Meksyk: nakaz podawania pigułki poronnej

Mimo protestów organizacji pro-life i wielu lekarzy Sąd Najwyższy Meksyku podtrzymał prawo, zobowiązujące wszystkie szpitale w kraju do podawania ofiarom gwałtów pigułek poronnych. Odmowa podania takich tabletek może skutkować zwolnieniem z pracy, postawieniem w stan oskarżenia, a nawet więzieniem – ostrzega José Ramón Cossío, meksykański minister zdrowia.

Reklama

Sąd oddalił tym samym argumenty działaczy pro-life i wielu lekarzy, którzy przypominają, że zastosowanie pigułki „dzień po” nie różni się niczym od aborcji. Odrzuconą apelację w tej sprawie złożył rząd stanu Jalisco.

Sąd uznał, że pigułka poronna nie jest tożsama z aborcją, a przepisy dotyczące jej użycie w szpitalach prywatnych i publicznych nie są sprzeczne z obowiązującymi w większości 31 meksykańskich stanów regulacjami chroniącymi życie nienarodzonych.

Zdaniem portalu LifeSiteNews, który powołuje się na słowa ministra Cossío, oznacza to, iż lekarze nie będą mogli odmówić podania tabletki poronnej, zasłaniając się klauzulą sumienia

Portal przypomina, że decyzja sądu odnosi się także do szpitali katolickich.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • ANTYKONCPECJA
    25.11.2010 10:32
    PIGUŁKA "PO" NIE POWODUJE UTRATY ZAGNIEŻDŻONEGO ZARODKA, WIEC NIE DZIEŁA WCZESNOPORONNIE. Co więcej chroni zagnieżdżony zarodek. Działa przed zapłodnieniem. Dobra decyzja meksykańskiego sądu.
    Drodzy katolicy, nie poczęcia nie dochodzi zaraz po wytrysku, musi wpłynąc ok 72 godzin. Co jest złego w tym, że kobieta nie chce, aby nasienie gwałciciela spowodowało ciążę. Nie macie w sobie odrobiny współczucia dla ofiar gwałtu? Dla Was plemniki gwałciciela są ważniejsze od zdrowia psychicznego kobiety? Niedorzeczne!!!!!!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama