Mars zaobrączkowany

Tomasz Rożek


GN 51/2015 |

publikacja 17.12.2015 00:15

Czerwona Planeta, jaka jest, każdy widzi. A jak nie widzi, może bez problemu sprawdzić na licznych portalach astronomicznych. Mars jest rdzawy, suchy i przeorany przez przeszłe procesy geologiczne. Ale w przyszłości… Może się okazać, że będzie miał coś, czego dzisiaj jeszcze nie ma, a mianowicie – pierścienie.


Mars zaobrączkowany nasa

W Układzie Słonecznym niektóre planety miewają pierścienie. Choć najbardziej znane są pierścienie Saturna (widać je z Ziemi nawet przez amatorski teleskop), „zaobrączkowane” są także Jowisz, Uran i Neptun. Dlaczego pierścieni nie mają inne globy? Nie znamy jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, ale wydaje się, że kryterium jest wielkość samej planety. Ale nie tylko ona. Akurat w naszym układzie planetarnym pierścienie mają tylko gazowe giganty. Same pierścienie nie są czymś jednolitym. Miewają swoją strukturę, czasami są gęstsze, a czasami bardzo rzadkie. To obszary, w których – w jednej płaszczyźnie – krąży duża liczba niewielkich obiektów. Czasami skalnych, ale często lodowych. Są tak małe, że nawet przez najlepszy teleskop nie widać dokładnie poszczególnych elementów, ale ich duża liczba powoduje, że z oddali wydają się jednorodną płaszczyzną. 


Być może więc w przypadku planet, których powierzchnia jest już zimna i skalista, historia toczy się inaczej niż w przypadku globów, które są kulą rozpalonej plazmy? Za jakiś czas będziemy mogli się o tym przekonać. Choć trzeba przyznać, że stwierdzenie „za jakiś czas” może nieco wprowadzać w błąd. Nie chodzi bowiem o rok, dziesięć lat czy nawet 100. Mowa o około 20 milionach lat. Ale do rzeczy. Chodzi o Marsa i o jeden z jego księżyców, konkretnie – Fobos (drugi księżyc Czerwonej Planety nazywa się Deimos). Okazuje się, że przez każde 100 lat Fobos zbliża się do powierzchni planety o około 2 metry. Jeżeli to tempo się utrzyma, za około 20 milionów lat księżyc znajdzie się tak blisko swojej planety, że siły pływowe rozerwą go na strzępy. Oczywiście w przypadku małej planety, takiej jak Mars, siły pływowe zaczynają odgrywać rolę w znacznie, znacznie bliższej odległości niż analogiczne siły pochodzące od tak ogromnych globów jak Jowisz czy Saturn, ale – przynajmniej teoretycznie – nawet w przypadku małych globów może dojść do rozerwania kosmicznego obiektu, np. księżyca. Jeżeli tak się stanie, Mars za około 20 milionów lat będzie miał pierścień, a może pierścienie, które będą się składały z gruzów po jednym z księżyców. 


Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.