publikacja 14.03.2019 00:00
Naukowcom udało się eksperymentalnie tak poprawić fotosyntezę, że rośliny produkują tlen o 40 proc. wydajniej.
henryk przondziono /foto gość
Przysłowie mówi, że lepsze jest wrogiem dobrego. Tkwi w nas też przekonanie, że tego, co odwieczne, nie da się już ulepszyć.
I tak to się kręci
Można to podejście, w zakresie produkcji roślinnej, streścić w młodzieżowym slangu: „Rośliny od zawsze są zielone i fotosyntetyzują, po co drążyć temat?”. Naukowcy jednak myślą inaczej. Amerykańscy uczeni z Instytutu Biologii Genomicznej Uniwersytetu Illinois, kierowani przez Donalda Orta, podjęli się poprawienia procesu, który na naszym globie pojawił się jakieś 2,6 mld lat temu, czyli fotosyntezy.
Fotosynteza nie jest procesem prostym. Ma wiele etapów. Aby wystąpiła, potrzeba specjalnego, skomplikowanego chemicznie barwnika – chlorofilu – oraz wielu białek enzymatycznych zatopionych w specjalnych błonach, a nawet organach wewnątrzkomórkowych, tzw. chloroplastach. Wszystko to jest tak skomplikowane, że dopiero stosunkowo niedawno udało się ten proces zrozumieć.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.