Jak powstało życie?

Nagromadzenie danych to nie jest jeszcze nauka. Galileusz .:::::.

Reklama




WSTĘP

Prawdziwy naukowiec cechuje się tym, że zawsze szuka związków przyczynowo - skutkowych w zjawiskach, które postrzega. Widząc na przykład afrykańskiego lamparta i południowoamerykańskiego jaguara, zauważy ogromne podobieństwo między nimi. Postawi więc hipotezę o przyczynie tego podobieństwa, którą jest domniemany wspólny przodek obydwu gatunków. Żył on później, niż wspólny przodek tych kotów i na przykład wilka, i dlatego są one bardziej podobne do siebie niż do swojego kolegi z rodziny psowatych. Miały więcej czasu na zmiany. Mimo faktu, że obydwa wspomniane koty są znakomitymi pływakami, trudno byłoby przypuszczać, że któryś z nich pokonał dystans dzielący obydwa kontynenty wpław. Naukowiec wysunie więc hipotezę, według której dystans ten został pokonany drogą lądową przez Azję i Cieśninę Beringa. Hipotezy mogą później znaleźć potwierdzenie w badaniach paleontologicznych.

Istnieją także inne hipotezy: podobieństwo przypadkowe lub konwergencja, ale są one słabe, bo podobieństwa między wymienionymi kotami są zbyt szczegółowe, w zbyt wielu elementach budowy, a także niepowierzchowne.

Jeśli założymy, że przodkiem wszystkich żyjących obecnie organizmów była jedna prakomórka, istniejąca około 3,8 mld lat temu, to pojawia się poważny problem. Ona się przecież nie zachowała. Więc jeśli się nie zachowała, to problem wydaje się być nierowiązywalny. To tak jakby na podstawie wyglądu i położenia śniegu leżącego u stóp góry, po której stoku zeszła lawina, „odtworzyć” miejsce, z którego zsunął się kamień - sprawca lawiny oraz jego kształt, rozmiar i masę.


Pierwsza żywa prakomórka z pewnością istniała. To był taki mały kamyk, który uruchomił lawinę doprowadzającą po 3,8 mld lat do takiej różnorodności form organizmów żywych na Ziemi. Ale co możemy o niej powiedzieć?

Zagadka powstania życia nie jest na szczęście tak trudna, jak zagadka lawiny zsuwającej się z góry – przykład analogii pozornej. Prakomórka przecież dzieliła się, więc ta lawina różnorodności biologicznej, którą uruchomiła miała „coś z niej”. Różnica nie jest więc tu tak drastyczna, jak między kamieniem a śniegiem.

Problem początków życia rzuciłyby z pewnością na kolana nawet samego Sherlocka Holmesa, ale nie jest skrajnie beznadziejny.
Prakomórka - „przestępca”, dzieląc się zostawiał ślady. Nawet ten, który żył 3,8 mld lat temu... Potomkowie są przecież podobni do przodków.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama