publikacja 29.03.2012 00:15
Z pierwszego polskiego raportu na temat gazu łupkowego wynika, że mamy go mniej niż sądziliśmy. Mniej wcale jednak nie znaczy mało.
PAP/Jacek Turczyk
W najnowszym raporcie PIG można znaleźć także szacunki dotyczące ropy naftowej w polskich formacjach łupków. Jej ilość (możliwa do wydobycia) wynosi od 215 do 268 milionów ton. To nawet 10 razy więcej niż wynoszą udokumentowane zasoby polskiej ropy konwencjonalnej. Gdyby całe nasze zasoby konwencjonalne i niekonwencjonalne (ze złóż łupkowych) dodać, całkowite polskie zapotrzebowanie na ropę naftową byłoby pokryte na ok. 11 lat.
Jak oszacować ilość surowca, który jest kilka kilometrów pod powierzchnią ziemi? Metod jest wiele, a każda obarczona sporym błędem. Nie wolno zapominać także o tym, że ilość surowca w złożu to nie to samo, co możliwe wydobycie. Nigdy nie da się wydobyć wszystkiego, co znajduje się pod ziemią. W przypadku gazu w złożach łupków udaje się wydobyć tylko 25 proc. tego, co w nich jest.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł