publikacja 31.07.2014 00:15
Czym będą żywiły się nasze wnuki? Odpowiedzi jest kilka, choć każda niezbyt pozytywna. Do wyboru mamy chrząszcze, mrówki i świerszcze, kotlety hodowane w laboratorium, żelowe figurki bądź jedzenie w proszku.
VOISIN/PHANIE/east news
W Ameryce Środkowej bardzo popularne są smażone świerszcze
Według naukowców ze Wspólnego Centrum Badawczego przy Unii Europejskiej do końca wieku średnia temperatura na Ziemi ma wzrosnąć o 3,5 st. C. Są to najniższe opublikowane do tej pory szacunki, gdyż inne analizy mówią nawet o 5 stopniach. Dodatkowo nasilić się mają ekstremalne zjawiska pogodowe, takie jak susze czy ulewy. Ich częstotliwość ma wzrosnąć dwukrotnie.
Odmienną koncepcję prezentuje inna amerykańska firma – Bitty, sprzedająca wypieki z owadów. Produkcja zaczyna się w momencie kupna świerszczy, które następnie są pieczone na małym ogniu, do uzyskania orzechowego smaku. Później owady lądują w młynku, który mieli je na mąkę – podstawę bogatych w proteiny babeczek, batonów, a nawet pizz. – Ludzie wiedzą, że nie możemy nieustannie żywić się mięsem krów czy świń, jednak zamiast spojrzeć pod nogi, wolą hodować steki w laboratoriach. A rozwiązanie od dawna jest wśród nas, a na dodatek smakuje wyśmienicie – zachwala swój produkt założycielka Bitty Megan Miller.
Materiałem wyjściowym dla drukarki byłyby pudełka wypełnione sproszkowaną żywnością, która w dyszy drukarki podlegałaby obróbce, a następnie lądowała na talerzu. Twórcy drukarki z firmy Anjan Contractor potrafią już zaprogramować urządzenie do zrobienia ciasteczek, a nawet pizzy. Japończycy z FabCafe idą za to w kierunku słodkości. Najpierw skanują postać człowieka do modelu komputerowego, a następnie odtwarzają go z galaretki, stanowiącej główny składnik żelków.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł