Chmury rozszyfrowane

Z najnowszych badań przeprowadzonych przez międzynarodowy zespół fizyków wynika, że Słońce ma dużo większy wpływ na ziemski klimat, niż dotychczas sądzono.

Reklama

Słońce steruje chmurami

Szefem grupy badaczy był fizyk dr Jasper Kirkby. – Okazuje się, że kwas siarkowy i amoniak odpowiadają za ułamek tego, co dzieje się nad naszymi głowami – mówi. Jak to sprawdził? Grupa badaczy wybudowała ogromną komorę ze stali nierdzewnej, wypełnioną bardzo czystym powietrzem. Następnie wpuszczano do środka różne substancje i badano proces kondensacji, czyli tworzenia się chmur. Jedną z możliwości było skierowanie do środka komory przyspieszonych cząstek. Te „udawały” promieniowanie kosmiczne. Okazało się, że chmury najczęściej tworzyły się właśnie wtedy, gdy przez komorę z powietrzem przelatywały cząstki.

Ilość promieniowania kosmicznego zależy od aktywności Słońca. Im Słońce bardziej aktywne, tym mniej promieniowania z kosmosu do nas dociera. A to powoduje że powstaje mniej chmur i podniesienie temperatury atmosfery. I odwrotnie. Im Słońce mniej aktywne, tym więcej cząstek z centrum naszej galaktyki do nas dociera, co skutkuje większą ilością chmur. Wtedy temperatura atmosfery spada. – Słońce otwiera i zamyka nad nami parasol z chmur. I to właśnie reguluje klimat – wyjaśnia fizyk i lekarz prof. Zbigniew Jaworowski.

Trzeba naprawić modele

Zdaniem uczonych, którzy prowadzili badania, sporo trzeba jeszcze sprawdzić. Z badań przeprowadzonych w Szwajcarii wynika, że promieniowanie kosmiczne dziesięciokrotnie przyspiesza powstawanie chmur. Nie policzono jednak, jak to wpływa na klimat, np. na podnoszenie się temperatury atmosfery. Te dane trzeba dodać do modeli klimatycznych. – Zmiany temperatury atmosfery nie idą w parze ze zmianami stężenia CO2 – mówi profesor Jaworowski. – Natomiast są zgodne ze zmianami aktywności Słońca, przebiegającymi w cyklach trwających po 11 i około 90 lat. Wiadomo o tym było już od 1982 roku, kiedy zauważono, że w okresie od 1000 do 1950 roku temperatura powietrza ściśle zależała od cyklicznej aktywności naszej dziennej gwiazdy – pisał w swoich publikacjach.  

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

  • ekoplaneta
    22.10.2011 10:13
    Ciekawe badania odnośnie wpływu cząstek promieniowania słonecznego na powstawanie chmur w ziemskiej atmosferze. Tylko czy te dane obalają tezę globalnego ocieplenia? Jesli tak, to dlaczego akurat w ciągu ostatnich dekad średnia temperatura roczna mierzona na Hawajach (i nie tylko)winduje w górę? Gdyby to Słońce było odpowiedzialne za to, to wzrost ten powinien odzwierciedlać aktywność 11 letnią naszej gwiazdy.

    Można w laboratorium sprawdzić, czy zbiornik z większą zawartością CO2 ma wpływ na ocieplanie się zbiornika poddanego emisji promieniowania świetlnego podobnego do tego docierającego do nas od Słońca.

    Zgadzam się, że nowe dane każą nam zmodyfikować nasze modele klimatyczne. Ale czy całkiem podważają wzrost globalnych temperatur w wyniku aktywności człowieka?
  • Paker
    22.10.2011 11:12
    To już dawno było odkryte ....
  • Paker
    22.10.2011 11:16
    Promieniowanie kosmiczne-czytaj mikrofalowe.
    Pewien naukowiec odkrył to podczas zabawy mikrofalówką;) ale został okrzyknięty szarlatanem bo niby wiadomo że efekt cieplarniany to efekt działalności człowieka;)
    Był o tym nakręcony dokument.
    Więcej chmur=chłodniej, mniej chmur=goręcej.
    Czyli im więcej promieniowania kosmicznego tym lepiej dla ziemskich organizmów.
  • Bugi
    21.11.2011 17:40
    EKOPLANETA umiesz czytać ze zrozumieniem? I czy zapomniałeś już o fałszowaniu wyników pomiarów przez ekologów, gdy te nie potwierdzały ich tezy o globalnym ociepleniu spowodowanym przez człowieka?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama