Skarb i żaba

Nawet mała żabka może realnie zmienić życie nas, wielkich, ważnych i wszystkomogących ludzi. Mała żabka...

Reklama

Kilka tygodni temu pisałem w „Gościu” o tym, że gatunki, które znamy, to zaledwie niewielka część wszystkich, które zamieszkują Ziemię. To może wydawać się nieprawdopodobne, przecież wydaje nam się, że znamy na tej planecie każdy zakątek, że wszystko już widzieliśmy i wszędzie postawiliśmy stopę. Otóż okazuje się, że nie. I całe szczęście. Niestety, zbyt często to przysłowiowe stawianie stopy oznacza… zdeptanie czegoś. Tak, wiem, że całkiem popularny jest pogląd, który mówi, że skoro człowiek jest koroną stworzenia, to ma prawo robić, co mu się podoba. Albo pogląd, który mówi, że skoro jesteśmy (bez wątpienia) elementem natury, wszystko, co robimy, jest naturalne. Ja nie podzielam tych punktów widzenia. Skoro mamy technologię i inteligencję, zróbmy z nich użytek i zadbajmy o to, co żyje obok nas na tej planecie. Bez tego, co nas otacza, sami nie pożyjemy długo.

Ale wracając do nieodkrytych gatunków. Jest ich bardzo dużo. I dotyczy to zarówno zwierząt, jak i roślin (i wszystkiego, co trudno jest do tych dwóch grup zakwalifikować). Praktycznie nic nie wiemy o życiu w morskich i oceanicznych głębinach. Nic nie wiemy o życiu w głębszych warstwach ziemi. Niewiele wiemy o zależnościach w gęstych lasach równikowych… I tak by można wymieniać naprawdę długo. Czym się tu ekscytować? Kolejnym małym robakiem? Rybką albo jaszczurką? Nie, czymś znacznie ważniejszym. Każdy gatunek na Ziemi jest swego rodzaju wynalazkiem, który świetnie sprawdza się w konkretnych warunkach. Wynalazkiem, który potrafi się do tych warunków dostosować. Ale aby w nich funkcjonować, musiał on wykształcić w sobie mechanizmy, związki, rozwiązania… z których możemy czerpać pełnymi garściami. Każdy nowo odkryty gatunek to ogromna skarbnica wiedzy. Między innymi dlatego warto te gatunki odkrywać i z największą ostrożnością je badać. Być może niewiele osób zdaje sobie sprawę, że praktycznie wszystkie antybiotyki są stworzone na obraz i podobieństwo mechanizmów, które jedne bakterie stworzyły przeciwko innym. Bez badania organizmów żywych, bez trwających latami prób przekopiowania sposobów na walkę z bakteriami dzisiaj bylibyśmy dziesiątkowani przez byle infekcję. Jeżeli to, co piszę, jest zbyt abstrakcyjne, chętnie podam konkretny przykład. Właśnie odkryto, że związek chemiczny znajdujący się w mięśniach pewnego gatunku żaby tropikalnej z Indii, rozsadza od środka wirus grypy. Badania przeprowadzone na Emory University w USA wykazały, że żabi peptyd o nazwie urumin mógłby być lekiem uniwersalnym na każdą odmianę wirusa grypy. Co ciekawe, związek nie jest toksyczny i nie robi krzywdy ani innym wirusom, ani bakteriom.

Każdego roku na grypę umiera pół miliona ludzi. Zainfekowanych jest kilkaset milionów. Pozbycie się grypy oznacza oszczędności idące w setki miliardów dolarów. Moim zdaniem nie stać nas na marnowanie tego, co dała nam natura. Moim zdaniem nie stać nas na ignorowanie tego, co nam podpowiada. Nawet mała żabka może realnie zmienić życie nas, wielkich, ważnych i wszystkomogących ludzi. Mała żabka.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| NAUKA

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

  • Bezimienny
    26.06.2017 13:07
    Z tą koroną stworzenia to przesada. Co najmniej od kilkudziesięciu lat pogląd, jakoby bycie koroną stworzenia upoważniało do robienia z naturą co się chce, nie jest w teologii jakoś eksponowany. Wręcz przeciwnie: mowa jest o odpowiedzialności za stworzenie....

    No ale tak to czasem bywa - nie mówią tu akurat o redaktorze Rożku, bo to w jego tekście temat marginalny - że łatwiej dyskutować z przeciwnikiem, którego się najpierw odpowiednio ustawi.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama