publikacja 27.03.2014 00:15
Samolot z 239 pasażerami na pokładzie znika z radarów, ale po kilkunastu godzinach okazuje się, że jego silniki działają, a maszyna zmieniła kurs. Po kilkunastu dniach dzięki danym satelitarnym okazuje się, że samolot najprawdopodobniej spadł do oceanu. Brak jednak na to bezpośrednich dowodów.
lars steffens /flickr
Boeing 777-200 LR o numerze 9M-MRO należący do Malaysia Airlines. To właśnie ta maszyna zaginęła (zdjęcie z 2012 r.)
Jedno warto chyba powiedzieć na samym początku. Samolot jest monitorowany na wiele różnych sposobów, ale tylko wtedy, gdy leci nad lądem. Wlatując nad ocean, liczba systemów śledzących czy wizualizujących drastycznie się kurczy. I wtedy naprawdę wiele może się stać.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł