publikacja 03.11.2012 00:15
Inteligentni mogą być ludzie czy niektóre zwierzęta. Coraz częściej mówi się też o inteligentnych programach, urządzeniach, a nawet miastach. Ale rośliny?
canstockphoto
Muchołówka potrafi
„liczyć”
i „przewidywać”. Owad jest bez szans!
Jasne, że rośliny żyją. Pobierają wodę, produkują tlen (albo dwutlenek węgla), rosną, rozmnażają się, produkują cukry, białka, tłuszcze... To wszystko wiemy. Ale prawdę powiedziawszy, życie kojarzy się raczej z ruchem, z adaptacją do zmieniających się warunków, z podejmowaniem decyzji i z aktywnym wcielaniem ich w życie. I gdzie w tym opisie miejsce dla roślin?
Bardzo dokładnie liczy, a z precyzyjnych pomiarów temperatury, natężenia i spektrum światła czy nawet kąta, z jakiego to światło pada, ma doskonałe rozeznanie co do pory roku. Istnieją dowody na to, że rośliny pamiętają podstawowe parametry pogodowe przez całe tygodnie. Potrafią też „wyciągać wnioski” na podstawie danych niepełnych. Wiedzą, że gdy na liście pada światło o konkretnym „składzie” (latem i w środku dnia więcej jest światła niebieskiego; rano i wieczorem, a także jesienią i zimą dominuje czerwone), nawet jeżeli jest bardzo ciepło, a nieba nie przysłaniają chmury, zbliża się jesień. Zrzucając liście, znacząco spowalniając metabolizm, roślina w pewnym sensie ucieka więc z obszaru, gdzie występują niekorzystne dla niej warunki. Ale umiejętność przystosowania się i przetrwania niekorzystnych dla siebie warunków to tylko jeden z przykładów „inteligencji” roślin. Okazuje się, że rośliny potrafią się też ze sobą porozumiewać.
Rozumieją i uczą się
Ostrzeganie się roślin może zaskakiwać, bo nie polega na „tępym” przekazywaniu informacji. Rośliny „wiedzą”, co je atakuje i jak na ten atak odpowiedzieć. Inaczej reagują (i inne sygnały przekazują), gdy liść jest przecinany przez np. ostrze sekatora, a inaczej – gdy tną go żuwaczki owada. W obydwu przypadkach o ataku informowane są wszystkie liście rośliny, a także rośliny znajdujące się w okolicy. W pierwszym przypadku liście przygotowują się do produkcji substancji „zabliźniającej rany”, w przypadku ataku owada dodatkowo produkowana jest toksyna. To wzajemne ostrzeganie i pomaganie zachodzi tylko wtedy, gdy w sąsiedztwie rosną rośliny tego samego gatunku. U niektórych gatunków współpraca ma miejsce tylko między roślinami, które pochodzą od tej samej „matki”, czyli wyrosły z nasion wyprodukowanych przez jedną roślinę. Gdy jednak obok siebie rosną różne gatunki (a tak jest prawie zawsze), wojna, jaka się między nimi toczy, jest bezwzględna. To wojna o światło, wodę i substancje odżywcze. Niektóre rośliny potrafią produkować toksyny, które – przez system korzeniowy – wprowadzają w błąd inne gatunki. I tak roślina może paść z niedoboru substancji odżywczych, bo zmanipulowana zamyka w liściach wszystkie aparaty szparkowe. Tymczasem po to, by żyć, musi mieć je otwarte.
Skąd rośliny wiedzą, jak reagować na poszczególne bodźce? Oczywiście mają te informacje zapisane w kodzie genetycznym. Ale to nie wszystko. Z badań wynika, że w miarę upływu czasu roślina coraz lepiej radzi sobie z zagrożeniami, na jakie jest narażana. Uczy się i doskonali mechanizmy otrzymane w spadku po „rodzicach”.
Wymieniać aktywności, których nigdy nie wiązalibyśmy z roślinami, można bardzo długo. Jeżeli jednak mowa o „inteligencji” czy „życiu społecznym” roślin, trzeba wspomnieć o czymś, co u ludzi miałoby charakter altruizmu. Stare daglezje swoim systemem korzeniowym „dokarmiają” młode drzewka tego samego gatunku. Podobny układ mają niektóre drzewa iglaste z niektórymi liściastymi. Jeden z gatunków brzozy przesyła związki węgla małym daglezjom, które latem praktycznie nie mają dostępu do światła (to zabierają wysokie drzewa liściaste). Gdy jednak nastaje zima, a brzozy pozbywają się swoich liści, daglezje się odwdzięczają. Teraz to one przesyłają związki węgla.
Jak tu nie wierzyć w inteligencję roślin? A może zamiast tych wszystkich przykładów wystarczy powiedzieć, że na Ziemi wszystko jest zmienne, tymczasem niektóre drzewa w tej zmienności świetnie funkcjonują przez setki lat. I kto tu jest mądrzejszy? My czy one?
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł