Cud zatwierdzony kanonicznie do kanonizacji błogosławionego Rafała Kalinowskiego

Wszyscy teologowie z promotorem generalnym wiary stwierdzili jednogłośnie, że zostały przedłożone wystarczające dowody prawne i teologiczne, oraz że udowodniono ścisły związek przyczynowy między wezwaniem pośrednictwa bł. Rafała Kalinowskiego a uzdrowieniem i jedynie jego wstawiennictwu należy przypisać cud. .:::::.

Reklama

Dnia 10 lipca 1990 r. w obecności Ojca Świętego Jana Pawła II, ogłoszono w Watykanie dekret o cudzie kanonizacji bł. Rafała Kalinowskiego (1). Zapaliło się tym samym zielone światło do wpisania w poczet świętych następnego naszego Rodaka. 26 listopada tego samego roku sprawa kanonizacji została przedstawiona na publicznym Konsystorzu Kardynałów (2). Listem z 5 stycznia 1991 r. Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej powiadomił Postulację Generalną Zakonu Karmelitów Bosych, że Ojciec Święty kanonizuje bł. Rafała Kalinowskiego 17 listopada 1991 r. w Bazylice Watykańskiej. I tak się też stało (3).

1. Kult błogosławionego Rafała Kalinowskiego

Beatyfikacja o. Rafała Kalinowskiego, której Papież dokonał 22 czerwca 1983 r. na Błoniach Krakowskich, ogromnie ożywiła zainteresowanie jego osobą. Jego duchowość pociągała zarówno świeckich (nauczycieli, inżynierów, wojskowych i wszystkich Polaków kochających ojczyznę, co okazało się szczególnie odczuć w stanie wojennym wprowadzonym przez gen. W. Jaruzelskiego), jak i duchowych (zakonników, kapłanów, siostry zakonne i osoby konsekrowane w instytutach świeckich). Szczególnymi ośrodkami promieniowania kultu Błogosławionego stały się klasztory karmelitańskie, głównie w Czernej i w Wadowicach. Zaczęto wznosić kościoły ku jego czci, jego imieniem nazywać ulice, poddawać pod jego patronat szkoły, szpitale, instytucje charytatywne. Wiele osób z wiarą polecało mu swoje troski i cierpienia. Szczególnie było to widoczne w Wadowicach, gdzie klasztor sprawuje opiekę duszpasterską w miejscowym szpitalu.

2. Straszny wypadek samochodowy

Dnia 18 stycznia 1989 roku, około godz. 14.30, siedmioletni chłopiec Aleksander Roman przechodził przez ulicę Zegadłowicza w Wadowicach po oznaczonym pasie drogowym, gdy wtem nadjechał z szybkością 80 km/h samochód osobowy. Uderzył on z całą siłą chłopca i wyrzucił go w powietrze. Dziecko spadło uderzając głową o asfalt i straciło przytomność. Z jego ust, nosa i uszu płynęła krew.

Siostra Aleksandra, Agnieszka, która była świadkiem wydarzenia, pobiegła po rodziców. Wezwano karetkę pogotowia i nieprzytomnego chłopca przewieziono niezwłocznie do wadowickiego szpitala rejonowego. Towarzyszył mu ojciec (4). Lekarz pełniący dyżur, dr Leon Janek, widząc powagę sytuacji, wezwał niezwłocznie na konsultację dra Stanisława Chmurę, chirurga, ordynatora szpitala. Po natychmiastowym wykonaniu badania radiologicznego czaszki stwierdzono: złamanie podstawy czaszki, złamanie pokrywy w okolicy skroniowo-ciemieniowo-potylicznej z wgnieceniem odłamków kostnych. Diagnoza była bardzo poważna.

Celem ratowania życia dziecka postanowiono przystąpić natychmiast do zabiegu chirurgicznego. Ojciec Aleksandra wyraził na to zgodę. Operacja trwała dwie godziny. Chirurg stwierdził uszkodzenie opony twardej na przestrzeni około dwóch centymetrów. Po przecięciu opony ukazał się krwiak, który lekarz usunął i stwierdził ogniska stłuczenia mózgu, jak również ubytek kory i tkanki mózgowej na przestrzeni około 3x3 cm. Dokonując trepanacji czaszki z prawej strony, chirurg zauważył rozległy krwiak podtwardówkowy oraz liczne pęknięcia kości pokrywy, biegnące ku podstawie czaszki. Podczas zabiegu występowało u pacjenta dwukrotne zatrzymanie się akcji serca, trwające około trzy minuty każde. Akcję serca przywrócono masażem zewnętrznym i podaniem odpowiednich środków farmakologicznych.

Po operacji nieprzytomnego chłopca skierowano na oddział intensywnej terapii. Przez dziesięć dni jego stan nie uległ żadnej poprawie. Dziecko nie odzyskało przytomności. Prognoza nie była optymistyczna, wręcz przeciwnie, extremalnie zarezerwowana (5). Jeden z konsultorów podsumował: Prognosis est reapse effectus diagnosis. Diagnosis, ut dictum est, erat vere gravis, conseguenter prognosis erat riservata (6). Inny konsultor napisał: La prognosi era sicuramente infausta quoad vitam, e a breve scadenza (7).




_________________

[1] Acta Apostolicae Sedis, 82 (1990) 1573-1576.
[2] Simone della Sacra Famiglia, Un quarto di secolo tra i nostri Santi, Roma 1997, s. 11.
[3] Zob.: Praśkiewicz Szczepan T., Zatwierdzenie cudu. w: Święty Rafał Kalinowski. Księga pamiątkowa. Kraków 1993, s. 65-66.
[4] Por. Cracovien. Canonizationis beati Raphaëlis a Sancto Ioseph (in saec. Iosephi Kalinowski), sacerdotis professi O.C.D.. Relatio et vota Congressus peculiaris super miro die 23 februarii an. 1990 habiti. Roma 1990, s. 33.
[5] Tamże, s. 19.
[6] Tamże, s. 21 (Prognoza jest przecież efektem diagnozy, a diagnoza – jak powiedziano – była bardzo poważna; prognoza zatem, konsekwentnie, była zarezerwowana).
[7] Tamże, s. 6 (prognoza była oczywiście nieszczęśliwa co do życia, i to w krótkim czasie).

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama