Oni czuwają!

Patrzymy na nich i wydaje nam się, że są gdzieś obok. Że mimo iż mają otwarte oczy, nie widzą nas i nie słyszą. Czasami w takim stanie trwają latami. Okazuje się, że oni czuwają.

Reklama

Wpierwszych dniach stycznia młody mężczyzna, niezwykle uzdolniony matematyk, został znaleziony nieprzytomny w łazience. Okazało się, że zatruł się czadem. Żył, ale jego stan oceniono jako krytyczny. Podłączono go do najnowszej aparatury medycznej, bo jego ciało po prostu odmówiło posłuszeństwa. Mięśnie były zwiotczałe, nie pracowało serce, uszkodzone były nerki i mózg. Po kilku dniach Michał się jednak obudził.

Młody! Obudź się!

Nie tylko w pełni odzyskał przytomność, ale także poruszał się. W zasadzie wyglądał na zdrowego, cierpiał jedynie na niedowład jednej ręki. To, co powiedział najbliższym i znajomym, było zadziwiające. Michał twierdził, że w czasie kilkudniowej śpiączki wcale nie spał. Przeciwnie, wszystko słyszał i widział. Mówił, że rozpoznawał głosy lekarzy i bliskich, którzy stali nad jego łóżkiem. Niestety, po kolejnych dniach stan Michała nagle się pogorszył i znowu zapadł w śpiączkę. Lekarze nie rozumieją, co się stało. Znajomi chłopaka uruchomili w internecie akcję „Młody! Obudź się!” i zbierają pieniądze na jego rehabilitację.

To nie pierwszy przypadek, gdy osoba budząca się ze śpiączki twierdzi, że słyszała rozmowy przy łóżku, że rozpoznawała głosy i próbowała coś powiedzieć. Często w tych opisach pojawia się stwierdzenie, że ciało nie chciało słuchać. Ludzie po takich doświadczeniach opowiadają, że byli jak gdyby obok swojej fizyczności, jak gdyby od niej niezależni. Ta niezależność wynika z przekonania, że ciało „słucha” tego, co chce robić mózg. Bardzo trudno opisać to słowami, bo mózg nie jest przecież niezależny od ciała. Jest jego integralną częścią. Mózg z resztą organizmu jest połączony nie tylko włóknami nerwowymi (taką główną arterią jest tutaj rdzeń kręgowy), ale także niezwykle skomplikowanym systemem zależności chemicznych, takich jak chociażby układ hormonalny. Niektóre hormony powstają w mózgu, a następnie są za pomocą naczyń krwionośnych rozsyłane – jak posłańcy z wiadomościami – po całym ciele. Wiadomości, które niosą, są jednak zrozumiałe tylko dla niektórych organów wewnętrznych. Jeżeli osoby w śpiączce (przynajmniej niektóre) słyszą, widzą i pamiętają, znaczy to, że ich mózgi przynajmniej w części pracują. Jeżeli tak, to może da się je podsłuchać?

Jestem szczęśliwy!

Nauka zna metody takiego podsłuchiwania. Jedną z nich jest EEG, czyli rejestrowanie elektrycznej aktywności mózgu. Ogromnym wyzwaniem jest przetłumaczenie tych subtelnych szumów na zrozumiały dla nas język. To jednak coraz częściej się udaje. Nie potrafimy odczytywać skomplikowanych myśli, nie umiemy odtwarzać obrazów czy dźwięków, które mózg zapamiętuje, ale możemy – szczególnie gdy mózg zostanie odpowiednio wytrenowany – komunikować się na prostych zasadach.

Kilka tygodni temu ukazała się bardzo ciekawa praca naukowa, opisująca eksperyment, jaki w Szwajcarii przeprowadzono z czterema osobami cierpiącymi na tzw. syndrom zamknięcia. Może on wystąpić w wyniku jakiegoś schorzenia (np. choroby Lou Gehriga) albo w wyniku ciężkiego udaru. Chorym, z którymi nie było żadnego kontaktu, założono specjalne czujniki rejestrujące potencjał elektryczny mózgu, a następnie próbowano się z nimi skomunikować. Udało się! Ze wszystkimi pacjentami wymieniono informacje. Byli w stanie, poprzez urządzenie zwane interfejsem mózg–komputer, odpowiadać na pytania „tak” lub „nie”. Potwierdzali imiona swoich bliskich, odpowiadali na zadawane im pytania dotyczące rodziny czy ich stanu. Pytani odpowiadali, czy czują ból i czy są świadomi tego, co dzieje się wokoło. Tak, byli w pełni świadomi swojego beznadziejnego położenia. Wiedzieli, w jakim są stanie, i wiedzieli, co wokół nich się dzieje. Ale twierdzili, że… są szczęśliwi.

Do prasy co jakiś czas przedostają się informacje o wybudzeniu kogoś ze śpiączki. Niestety, nie z każdego stanu da się pacjentów wybudzać. Nawet gdy się to udaje, osoby te są często sparaliżowane. Im więcej energii wkładamy w to, by zrozumieć, czym jest śpiączka, czym jest syndrom zamknięcia, tym częściej dochodzimy do wniosku, że cierpiące na nią osoby nie są nieświadome. Czy wszystkie? Tego nie wiemy. Mózg wciąż stanowi dla nas spore wyzwanie. I z każdym kolejnym odkryciem mocno nas zaskakuje. 

„Sonda 2”, niedziela 26 lutego, godz. 14.35, sobota 4 marca, godz. 14.35

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama