Błogosławione nudności

Pierwszy trymestr ciąży bywa doświadczeniem przykrym. Budzimy się, w żołądku pusto, a i tak musimy natychmiast mu ulżyć. Nauka twierdzi, że to bardzo dobry znak.

W pierwszych tygodniach ciąży często radości towarzyszy realny, fizyczny dyskomfort. Kiedy o poranku gonimy do toalety i czujemy się jak wsadzeni do rozpędzonej windy w wieżowcu, nie jest nam do śmiechu. Nie jest to jednak zły omen. Naukowcy z National Institute of Child Health and Human Development (NICHD) Narodowych Instytutów Zdrowia (USA) wykazali właśnie na podstawie rozległej analizy statystycznej, że kobiety uskarżające się na poranne nudności znacznie częściej donaszają ciążę niż panie, które na te dolegliwości nie cierpią. Nauka potwierdza zatem powszechne przekonanie naszych babć, że poranne nudności to dla ciąży dobry znak. Naukowcy nie mają jeszcze pojęcia, dlaczego tak jest ani nawet z jakiej przyczyny poranne nudności w ogóle występują.

Skąd te nudności?

Aż 80 proc. ciężarnych kobiet cierpi na nudności pomiędzy 4. a 16. tygodniem ciąży, u co dziesiątej objawy utrzymują się nawet po 20. tygodniu. Fenomen nie jest wyłącznie poranny, choć istotnie u większości kobiet symptomy ustępują w późniejszych godzinach. Na ogół nie towarzyszą im bóle w dole brzucha ani zawroty głowy charakterystyczne dla zatruć. Najlepszym lekarstwem jest prawdziwy odpoczynek. Paradoksalnie, wegetowanie przed telewizorem może wręcz pogorszyć odczucie nudności. Lepszy jest sen, relaksacja za pomocą stonowanej muzyki czy spokojny spacer. Dla ok. 2 proc. kobiet wymioty te określa się jako „niepowstrzymane” (łac. hyperemesis gravidarum). Powodują one utratę wagi i nieleczone stanowią zagrożenie dla dziecka. Tego typu objawy trzeba koniecznie zgłosić lekarzowi prowadzącemu ciążę.

Przyczyna zjawiska nie jest znana. Podejrzewa się jednak, iż to produkowana przez zarodek, a następnie łożysko gonadotropina kosmówkowa (hCG), znana wszystkim paniom z testów ciążowych – to właśnie jej obecność w moczu wykrywają najpopularniejsze z nich. Najwięcej hCG jest w organizmie kobiety w 10. tygodniu, potem jego poziom spada nawet kilkakrotnie, co ładnie koreluje z występowaniem porannych nudności. Zadaniem tego hormonu jest podtrzymywanie produkcji progesteronu w czasie ciąży. Ten zaś hormon od dawna był wiązany z prawidłowo przebiegającym stanem błogosławionym. Zatem zarówno przekonanie naszych babć, jak i współczesna statystyka medyczna i epidemiologia mają się tu o co zaczepić w fizjologii.

Bez stresu

A wracając do wspominanych na początku artykułu badań NICHD – ciekawy był prawdziwy powód badań kobiecych dolegliwości w pierwszych tygodniach ciąży. Nie chodziło bowiem o to, by powiązać nudności ze szczęśliwie przebytą ciążą, tylko analizowano rolę niewielkich dawek dziennych aspiryny w zapobieganiu poronieniom. Badaniu poddano kobiety z udokumentowanymi wcześniej jedną lub dwoma niedonoszonymi ciążami. 797 spośród nich w czasie badania zaszło w ciążę, 188 poroniło po raz kolejny w jej trakcie. Wszystkie prowadziły dzienniczek, w którym były proszone o zapisywanie wszelkich objawów, w tym nudności i wymiotów pomiędzy 2. a 8. tygodniem ciąży. Analiza statystyczna zapisów z tych prowadzonych aż do rozwiązania notatek oraz specjalnych comiesięcznych kwestionariuszy pozwoliła stwierdzić, że nieco ponad 57 proc. ciężarnych kobiet odczuwało nudności. Jednak to właśnie one miały co najmniej o połowę większą szansę donosić swoje dziecko. W połowie przypadków nudnościom z nich towarzyszyły wymioty. Wtedy prawdopodobieństwo donoszenia było o 75 proc. wyższe od przypadków bezobjawowych. To bardzo znamienny wynik i właściwie niepozostawiający wątpliwości, gdyż badana próba była duża, a zebrane dane szczegółowe. Nie jest to pierwsze tego typu badanie, lecz niewątpliwie najlepsze metodologicznie z dotąd przeprowadzonych. Uprzednie bowiem opierały się tylko na wspomnieniach kobiet.

Co to oznacza dla tych mam, które, tak jak ja, nie doświadczały nudności w pierwszym trymestrze? Nie stresujmy się niepotrzebnie. Każda ciąża, tak jak i każde dziecko, są nieco inne. Jeśli dręczą nas jakiekolwiek wątpliwości, nie unikajmy konsultacji lekarskiej. Istnieje ponadto pogląd powszechny, acz nienaukowy, że poranne nudności o dużym natężeniu zwiastują narodziny dziewczynki. Choć potoczny, jednak dałoby się go uzasadnić. Istnieje badanie wskazujące, że płody żeńskie charakteryzuje podwyższony poziom hCG we krwi matki. Być może brak wielkiego dyskomfortu wiąże się po prostu z tym, że oczekujemy narodzin syna.•

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Gość
    07.04.2017 17:26
    Hmmm w pierwszej ciąży bezobjawowo, żadnych mdłości, czy wymiotów - urodził się syn, jako wsześniaczek. W drugiej ciąży mdłości całodzienne niemalże - urodziłam dziewczynkę w terminie. Teraz wymioty, powoli ustępujące (18 tydzień) zobaczymy jak to będzie :) Jak do tej pory wszystko, jak w artykule.
  • Gość
    07.04.2017 20:30
    A ja miałam mdłości i inne dolegliwości ze strony żołądka i niestety poroniłam w 12 tygodniu.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja