Stary satelita - na kogo upadnie, na tego...

Do Ziemi zbliża się ważący 6 ton, stary amerykański satelita badawczy. NASA spodziewa się, że spadnie on w piątek po południu czasu wschodnioamerykańskiego, ale wciąż nie wiadomo, gdzie dokładnie nastapi upadek.

Reklama

Jak zapewniła NASA w wydanym w środę wieczorem oświadczeniu, w chwili upadku statek nie będzie przelatywał nad Ameryką Północną. Przewidywania dotyczące miejsca upadku powinny być bardziej dokładne w czwartek po południu, a na pewno w piątek - zapewnia agencja.

"Jest wciąż zbyt wcześnie, aby przewidzieć czas i miejsce upadku z większą pewnością" - napisała NASA.

Ponieważ blisko trzy czwarte powierzchni Ziemi jest pokryte wodą, NASA spodziewa się, że dojdzie raczej do "wodowania" niż "lądowania". Według Aerospace Corporation z Kalifornii satelita wejdzie w atmosferę nad Pacyfikiem późnym popołudniem czasu wschodnioamerykańskiego, jednak błąd może wynosić do 14 godzin.

Przechodząc przez atmosferę kosmiczny złom rozpadnie się na ponad 100 kawałków, z czego większość spłonie. Przetrwać może około 26 elementów ważących około 90 kg. Szczątki mogą się rozproszyć na obszarze o długości około 800 km.

Jak pisze Associated Press, 20-letni satelita będzie największym od 32 lat pojazdem NASA, który spadnie w sposób niekontrolowany.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Stanisław_Miłosz
    22.09.2011 16:44

    Mam nadzieję, że tory lotu satelity i powracającego z otwarcia giełdy prezydenta Bronisława Komorowskiego się nie skrzyżują. Bo znowu trzeba by sięgać do konwencji chicagowskiej.
    A swoją drogą po tym otwarciu jakoś nie szczególnie dobrze się dzieje na giełdach. Nie tylko na Wall Street ...

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama