Życie z kosmosu

Chcielibyśmy je odkryć, od lat go szukamy, ale lepiej zachować daleko idącą ostrożność przy bezpośrednim kontakcie.

Reklama

Każde ziemskie życie dąży do ekspansji. Nie ma powodów, by sądzić, że życie pozaziemskie jest pod tym względem inne.

W artykule "Zagadka rozwiązana" piszę o mającym 40 lat tajemniczym sygnale radiowym. Przez tak długi czas wielu naukowców nie było w stanie zrozumieć, jakie jest jego źródło. A jako że sygnał został zarejestrowany w ramach programu poszukiwania inteligentnego życia, wielu uznało, że jest on dowodem na istnienie obcych. Zdradzę tajemnicę. Po 40 latach okazało się, że to nie obcy, tylko nieznana wcześniej kometa. I w sumie można by poczuć rozczarowanie. Kosmici zawsze lepiej brzmią niż kometa. Mnie odkrycie inteligentnej cywilizacji w kosmosie wcale by nie ucieszyło. Jeżeli ci obcy byliby „skonstruowani” podobnie jak my, podobnie jak całe ziemskie życie, niechybnie czekałaby nas konfrontacja. Gdyby byli bardziej zaawansowani od nas, gdyby było ich więcej niż nas, konfrontacja dla nas byłaby przegrana. Można oczywiście założyć, że obcy nie chcieliby osiedlić się na Ziemi, ale ja bym nie ryzykował. Zresztą to, o czym piszę, nie dotyczy tylko życia inteligentnego. Nawet znaleziona na Marsie bakteria mogłaby nas wybić w pień, nie mając na Ziemi naturalnego wroga. Z obcym życiem lepiej uważać. Bardzo uważać.

Ale wracając do tajemniczego sygnału, który okazał się kometą. Gdyby się chwilę zastanowić, wszystko się zgadza. Komety są kapsułami, w których podróżuje, no, może nie życie, ale jego elementy składowe, czyli aminokwasy. Jedna z hipotez dotyczących powstawania życia mówi o tym, że cegiełki, z których powstały białka, a następnie najprostsze żywe komórki, zostały przyniesione właśnie przez komety. Tych w pierwszym okresie po powstaniu Ziemi w naszą planetę uderzało bardzo wiele. To one przyniosły przynajmniej część ziemskiej wody, to one mogły przynieść cząstki składowe życia. Jeżeli tak było rzeczywiście… życie może być na wielu globach (planetach i księżycach) Układu Słonecznego. Przecież komety uderzały nie tylko w Ziemię. Uderzały w powierzchnię wszystkich słonecznych planet. Na niektórych z nich warunki życiu, jakie znamy, nie sprzyjają, ale na kilku planetach, na wielu księżycach życie mogłoby się rozwinąć. I pewnie się rozwinęło. Pytanie tylko, czy wciąż tam funkcjonuje...

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| NAUKA

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama