Hełm jak z filmu

Pilot widzi w nim wszystkie wskaźniki. Niezależnie od warunków pogodowych, może obserwować cele, których oko jeszcze nie złapało. No i najciekawsze. Konstrukcja samolotu jest dla niego przezroczysta. Właśnie pokazano prototyp hełmu drugiej generacji dla pilotów supermyśliwców. .:::::.

Reklama

W przestworzach czas zwiększa szanse na przeżycie. Im szybsza reakcja, im mniej elementów odrywających wzrok pilota od najważniejszego, tym większe są szanse na wykonanie misji. Pierwsze systemy HUD (He-ad-Up Display) zaczęto montować w myśliwcach już pod koniec lat 70. XX wieku. Były to i nadal są przezroczyste ekrany montowane w kokpicie pilotów. Ekran nie przysłaniał pilotowi widoku, bo był przezroczysty. Niestety, pilot patrząc w bok, musiał odwrócić wzrok, by zerknąć, co na ekranie jest wyświetlane. Kolejnym krokiem było wykorzystanie technologii JHMCS (Joint Helmet-Mounted Cueing System) przy budowie hełmów pilotów. W takie rozwiązania są wyposażone myśliwce F-16. Pilot – niezależnie od tego, gdzie aktualnie spogląda – ma przed oczami dane celownicze. Po to jednak, by śledzić parametry lotu, musi zerknąć na przezroczysty ekran HUD, znajdujący się w przedniej części kokpitu. To ma się jednak zmienić. Trwają już testy hełmu kolejnej generacji, przeznaczonego dla pilotów supernowoczesnych myśliwców F-35.

Patrzę, gdzie wzrok nie sięga

Nowy hełm wykonany jest z lekkiego, ale bardzo wytrzymałego kevlaru. Każdy z kilku tysięcy wyszkolonych na całym świecie pilotów F-35 będzie miał indywidualnie dopasowany egzemplarz. Jego konstrukcja została zaprojektowana tak, by nie obciążać mięśni karku pilota. To, co najważniejsze, kryje się jednak pod kevlarową powłoką. To elektronika najnowszej generacji z systemem HMDS (Helmet-Mounted Display System) włącznie. To system, który integruje funkcje noktowizyjną i celowniczą. Na szybce hełmu pokazuje także parametry lotu. Ale to nie wszystko. Na szybce wyświetlany jest również obraz otoczenia, jaki tworzą kamery zainstalowane na zewnątrz samolotu. Innymi słowy, pilot zaglądając w dół, nie zobaczy nóg czy podłogi, tylko to, co jest pod samolotem. To ważne w czasie walki (gdy samolot wroga „ukryje się” pod spodem), ale także w czasie lądowania na lotniskowcach czy w czasie lądowań pionowych. Oczywiście, przy zmianie położenie głowy zmieniany będzie także wyświetlany obraz. W tym momencie pole widzenia pilota nie ogranicza się tylko do tych obszarów, gdzie zamontowana jest szyba. Pilotowi kompletnie nic – niezależnie od kierunku, w którym patrzy – nie przysłania wzroku. To wszystko? Nie. Gdy radary wykryją inne samoloty, system komputerowy identyfikuje je (przyjaciel – wróg) i wyświetla przed oczami pilota miejsce ich lokalizacji. To przydatne w czasie złych warunków pogodowych, gdy ludzki wzrok jest mało skuteczny. Ta funkcja przydaje się jednak także wtedy, gdy widoczność jest doskonała.

Wiem, choć nie widzę

Samoloty wyświetlane są jako punkciki nawet wówczas, gdy są tak daleko, że człowiek nie ma szans ich zobaczyć. Gdy jest ich kilka, obraz, jaki wyświetla się pilotowi, zmienia się w zależności od kierunku, w jakim ten patrzy. Jeżeli system poinformuje pilota, że – choć ten tego jeszcze nie widzi – nadlatuje samolot wroga, ma on szansę na przygotowanie odpowiedniego uzbrojenia. Niezależnie od tego, gdzie pilot spogląda, na bieżąco przed jego oczami wyświetlane są informacje o prędkości lotu, wysokości, na jakiej się znajduje i prędkości wznoszenia. Dodatkowo pokazywane są informacje o stanie uzbrojenia.
Nie ujawniono, ile hełm rodem z filmów science fiction będzie kosztował. Jego wykonawcą jest izraelska firma Elbit oraz amerykańskie korporacje Rockwell Collins i Lockheed Martin. Ta ostatnia jest producentem myśliwców F-16 i F-35, w których hełm ma być stosowany.


Gość Niedzielny 35/2009

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama