Chyba niemożliwe

Tomasz Rożek

GN 09/2013 |

publikacja 28.02.2013 00:15

W nauce i technologii nigdy nie można mówić nigdy. Dzisiaj jednak nie sposób sobie wyobrazić systemu, który ochroniłby Ziemię przed kolizją z jakąkolwiek planetoidą.

Chyba niemożliwe EAST NEWS/SPL

Jest to niemożliwe z wielu powodów, ponadto nieco inaczej wygląda problem, gdy mówimy o dużych obiektach, a inne trudności napotykamy, gdy myślimy o obiektach małych.

A było to coś niewielkiego. Te gigantyczne niosą energię mogącą spowodować kilkudziesięciometrowe tsunami na wszystkich ziemskich oceanach. Mogą przebić się przez ziemski płaszcz, swoim uderzeniem rozbudzić wszystkie ziemskie wulkany. Aby zmienić trajektorię dużego obiektu kosmicznego, należałoby dysponować energią porównywalną do energii przezeń niesionej. Jeżeli takiej energii nie mamy (tylko znacznie mniejszą), trzeba by zacząć działać ze sporym wyprzedzeniem. Jeżeli obiekt jest bardzo daleko od Ziemi, niewielkie odchylenie jego kursu już mogłoby nas uratować. Nie mamy jednak odpowiednio dobrego napędu, by dotrzeć do planetoidy w momencie, gdy jest ona bardzo daleko od nas.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.