającym galaktykę polega na tym, że te obłoki są ogromne. Wielokrotnie większe od samych galaktyk, podczas gdy atmosfery planet, w porównaniu z ich wielkością, mają bardzo małe rozmiary. Dla przykładu atmosfera Ziemi ma zaledwie kilkadziesiąt kilometrów grubości.

Może się przesiądziemy?

W „The Astrophysical Journal” kilka tygodni temu ukazał się artykuł fizyków z Uniwersytetu w Notre Dame w USA, w którym twierdzili oni, że obłoki, które otaczają Andromedę i Drogę Mleczną, są znacznie większe, niż dotychczas przypuszczano. Dokładne pomiary wskazały, że „otoczka” Andromedy ma średnicę około 2 mln lat świetlnych. Jeżeli dodać do tego, że podobną otoczkę ma Droga Mleczna, oznacza to, że te „galaktyczne atmosfery” już się stykają, że do kolizji galaktyk nie dojdzie za kilka miliardów lat, tylko że ta kolizja już trwa! Co to oznacza dla nas? Teraz – nic. I przez kolejnych kilkaset milionów lat, a nawet miliard czy dwa nic nam nie grozi. Ale później będzie gorzej. Choć w kosmosie jest wiele niebezpieczeństw i dynamicznych, trudnych do przewidzenia sytuacji, zderzenie galaktyk to coś, co całkowicie przemebluje nasz świat. Trudno powiedzieć, jak będziemy wyglądali, co będziemy potrafili za 3 mld lat, ale gdyby dzisiaj do takiej ścisłej kolizji miało dojść (póki co zderzają się dalekie peryferie), ani cywilizacja, ani życie mogłyby tego nie przetrwać. Z drugiej strony kto wie, czy właśnie w wyniku kolizji nie znajdzie się w naszej okolicy jakiś nowy układ planetarny, który będzie można zasiedlić? Największym zagrożeniem w przypadku kolizji nie są jednak zderzenia, tylko promieniowanie, np. to, które powstaje przy wybuchach dużych i starych gwiazd.

Zanim jednak do tego wszystkiego dojdzie, Andromeda na nocnym niebie będzie coraz lepiej widoczna. Już dzisiaj można ją obserwować gołym okiem, a przez dużą lornetkę czy teleskop widać ją całkiem wyraźnie. Z czasem obraz galaktyki będzie coraz wyraźniejszy. W końcu Andromeda będzie zasłaniała całe niebo. No ale wtedy, choć ładnie, nie będzie już wesoło...

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Ogureg
    14.08.2015 13:01
    Ogureg nie może się nadziwić skąd się biorą zderzenia ciał w kosmosie?
    Przecież kosmos cały czas się rozszerza od Wielkiego Bum.

    Wszystko wzięło się stąd,że pofesor Ogureg orzekł był kiedyś na lekcji, że wszechświat się rozszerza. Jakiś Smark zapytał profesora Ogurga, co to znaczy?
    Profesor już miał coś tam bredzić o przesunięciu ku czerwieni, ale uznał, że trza prościej, więc wypalił: "Ooo Smarku, to znaczy, że każde dwa punkty przestrzeni kosmicznej oddalają się od siebie". Potem profesor Ogureg, a ściślej jego lica, przesunęły się ku czerwieni i błagalnym wzrokiem prosił Smarka o nie zadawanie kolejnych głupich pytań, co Smark uszanował był.

    Od tej pory Ogureg nabrał nieco pokory oraz pomyślał sobie, że cóś tu jest nie tak. Od tamtąd coraz mniej mu się podoba teoria Wielkiego Bum. Najwyraźniej cóś w niej nie gra. Cóś tam jest wzięte od czapy. Inflacja?

  • żalek
    14.08.2015 16:54
    Pytanie do TomR.

    Tomuś, a dlaczego wszystkie planety są okrągłe?
    A czemu nie są trójkątne albo kwadratowe?
    Możesz nam przybliżyć jakoś to zagadnienie i wyjaśnić...
  • cvORD0qG
    27.10.2015 08:57
    W organizacjach masz Treningi. Poza tym:- nie wypdaa walczyć o honor z kolegą z organizacji- zmniejsza to możliwość przekazywania złota wewnątrz organizacji (a tego przecież nie lubimy ;P)Pojedynki z założenia mają dawać możliwość wyżycia się i sprawdzenia z innymi osobami. Dzięki temu masz możliwość w klimacie wyzwania danej osoby i walki z nią bez straty życia i doświadczenia.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama