Jowiszu, co nowego?

Wystrzelona 6 lat temu sonda Juno przesłała na Ziemię zdjęcia Jowisza – największej planety Układu Słonecznego. I co z tego wyniknęło? To samo co zawsze. Spore zaskoczenie.

Reklama

Juno jest sondą bezzałogową i należy do amerykańskiej agencji kosmicznej NASA. Z Ziemi została wystrzelona na początku sierpnia 2011 roku i po kilku latach lotu, dzięki tzw. procy grawitacyjnej, rok temu weszła na orbitę Jowisza. Choć w kierunku tej gigantycznej planety (317 razy cięższej od Ziemi) było wysyłanych wiele sond, każda kolejna przynosi badaczom nowe informacje. I wyzwania. Przecież w nauce chodzi właśnie o to, by sprostać wyzwaniom, jakimi są naukowe zagadki.

Po co to komu?

Juno została skonstruowana głównie po to, by badać Jowiszową atmosferę. A jest ona zupełnie inna niż nasza, ziemska. Ziemia, Mars, ale także Merkury i Wenus to planety skaliste, czyli takie, które mają twardą powierzchnię. Nad tą powierzchnią może istnieć atmosfera. Istnieje na Wenus i Merkurym. Istnieje też na Ziemi. Ale już na Marsie nie. Czerwona Planeta jest otoczona niezwykle rzadką warstwą gazów, choć kiedyś mogło być zupełnie inaczej.

W przypadku planet, które są tzw. gazowymi gigantami, dość trudno określić, w którym miejscu kończy się, a w którym zaczyna atmosfera. W zasadzie poza jądrem planety, które być może jest stałe, cała jej reszta to ściśnięty gaz. Naukowcom od dawna zależało na tym, by dowiedzieć się, jak ta atmosfera jest zbudowana i jak działa.

Wśród wielu zadań, które otrzymała Juno, jednym z najważniejszych jest zbadanie procesu, w którym atmosfera tak oryginalnej planety się formuje. Juno będzie mierzyła skład pierwiastkowy atmosfery Jowisza i jej strukturę. Wykona profile temperatury gazowego giganta oraz zbada warunki meteorologiczne. Ponadto określi gęstość obłoków, które widzimy w Jowiszowej atmosferze nawet z Ziemi, oraz sporządzi mapy częstości występowania w tej atmosferze wody i amoniaku. Ale to nie wszystko. Na pokładzie Juno zainstalowane są także urządzenia do badania pola magnetycznego Jowisza. Dzięki nim powstanie dokładna mapa pola magnetycznego planety. Mając ją w garści, naukowcy będą w stanie wyciągać wnioski na temat wewnętrznej struktury planety, będą ją mogli badać od środka, nigdy nie znajdując się w jej okolicy. Przy okazji pomiarów pola magnetycznego powstanie także mapa grawitacyjna Jowisza. To niezwykle ważne źródło informacji o wewnętrznej strukturze planety. Sporo jak na jedną – niewielką – sondę.

Wielka Czerwona Plama

Naukowcy, dzięki wcześniejszym misjom, o Jowiszu sporo już wiedzieli. Ale mając jeszcze wiele pytań i wątpliwości, postanowili skonstruować kolejną sondę. Gdy ta zaczęła przysyłać pierwsze zdjęcia, zdziwieniu nie było końca. Te pierwsze – dopiero ujawnione – nie zostały zrobione kilka, kilkanaście dni temu. Juno doleciała na orbitę Jowisza w lipcu 2016 roku, ale wiele miesięcy zajęło badaczom obrobienie zdjęć i ich poskładanie. Nie ma jednak wątpliwości, że trud budowy sondy już w pierwszych dniach jej właściwego działania się opłacił. Na zdjęciach widać np. ogromne burze, którymi szczelnie pokryte są obydwa bieguny planety. Każda z tych burz jest wielkości całej Ziemi. Same burze, ich powstawanie i utrzymywanie się w gęstej Jowiszowej atmosferze stanowią dla badaczy fenomen. Zupełnie nie rozumiemy, dlaczego bieguny południowy i północny tak bardzo się od siebie różnią. Naukowców zdziwiło to, że zarejestrowane przez Juno pole magnetyczne planety jest silniejsze, niż przypuszczano. To może tłumaczyć silne zorze polarne na Jowiszowych biegunach. W zasadzie Juno jest pierwszą sondą, która daje wgląd w pole magnetyczne planety. To tak, jak gdyby zaglądać do budynku przez ściany czy przez zamknięte drzwi.

Następne takie zaglądanie, czyli zbliżenie sondy do powierzchni Jowisza, będzie miało miejsce 11 lipca. Będzie trzeba czekać kolejnych kilka tygodni, a być może nawet miesięcy, aż zdjęcia zostaną przesłane i obrobione. W ramach prowadzonych badań sonda będzie leciała od bieguna północnego do południowego planety. W czasie tego przelotu – a będzie on trwał około dwóch godzin – Juno znajdzie się nad tzw. Wielką Czerwoną Plamą, czyli ogromnym cyklonem o rozmiarach od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy kilometrów. Wielka Czerwona Plama jest znana ludziom od 352 lat. By ją obserwować, wcale nie trzeba posiadać dużego teleskopu, wystarczy dobra lornetka. •

„Sonda 2”, niedziela 9 lipca, godz. 14.40, sobota 15 lipca, godz. 14.35.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

  • porg
    04.08.2017 14:26
    "Istnieje na Wenus i Merkurym. Istnieje też na Ziemi. Ale już na Marsie nie. "
    Jeśli Merkury ma atmosferę, to Mars tym bardziej. Ciśnienie na Marsie jest kilkadziesiąt miliardów razy większe niż na Merkurym (i kilkanaście tysięcy razy mniejsze niż na Ziemi).
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama