Włącz sobie światło

Tomasz Rożek

GN 40/2014 |

publikacja 02.10.2014 00:15

No to mamy jesień. A wraz z nią coraz szybciej zapadający zmrok. Powinniśmy wcześniej chodzić spać, tak podpowiada nam biologiczny zegar. No ale wymyśliliśmy żarówkę. Jak do tego doszło? Zupełnie inaczej niż myślisz.

Włącz sobie światło Jakub Szymczuk / foto gość

Nazwisko, które najczęściej pojawia się w kontekście skonstruowania żarówki, to Edison. Tyle tylko, że pierwsze pokazy „światła zamkniętego w szklanej bańce” odbywały się kilkadziesiąt lat przed jego urodzeniem. Prawdę mówiąc, do powstania żarówki Edison niewiele się przyczynił. Jego zasługą jest natomiast skomercjalizowanie wynalazku. Edison był też współtwórcą pierwszej na świecie elektrowni i pierwszej sieci miejskiego oświetlenia elektrycznego. Tak więc „wprowadził żarówki pod strzechy”. Tylko tyle i aż tyle.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.