Muszki, myszy… ludzie?

O próbach zrozumienia działania mózgu opowiada dr hab. Robert Kuba Filipkowski ze Środowiskowego Laboratorium Behawioralno- -Metabolicznego Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej im. M. Mossakowskiego PAN w Warszawie.

Reklama

Magdalena Kawalec-Segond: Jakie jest dzisiaj największe wyzwanie neurobiologii?

Dr Robert Kuba Filipkowski: To kwadratura koła dająca streścić się w stwierdzeniu: gdyby nasze mózgi miały wystarczająco prostą budowę, byśmy mogli je zrozumieć, bylibyśmy wtedy jednocześnie na tyle prości, że zrozumieć ich nie dalibyśmy rady.

Jednak informatycy z Wirginii zdołali obejść ten problem za pomocą sztucznej inteligencji…

Istotnie. Przy tak gigantycznym zestawie danych mieli zasadniczo dwa wyjścia. Zaprzęgnąć inteligencję tysięcy internautów wolontariuszy lub inteligencję sztuczną. Wybrali opcję drugą.

Sztuczna inteligencja wspomaga badania żywego mózgu. Brzmi jak z jakiegoś filmu.

Sztuczna inteligencja jest coraz częściej używanym narzędziem badawczym. Może więc sztuczna inteligencja będzie na tyle inteligentna, by działanie mózgu pojąć. A także, by nam je wytłumaczyć. Dużo prościej bowiem jest coś zrozumieć, niż wytłumaczyć! W procesie emancypacji sztucznej inteligencji niektórzy dopatrują się zagrożeń. Gdy zajrzy nam ona do mózgów i zobaczy, do czego jesteśmy zdolni, czy nie dojdzie do wniosku, że najlepiej dla wszystkich byłoby nas wyeliminować? Na razie daleko nam do spełnienia się tego typu apokaliptycznych wizji.

Dzisiaj przebadaliśmy muszki owocówki. Co będzie jutro?

W kolejnych tego typu badaniach należy spodziewać się udziału myszy, które również potrafimy w złożony sposób modyfikować genetycznie. Na przykład za pomocą palety kolorów możemy wyodrębnić i rozróżnić poszczególne neurony (tzw. myszy Brainbow). Da się także wybrane populacje komórek nerwowych aktywować lub hamować za pomocą wiązki światła (optogenetyka). Można więc spodziewać się wkrótce powstania anatomicznego atlasu zachowań mysich.

A potem człowiek?

Badania muszek i myszy opierają się na modyfikacjach genetycznych badanych zwierząt. Nie wyobrażam sobie modyfikacji genetycznej człowieka po to, by był on obiektem badawczym. Mapy muszych i mysich zachowań czy mapy zachowań innych badanych w przyszłości zwierząt niewątpliwie pomogą nam zrozumieć działanie mózgu ludzkiego. Jeżeli jednak będziemy chcieli stworzyć dokładną mapę mózgu opisującą zachowania człowieka, musimy znaleźć inny sposób niż ten, który zastosowano u muszek owocowych. 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama