Kolejny sezon odkryć archeologicznych w Czechowicach

Relikty dwóch kościołów - barokowego murowanego i starszego drewnianego - to efekt prac archeologicznych prowadzonych w Gliwicach Czechowicach.

 

Trudno stwierdzić, co stało się z drewnianym kościołem. Być może spłonął, jak często się zdarzało. - Kościołów drewnianych na Górnym Śląsku mamy dużo, głównie z XVII w. Ten w Czechowicach mógł powstać już w II połowie XIV w. Świadczą o tym tutejsze znaleziska monet, co może oznaczać, że był tu cmentarz, a te lokowano przy kościołach. Tak po kawałku składamy historię tego miejsca - mówi archeolog.

W pracach natrafili też na pochówki - zwykle pojedyncze, ale zdarzały się podwójne, a nawet potrójny - osoby dorosłej i dwóch młodszych. Ofiary jakiejś epidemii? Nie wiadomo.

W ubiegłym roku odkryli również, że nieopodal mogła być siedziba rycerska. Teren ten zwrócił uwagę Radosława Zdaniewicza na mapach tworzonych na podstawie skanowania laserowego powierzchni ziemi, które pomagają w odkryciach archeologicznych. - Widoczny jest jako idealny okrąg. Natura nie tworzy takich rzeczy, widać, że maczał w tym kiedyś palce człowiek - mówi.

Zrobili wykopy sondażowe i rzeczywiście trafili na wiele fragmentów naczyń, kafli piecowych z okresu średniowiecza, monetę datowaną na I połowę XV w., fragmenty średniowiecznej broni - kordów, czyli krótkich mieczy. Przy jednym z nich boczna tarczka zabezpieczająca rękę jest w kształcie muszli św. Jakuba. Symbol ten pojawił się też na innych znaleziskach.

 

- Z roku na rok wychodzą nowe rzeczy, ten sezon na pewno nie jest ostatni, bo jest tu jeszcze co odkrywać - mówi archeolog. - Chcemy, żeby mieszkający tutaj ludzie wiedzieli, że historia ich miejscowości to nie jest ostatnie 100 czy 200 lat, ale jak się okazuje 600, a może nawet więcej. Najstarszy zabytek z kościoła św. Bartłomieja, który da się datować, to moneta z 1505 r., a tu mamy monetę z 1348 r. To coś pokazuje, ten kościół mógł być starszy. Czechowice wpisują się więc w najstarsze dzieje Gliwic - dodaje.

I archeologom, i społecznikom - jak Andrzej Szelka, prezes Stowarzyszenia Rozwoju Czechowic - zależy na poznaniu dziejów tego miejsca i upamiętnieniu ich, a także wpisaniu do rejestru zabytków województwa.

Akcja ta jest społeczna, w prace przy wykopach angażują się wolontariusze. Późniejsze badania, konserwacja i opracowania odbywają się już przy wsparciu finansowym Urzędu Miasta i Muzeum w Gliwicach.

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama