Znaleziono przodka małp człekoształtnych

W Arabii Saudyjskiej znaleziono skamieniałość przodka małp człekokształtnych i zwierzokształtnych. Jego analiza pomoże także w zrozumieniu ewolucji człowieka - informują naukowcy w najnowszym wydaniu tygodnika "Nature".

Reklama

W Arabii Saudyjskiej odkryto częściowo zachowaną czaszkę zwierzęcia nazwanego Saadanius hijazensis. Miało ono pokaźne zęby i płaską twarz. Ważyło 15-20 kg, a wielkością zbliżone było do gibbona.

Zdaniem naukowców pracujących pod kierunkiem Iyada Zalmouta z University of Michigan, zwierzę jest przodkiem małp człekokształtnych i nieczłekokształtnych Starego Świata.

Wiek czaszki określono na 28-29 mln lat. Jest to niezgodne z badaniami genetycznymi, które przeprowadzono w 2004 r. na obecnie żyjących małpach. Wówczas rozdzielenie się obu grup małp ustalono na 34,5-29,2 mln lat temu. Jak podkreślają naukowcy, z punktu widzenia paleontologii nowe datowanie nie jest czymś zaskakującym.

Analiza budowy czaszki wskazuje, że Saadanius żył niedługo przed ostatecznym ukształtowaniem się linii hominoidów - naczelnych, w której skład wchodzą małpy człekokształtne Starego Świata i ludzie.(PAP)

«« | « | 1 | » | »»
  • teoretyk
    23.01.2011 20:04
    Nowa Rzeczywistość. Czy ludzkość pochodzi od małp?

    Nie ma większej bzdury dotyczącej ludzkości niż ta, że ludzkość jest kontynuacją linii zwierzęcej - małp człekokształtnych.
    Problem naukowców antropologów bierze się stąd, że nie odróżniają oni Gatunku Zwierzęcego, rozumianego szeroko jako całej populacji zwierząt, od Rodzaju Ludzkiego rozumianego jako cała ludzkość trwająca od początku swego istnienia aż po dzień dzisiejszy.
    Rozróżnienie to jest oczywiste i wynika z logicznego ciągu ewolucyjnego rozwoju wszechświata.
    Ten ciąg jest następujący: najpierw była fizyczna materia stworzona z atomów. Te poprzez łączenie się w struktury, stworzyły chemiczne pierwiastki. Poprzez odpowiednie połączenia i rozłączenia(reakcje chemiczne)pierwiastków stworzyły mikro środowiska flory. Z flory powstała przyroda.
    Fizyczna materia, chemiczne pierwiastki, flora i przyroda wytworzyły taki "konglomerat" na drodze ewolucji, że powstały przeróżne środowiska mikrobiologiczne w formie bardzo różnorodnej fauny.
    Wśród tej fauny należy szukać, moim zdaniem, zalążków, najpierw przeróżnych okazów zwierząt które tworzą w sumie jeden cały Gatunek Zwierzęcy, oraz, następnie, jeden szczególny okaz fauny, z którego nie został stworzony okaz zwierzęcy, lecz Rodzaj Ludzki.
    Między Gatunkiem Zwierzęcym, a rodzajem Ludzkim jest taka zasadnicza różnica, że małpy człekokształtne to ostatnie, najdorodniejsze ogniwo w ewolucji Gatunku Zwierzęcego, kończące ten łańcuch, a człowiek współczesny, jest ciągle stworzeniem rozwojowym, które jeszcze szczytu swego rozwoju w swoim Rodzaju Ludzkim, nie osiągnęło. Cały Gatunek Zwierzęcy jest daleko poza szczytem swego rozwoju i chyli się powoli ku zanikowi. Rodzaj Ludzki jest bodajże u szczytu swego rozwoju, a być może jeszcze go nie osiągnął. Szczytem osiągnięć Rodzaju Ludzkiego będzie jego totalna jedność po osiągnięciu której zacznie się już tylko spadek, aż do całkowitego zaniku.
    Miejsce Rodzaju Ludzkiego, zajmie „inna cywilizacja”, nie wykluczone, że nie będzie to cywilizacja oparta na białku, lecz np. wirtualna.
    Gdyby, Rodzaj Ludzki wywodził się od najbardziej rozwiniętych okazów Gatunku Zwierzęcego i był jego kontynuacją, to analogicznie, małpy człekokształtne jako ogniwo pośrednie, powinny być kontynuacją innego okazu zwierzęcego, lub mikrobiologicznego. A tak przecież nie jest.
    Nie jest tak, że ludzie pochodzą od małp, a małpy bezpośrednio z przyrody.
    Poza tym, ponieważ małpy człekokształtne nadal istnieją, więc ten proces "przepoczwarzania" się małp człekokształtnych w człowieka pierwotnego nadal powinniśmy obserwować. Taki proces jednak nigdzie nie zachodzi. Jeśli ten „proces” został rozdzielony, to mimo to, nic nie uzasadnia jego przerwania i braku kontynuacji.
    Patrząc na ewolucję świata ludzkości(część wszechświata którą zajmuje ludzkość) w kierunku odwrotnym, to pewne jest, że ludzkość nie jest zwierzyną, tak jak zwierzyna nie jest przyrodą, a przyroda nie jest chemią, chemia zaś nie jest fizyką.
    Te stany, od najniższego(fizycznego) do najwyższego(rodzaju Ludzkiego), są jak jedna piramida. To prawda. Z tym, że ani świat ludzkości, ani zamieszkująca w nim ludzkość nie jest szczytem tej piramidy – myślę że homocentryzmu wyzbyliśmy się już dawno.
    Dlatego, poszczególne stany, od fizycznego, do Rodzaju Ludzkiego, zajmując poszczególne poziome wycinki tej piramidy, mają wystarczająco dużą płaszczyznę i powierzchnię, do wybijania się z tej płaszczyzny na jej powierzchnię: to proces wydobywania się do najwyższego stanu, czyli w przyrodzie do pączkowania i dążenia do ideału, którym jest kwiat; w ludzkości to zapłodnienie, lub narodziny, lub szczyt życiowych osiągnięć.
    W świecie ludzkości, w „naszym świecie”, każdy twór, czy to fizyczny, czy chemiczny, zwierzęcy czy ludzki, tak samo w tym względzie postępuje.
    Twory fizyczne takie jak głazy, góry, woda, gazy, planety, tworzą się, osiągają szczyt rozwoju i zanikają. Podobnie jest z florą, przyrodą, fauną, Gatunkiem Zwierzęcym w wymiarze jednostkowym i globalnym, oraz identycznie jest i będzie z Rodzajem Ludzkim.
    c.d.n.
  • teoretyk
    23.01.2011 20:06
    Ludzkość jest kolejnym po Gatunku Zwierzęcym tworem ewolucyjnym Wszechświata, ale także Boga. Lecz, jak widać nie jedynym, ale i nie ostatnim. Ludzkość, kończąc swą drogę ewolucji, cała znajdzie się w objęciach Boga.
    Na jej miejsce, niewątpliwie, już ktoś (coś)nadchodzi. Możemy mieć tego pewność, ponieważ Bóg jest „nierychliwy”. „Nierychliwy” w porównaniu do „rychliwści” jednego życia człowieka, choć w porównaniu do „rychliwości” Rodzaju Ludzkiego, ta „rychliwość” Boga już nie jest taka „nierychliwa” i nie widoczna.
    Skąd zatem wziął się na tym świecie pierwszy człowiek?
    Część odpowiedzi na to pytanie padła już wyżej: To wynik ewolucji Wszechświata od fizycznej materii, poprzez chemiczne pierwiastki, florę, przyrodę, faunę, mikrobiologię, zwierzęta aż doszło do stworzenia człowieka, ludzi i całego Rodzaju Ludzkiego. Ewolucja wszechświata odbywa się według praw fizycznych, które są prawami boskimi.
    Aby zrozumieć, jak to możliwe wystarczy zapytać, skąd się wzięły atomy. Ktoś powie: z cząstek elementarnych. A skąd się wzięły cząstki elementarne?
    Otóż one wzięły się... z niebytu. Z niebytu stworzył je Bóg i poddał działaniom praw fizycznych, chemicznych biologicznych. Wzięły się z niebytu i są samorodkami. Wszystko bierze się z niebytu. Człowiek też. To łatwo wytłumaczyć: Kiedyś, np. kół nie było. Koła były w niebycie.
    One zostały stworzone, ponieważ były niezbędne na drodze ewolucji. Każda ludzka myśl rodzi się z niebytu. Jej wcześniej nie było. Jednak została wyrwana z niebytu; utworzona, lub stworzona- urodziła się z niebytu; została stworzona dla potrzeb trwania i kontynuowania rozwoju Wszechświata, Ludzkości i Boga, na drodze ewolucji.
    Identycznie pierworodni ludzie. Oni zostali stworzeni z niebytu, poprzez byt fizyczny, chemiczny, przyrodniczy, biologiczny jako byt biologiczny świadomy, w odróżnieniu od bytu biologicznego nieświadomego(zwierząt) jako tego bytu zwierzęcego następstwo, a nie kontynuacja.
    Kim był pierwszy człowiek- zapytają antropolodzy.
    Otóż, nikt taki, jak „pierwszy człowiek”, w postaci „pojedynczego egzemplarza”, czy nawet pary, nie istnieje. Człowiek nie począł się jeden, ani w jednej pierwszej parze, lecz od razu w wielu miejscach jednocześnie. W „wielu miejscach”, nie znaczy, że jednocześnie na całej kuli ziemskiej.
    W wielu miejscach tam, gdzie były ku temu odpowiednie warunki wynikające z ewolucji wszechświata i naszego świata.
    Ludzie nie pochodzą ani od jednej małpy, ani od jednego człowieka. Ludzie to samorodki które rodziły się i rodzą, „jak grzyby”: tam, gdzie mają niezbędne ku temu warunki. Tam gdzie mają sprzyjające warunki, rodzą się często i gęsto.
    Jak to samorodki, skoro do rozrodu potrzeba dwojga: kobiety i mężczyzny, zapyta ktoś.
    Otóż to. Mikrobiologicznym początkiem ludzkości jest plemnik. Plemnik nie potrzebuje drugiej płci, aby się narodzić. On jest samorodkiem: rodzi się wyłącznie w organizmie mężczyzny. Samorodek – plemnik do swego przetrwania i przeistoczenia się w człowieka, potrzebuje tylko i wyłącznie odpowiedniego środowiska naturalnego. Tym środowiskiem naturalnym, obecnie jest jajo kobiece.
    Ale czy od początku istnienia ludzkości ten plemnik rozwijał się w tak komfortowych warunkach i swe środowisko naturalne miał tak przygotowane?
    Na pewno nie. Wiele miliardów lat musiał przetrwać i się rozwijać na drodze ewolucji, zanim osiągnął, to co osiągnął: Sam naradza się w silnym mężczyźnie i bezpiecznie przenoszony jest w różne miejsca oraz „dostarczany” do swego środowiska naturalnego(jaja kobiecego). Środowisko naturalne, obecnie, plemnik ma zabezpieczone w ciepłej, wilgotnej, miękkiej świadomej, samodzielnie
    C.D.
    zmieniającej miejsce pobytu, samowystarczalnej kobiecie. Ale ile plemników męskich, które są plemnikami ludzkimi, ginęło i nadal ginie, aby ten stan osiągnąć i utrzymać?

    Dlatego, jeśli czytam, że „ Analiza budowy czaszki wskazuje, że Saadanius żył niedługo przed ostatecznym ukształtowaniem się linii hominoidów - naczelnych, w której skład wchodzą małpy człekokształtne Starego Świata i ludzie”, to muszę uznać, że to analiza nierzetelna, lub wykonana na nieprawdziwych przesłankach. Nie istnieje nic takiego, ani ktoś taki, jak „linia hominoidów – naczelnych(rozumiem stworzeń dop. teoretyk) w której skład wchodzą małpy człekokształtne Starego Świata i ludzie”.
    Analiza byłaby poprawna, gdyby „linia hominoidów” była linią albo małp człekokształtnych, albo linią pierwotnych ludzi. Nigdy razem, w jedności.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama