Ubranie cię uratuje

Bielizna nie tylko monitorująca na bieżąco stan naszego zdrowia, ale nawet ratująca życie, to nie fantazja. Takie rzeczy już istnieją.

Reklama

To jasne, że przyszłości nie da się przewidzieć. Można jednak próbować ją sobie wyobrazić. Czasami oczywiście dochodzi do jakiejś rewolucji i wtedy nasze prognozy biorą w łeb, ale zwykle w jakimś sensownie krótkim terminie trendy i wyobrażenia dość skutecznie można sobie przedstawić. Kamieniem milowym wielu rewolucji jest moment, w którym spotkają się rozproszone innowacje, wynalazki, które na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą nic wspólnego. Wydaje się, że właśnie mamy do czynienia z taką sytuacją.
 

Wnuki się dziwią

Te rozproszone innowacje, które mam na myśli, to technologie komunikacyjne (z szerokopasmowym internetem włącznie), miniaturyzacja pozwalająca na tworzenie bardzo małych urządzeń elektronicznych oraz moda na ubrania, potocznie nazywane inteligentnymi, czyli takie, które wyposażone są w urządzenia pozwalające monitorować stan naszego organizmu. Co z połączenia tych wynalazków powstanie? Być może za kilkadziesiąt lat, a może już za kilkanaście, nasze dzieci i wnuki będą się dziwiły, dlaczego kiedyś nosiliśmy tak wiele różnych urządzeń. Dlaczego nie korzystaliśmy z ubrań, w tym butów, które to, co potrzebne, mają w sobie. Po co traciliśmy nerwy na szukanie ładowarki, skoro koszulę można pokryć warstwą produkującą prąd elektryczny ze światła? Po co martwiliśmy się splątanymi kablami słuchawek, skoro wystarczyło podłączyć same głośniczki do kołnierza koszuli? W końcu kto wpadł na tak idiotyczny pomysł, by ekrany telefonów robić z ciężkiego, nieelastycznego i narażonego na potłuczenie czy porysowanie szkła, skoro to, co ważne, można wyświetlić na okularach, nadgarstku, elastycznym wyświetlaczu poskładanym w kostkę gdzieś w kieszeni. A może wprost wyświetlić w oku?

To, o czym piszę, to nie tylko kwestia wygody, ale także… życia lub śmierci. Skoro już mamy koszulkę wyposażoną w czujniki pomagające sportowcom optymalizować trening, to czemu nie skorzystać z tej samej technologii i nie stworzyć koszulki, która będzie monitorowała chore serce? A może by taką koszulkę wyposażyć w dodatkowy układ, który będzie reagował w sytuacjach zagrożenia życia? Takie urządzenia, takie „ubrania” już istnieją. Piszę o nich w ramce obok.

Z tą innowacją wiąże się kolejna. Medycynę czeka prawdziwa rewolucja związana z możliwościami, jakie dają systemy satelitarne, łącza internetowe i bardzo zaawansowane urządzenia elektroniczne. Telemedycyna to inaczej medycyna na odległość. Jest skuteczna, tańsza i umożliwia nieporównywalnie większy dostęp do specjalistów i dużych ośrodków medycznych. W skrócie mówiąc, telefon, komputer, kamera i specjalne oprogramowanie umożliwiają diagnozę i nadzór nad pacjentem oddalonym o wiele kilometrów od szpitala i lekarza. W zasadzie odległość nie jest już żadną przeszkodą.

Oczywiście nie każda diagnoza może być postawiona zdalnie, ale w wielu przypadkach jest to możliwe bez szkody dla pacjenta. Na rynku już istnieją urządzenia chirurgiczne, które mogą być obsługiwane zdalnie, z odległości setek czy tysięcy kilometrów przez wyspecjalizowanego chirurga.
 

Stanik, który „myśli”

Wróćmy do inteligentnych ubrań. O tym, że takie powstaną, mówiono i fantazjowano od dawna. Ale przez lata na fantazjach się zaczynało i na nich też kończyło. Teraz wiele wskazuje jednak na to, że coś się ruszyło. Za inteligentną odzież wziął się informatyczny gigant Google. Do współpracy zaproszono kilku specjalistów pracujących wcześniej dla DARPA, czyli dla amerykańskiej agencji technologii wojskowych. Już sam ten fakt pokazuje, że do inteligentnych ubrań możemy się powoli przyzwyczajać. Temat jest wielowątkowy i wymaga koordynacji wielu dziedzin, nie tylko elektroniki. Na przykład oddział badawczy Google pochwalił się ostatnio stworzeniem odpowiednich nici i tkanin. Te muszą być elastyczne, ale też trwałe. Nie mogą zmieniać struktury i właściwości pod wpływem temperatury, wody i detergentów. Inteligentna odzież nie ma być jednorazowa. Wraz z opracowaniem nowych materiałów niezbędne jest oczywiście nowe oprogramowanie. W dzisiejszych smartfonach na ekranie wyświetlana jest np. klawiatura albo inne przyciski nawigacyjne. Te oczywiście mogłyby być wyświetlone na skórze dłoni albo na tkaninie koszuli, ale znacznie wygodniej byłoby, gdyby oprogramowanie inteligentnej odzieży pozwalało obsługiwać wszytą w niej elektronikę w sposób bardziej intuicyjny, np. gestami i słowami.

Google nie jest jedyną firmą, która pracuje nad inteligentną odzieżą. Kolejny gigant – Microsoft – nie chce pozostawać w tyle. Centrum nowych technologii Microsoftu stworzyło serię staników i podkoszulków z wszytymi czujnikami. Bielizna zbiera dane o pracy serca i reakcjach skórnych. Dodatkowo zainstalowany żyroskop i akcelerometr będą w stanie wiele powiedzieć o emocjach właściciela. Po co to wszystko? Chociażby po to, by monitorować stan zdrowia i informować o nim człowieka. Przy okazji firma stworzyła testową wersję aplikacji EmoTree, która poprzez współpracujący z inteligentną bielizną telefon komórkowy zapobiegnie objadaniu się ze względu na stan emocjonalny (a nie głód) i zaproponuje zestaw ćwiczeń relaksacyjnych. Istnieją też materiały z wszytymi mikrodiodami. Te potrzebują bardzo niewielkiej ilości prądu, by świecić. Odpowiednie oprogramowanie powoduje, że takie materiały zmieniają kolory. Koszula czy sukienka może raz być niebieska, a za chwilę zielona. Można na niej także wyświetlać obrazy. Wydaje się, że stres niektórych kobiet związany ze zdublowaniem kreacji na eleganckiej gali czy imprezie właśnie odchodzi do historii.

Inteligentny stanik – przyznaję – brzmi mało poważnie (choć czy można sobie wyobrazić inną część damskiej garderoby, która ma kontakt ze skórą w bezpośredniej okolicy serca?), ale buty wyposażone w GPS i systemy adaptujące się do obciążenia stopy albo czapka ze słuchawkami, okulary z wyświetlaczem, pasek od zegarka z czujnikami i koszulka z systemem ratowania życia, materiały zmieniające kolor… Wymieniać można długo. A co miesiąc ta lista będzie jeszcze dłuższa. Nie piszę o urządzeniach czy technologiach, które dopiero powstaną, piszę o takich, które już istnieją. A to dopiero wstęp. Ciekawe, jak inteligentne ubrania zmienią nasze życie…

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama