Baw się i ucz

Czy wygląd miejsca, w którym mamy się czegoś nauczyć, ma znaczenie? Proste pytanie i prosta odpowiedź: oczywiście, że ma. Do tego stopnia, że nauka może stać się dla nas przyjemnością lub udręką.

Reklama

Ciekawy architektonicznie budynek może pełnić funkcję czysto estetyczną i stać się wizytówką miejscowości, ale może także oddziaływać bezpośrednio na ludzi, którzy spędzają w nim sporo czasu. Przegląd najciekawszych budynków, w których ludzie duzi i mali się uczą, zacząć należy od przedszkola. To w nim dzieci rozpoczynają krętą ścieżkę poznawania świata, spędzając w nim średnio 8 godzin dziennie.

Przedszkole

Przedszkole w Tromsø (Norwegia) z zewnątrz nie wygląda bardzo nowatorsko, ale dzięki rozwiązaniom wewnątrz budynku dzieci mogą samodzielnie zmieniać funkcję, rozmiar i wygląd poszczególnych pomieszczeń. A wszystko to dzięki podziałowi na sale zabaw, do których wchodzi się obłymi kolorowymi przejściami. Część ścian jest stała, a część ruchoma, co pozwala, w zależności od potrzeb, wydzielać różnej wielkości pomieszczenia. Większość ścian stanowi jednocześnie wyposażenie przedszkola. Dziurawa jak ser szwajcarski ściana jednego dnia może być szafą na zabawki lub schowkiem podczas zabawy w chowanego, a następnego dnia teatrzykiem z minikurtyną. Ze ścian wysuwać można stoły do rysowania lub tablice, na których przyczepia się prace. Całość przypomina tajemniczą plątaninę dziwnych kolorowych komnat. Dodatkowo wnętrze budynku dzięki zadaszonym tarasom płynnie przechodzi w ogród. Nie ma najmniejszej szansy, by tak elastyczne do zaaranżowania wnętrze przedszkolakom mogło się znudzić. Dodatkowo takie wnętrze dobrze się dzieciom kojarzy, a to oznacza tylko tyle, że chętniej chodzą do przedszkola. Przedszkole „Taka – Tuka – Land” w Norwegii
  www.archdaily.com Przedszkole „Taka – Tuka – Land” w Norwegii

Przedszkole i szkoła

Ciekawy eksperyment przeprowadzili z sukcesem niemieccy studenci z Politechniki w Berlinie. Wraz ze swoją mentorką – Susanne Hofmann wykonali projekt przedszkola i szkoły podstawowej w pełnej współpracy z dziećmi. Dla przedszkola inspiracją była książka „Taka – Tuka – Land” Astrid Lindgren, a dla szkoły wyobraźnia i potrzeby uczniów. Obydwa projekty realizowane były w podobny sposób. Najpierw dzieci określały, co ma się znaleźć w przestrzeni budynku. Dla architektów ważna była też obserwacja dzieci podczas nauki i przerw. W efekcie powstały kolorowe, ciekawe w formie budynki, w których uczniowie mogą rozwijać wyobraźnię.

Podobnie jak w przypadku przedszkola z norweskiego Tromsø, zauważono, że dzieci znacznie chętniej uczęszczają do szkoły, którą same zaprojektowały. Chętniej też się uczą. Ten fenomen zauważono już wcześniej. Dzieci, nawet te starsze, które same są zaangażowane w projektowanie placów zabaw, bardziej szanują zainstalowane tam sprzęty.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama