500 mln nowych drzew

W całej Polsce ruszyła coroczna wiosenna akcja odnowień i zalesień. W tym roku na terenach Lasów Państwowych posadzonych zostanie ok. 500 mln drzew. Dominującym gatunkiem jest sosna, ale przybędzie także dębów, buków, brzóz czy jodeł - mówi PAP rzeczniczka Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Łodzi Hanna Bednarek - Kolasińska.

W tym roku na terenie łódzkiej dyrekcji Lasów Państwowych odnowionych i zalesionych zostanie ponad 2 tys. ha powierzchni, czyli mniej więcej tyle, ile wycięto w ubiegłym roku. W sumie w łódzkich lasach posadzonych zostanie ok. 16,5 mln młodych drzew.

"To są zarówno zalesienia, jak i odnowienia. Zalesienia to wysadzanie sadzonek na gruntach porolnych, natomiast odnowienia to wysadzanie drzewek w miejsce wyciętych drzew" - wyjaśnia Bednarek-Kolasińska. Ponad 100 ha będą to odnowienia naturalne, czyli takie, gdzie nowy drzewostan powstaje z samosiewów.

Gatunkiem dominującym w łódzkich lasach, podobnie jak w całej Polsce, jest sosna, która w tym roku stanowić będzie ponad 60 proc. posadzonych drzewek. Posadzone zostaną także gatunki liściaste tj. dąb, buk, lipa, olsza, w tym olsza czarna, bowiem niemal 200 ha łódzkich lasów zostanie przebudowanych z iglastych na liściaste, aby dostosować je do występujących tam siedlisk - dodaje rzeczniczka.

Łódzkie lasy wzbogacą się również o ponad 5 tys. sadzonek cisa pospolitego. Od dekady w Polsce trwa program ochrony i restytucji tego gatunku. Do 2030 r., w łódzkiej dyrekcji LP planuje się posadzenie kolejnych 100 tys. sztuk cisów.

Na szkółkach leśnych m.in. w Nadleśnictwie Grotniki koło Łodzi, rozpoczęto wyciąganie sadzonek z gruntu. Na jej terenie uprawia się ok. 60 gatunków drzew i krzewów leśnych.

Jak mówi PAP Grzegorz Sobala, leśniczy szkółkarz w Nadleśnictwie Grotniki, wszystko rozpoczyna się od zbioru nasion z odpowiednich drzewostanów; później następuje ich wysiew do gruntu i produkcja określonego materiały sadzeniowego. "W tej chwili rozpoczynamy akcję zalesieniowo-odnowieniową na terenie lasów, gruntów prywatnych i instytucji. Materiał wyjmujemy, sortujemy i żelujemy substancją, która zabezpiecza przed wysychaniem korzeni oraz w czasie wiosennej suszy, w pewnym stopniu zabezpiecza też zapotrzebowanie sadzonek na wodę" - opowiada.

Następnie sadzonki są pęczkowane i przygotowywane do spedycji do odbiorców. Tylko z tej szkółki w tym roku pochodzić będzie ok. 1,5 mln sadzonek. Wśród drzew i krzewów są także gatunki biocenotyczne tj. lipa, kalina, kruszyna, bez czarny czy jarząb pospolity. "To są specyficzne gatunki, które wzbogacają glebę poprzez rozkład liści, ale są też bazą pokarmową dla zwierząt i ptaków, które żyją w lesie" - dodaje Bednarek-Kolasińska.

Podkreśla, że w Polsce obowiązuje regionalizacja nasienna w zależności od gatunku drzew, bowiem każdy gatunek posiada cechy charakterystyczne dla danego regionu.

"Każdy gatunek dostosowany jest do danego obszaru, na którym rośnie, ze względu m.in. na nasłonecznienie, temperaturę, wilgotność czy wysokość nad poziomem morza. Dlatego też nie można przesadzić sosny, która rośnie na Pomorzu w góry, a tych z gór wysadzić np. na nizinach" - zaznacza rzeczniczka łódzkich leśników.

Również tej wiosny leśnicy posadzą młode drzewa w opoczyńskich lasach nawiedzonych w ub. roku przez huragan, który zniszczył las na obszarze ponad tysiąca hektarów. W ciągu trzech lat zaplanowano posadzenie tam około 4 mln sadzonek, aby odtworzyć zniszczone tereny leśne.

Według danych LP, po II wojnie światowej w Polsce przybyło 2,5 mln ha lasów, czyli tyle, ile wynosi powierzchnia województwa lubelskiego. W 1945 r. lasy pokrywały 21 proc. kraju, obecnie jest to 29,4 proc. Ponad 9 mln ha lasów daje Polsce czwarte miejsce pod względem powierzchni leśnej w regionie - po Francji, Niemczech i Ukrainie. Na jednego Polaka przypada 0,24 ha lasu - średnia europejska wynosi 0,3 ha na osobę.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| LEŚNICTWO, PAP

  • Gość
    27.03.2017 10:32
    Na jednego Polaka przypada 0.24ha lasu. Choćbym się pochlastał, nie wytnę tyle drzew na własnej działce.
    Zimne liczby nagle pokazują, jaką bzdurą są wszystkie histeryczne krzyki.
  • Kontra
    27.03.2017 11:03
    Jasne. Ale dawniej deweloper przy wycince musiał sfinansować nowe nasadzenia, a teraz nowe nasadzenia będą finansować pospołu wszyscy podatnicy. Pan również, Panie Gość.
  • Gość
    27.03.2017 12:44
    Z artykułu niemal wynika, że "bilans na zero", tyle że nikt nie liczy miliona sadzonek oraz tego drobiazgu, że one za co najmniej 20 lat być może zrekompensują te wycięte.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja