W latach 2020-2022 ich zdolność do pochłaniania CO2 była o ok. 27 proc. mniejsza w porównaniu do poziomu w latach 2010-2014.
W ciągu ostatniej dekady zdolność europejskich lasów do pochłaniania dwutlenku węgla spadła - przestrzega Europejska Agencja Kosmiczna. Tymczasem, jak podkreślają eksperci, przyroda Europy pełni kluczową rolę w wychwytywaniu tego gazu z atmosfery.
Autorzy artykułu opublikowanego w piśmie "Nature" alarmują, że określony w "Europejskim prawie o klimacie" cel osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku jest zagrożony. Ustalenia te opierają się na danych ze wspieranych przez ESA obserwacji Ziemi, w tym z projektów RECCAP-2 i DeepFeatures prowadzonych w ramach Climate Change Initiative (CCI).
Jak podkreślają eksperci, informacje te dostarczają szczegółowego obrazu przemieszczania się węgla między glebą, drzewami i atmosferą. Przypominają jednocześnie, że lasy pokrywają aż 40 proc. europejskiego lądu i w ostatnich trzech dekadach pochłonęły 10 proc. CO2 wygenerowanego przez cywilizację Starego Kontynentu.
Zdolność pochłaniania CO2 przez europejskie lasy w latach 2020-2022 była o ok. 27 proc. mniejsza w porównaniu do poziomu w latach 2010-2014. Spadek ten - zdaniem badaczy - to wynik przede wszystkim zwiększonego pozyskiwania drewna oraz starzenia się lasów. Im las jest bowiem starszy, tym słabiej pochłania CO2. Sprawę pogorszyły fale upałów, susze, pożary lasów i choroby drzew.
Naukowcy podkreślają, że uzyskane przez nich niepokojące rezultaty wskazują na główne priorytety, takie jak dokładniejsze śledzenie przepływów węgla i modelowanie wpływu ekstremalnych zjawisk pogodowych. Niezbędne mają być też ustandaryzowane i przejrzyste dane dotyczące lasów w całej UE oraz opracowanie nowych narzędzi pozwalających przewidywać długoterminowe skutki działań klimatycznych, takich jak sadzenie nowych lasów.
Eksperci przywołują także inne, wcześniejsze badania. Na przykład jedno z nich, opublikowane w ramach projektu RECCAP-2 wspieranego przez Climate Change Initiative ESA wskazało, że emisje gazów cieplarnianych wytwarzanych przez człowieka w Europie, od lat 1990-tych do 2010-tych, spadły o 25 proc. Te wyniki jednak także pokazały, że zdolność lądów i roślinności do pochłaniania węgla słabnie.
Inne badanie, oparte na informacjach pochodzących z satelity ESA, wskazało, że lasy półkuli północnej, które kiedyś były niezawodnymi obszarami pochłaniającymi węgiel, od 2016 roku emitują go więcej, niż pochłaniają.
- Poprawa naszego zrozumienia tego, gdzie magazynowany jest węgiel, ma ogromne znaczenie dla oceny tej dynamiki. Nasze badania mogą przyczynić się do lepszej oceny wspólnych postępów w realizacji celu Porozumienia Paryskiego w walce ze zmianą klimatu - rezultaty nowego badania skomentował Cl,ment Albergel, szef sekcji Actionable Climate Information w ESA.
Marek Matacz
Od redakcji Wiara.pl
Warto tę sprzeczność w ocenie wyników badań zauważyć: z jednej strony europejskie lasy pochłaniają mniej dwutlenku węgla, bo pozyskiwane jest z nich drewno. Z drugiej dlatego, że się starzeją. Czyli że stare drzewa utrudniają możliwość rozwoju młodych, lepiej pochłaniających CO2. To w końcu jak to jest: wycinać stare drzewa źle, bo nie ma co pochłaniać CO2, nie wycinać drzew też źle, bo lasy się starzeją i gorzej pochłaniają ten gaz. Może problemem są niedostateczne nowe nasadzenia? Ale to, że na miejscu wyciętych pojawiają się nowe (zasadzone przez człowieka albo samosiejki) to chyba norma. A może nie? Może gdzieś w Europie wycina się lasy pod nowe uprawy albo zabudowę? Bo bez tego trudno nie uznać, że owe badania to jakiejś bajdurzenie.
Naukowcy nawołują do pilnych działań na rzecz lepszej utylizacji odpadów.
Mają zwalczać owady czy grzyby. Tymczasem nieraz bardzo mocno działają na bakterie jelitowe
Dzieci mają 20 zębów mlecznych, po 10 w górnej i dolnej szczęce.
Kto śpiewa, dwa razy się modli – to zdanie przypisywane św. Augustynowi dziś zyskuje nowe znaczenie.
Odkrycie rzuca nowe światło na teorie powstawania galaktyk i czarnych dziur w młodym Wszechświecie.
Naukowcy z Uniwersytetu Łódzkiego opatentowali innowacyjną metodę.
Leki z takimi molekułami działają dłużej, więc można je zażywać w mniejszych dawkach lub rzadziej.