NASA wyłączyła jeden z instrumentów sondy Voyager 1

Sonda przemierza kosmos od 49 lat.

Bezzałogowa sonda Voyager 1 już niemal pół wieku przemierza kosmos. Sonda ma problemy z zasilaniem, więc amerykańska agencja kosmiczna NASA zdecydowała o wyłączeniu jednego z instrumentów pokładowych, aby zapewnić dalsze działanie wiekowej sondy.

Sonda Voyager 1 została wystrzelona z Ziemi w 1977 roku. Leci więc w kosmosie od 49 lat. Jest obecnie najdalszym, nadal działającym instrumentem wysłanym w przestrzeń kosmiczną przez ludzi.

Pierwotny plan misji zakładał przeloty obok Jowisza i Saturna. Potem jej zadaniem były badania dalekich rejonów heliosfery, opuszczenie Układu Słonecznego i pomiary w przestrzeni międzygwiazdowej. W 2012 roku Voyager 1 jako pierwsza w historii sonda przekroczył heliopauzę (w odległości 121 jednostek astronomicznych). Pod pojęciem heliosfery naukowcy rozumieją obszar wokół Słońca, w którym dominuje ciśnienie wiatru słonecznego. Heliopauza to z kolei warstwa graniczna pomiędzy heliosferą, a przestrzenią międzygwiazdową.

Na swoim pokładzie Voyager 1 ma wiele instrumentów naukowych. Większość z nich już nie działa. Teraz wyłączono kolejny - o nazwie Low-energy Charged Particles (LECP). Instrument LECP działała niemal bez przerwy od startu sondy. Mierzył niskoenergetyczne cząstki naładowane, w tym jony, elektrony oraz promieniowanie kosmiczne. Dzięki niemu naukowcy mieli m.in. informacje o strukturze ośrodka międzygwiazdowego.

Decyzja o wyłączeniu właśnie tego instrumentu nie była podjęta pod wpływem chwili. Dawno temu zespoły naukowy i inżynieryjny uzgodniły kolejność wyłączania instrumentów pokładowych. Spośród dziesięciu instrumentów wyłączono wcześniej siedem. LECP był kolejny na liście. W przypadku bliźniaczej sondy Voyager 2, instrument LECP został wyłączony w marcu 2025 roku.

Sonda Voyager 1 jest zasilana poprzez radioizotopowe generatory termoelektryczne oparte na plutonie. Wytwarzana przez nie moc stopniowo słabnie. Na początku misji do dyspozycji była moc około 475 W i napięcie 30 V. Prawdopodobnie energii wystarczy do 2036 roku, potem sonda zamilknie.

Obecnie sonda Voyager 1 znajduje się 25,4 miliarda kilometrów od Ziemi, czyli 169,8 jednostek astronomicznych (jedna jednostka astronomiczna, w skrócie au, to średnia odległość Ziemi od Słońca, wynosi niemal 150 milionów kilometrów). Z kolei Voyager 2 dzieli od naszej planety dystans 21,35 mld km (142,7 au).

Według przewidywań, w listopadzie 2026 roku sonda osiągnie dystans jednego dnia świetlnego od Ziemi (około 173,3 au, albo 25,9 mld km). 

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KOSMOS, NAUKA, PAP

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg