publikacja 14.07.2011 00:15
Czy ostatnia epidemia zmutowanej bakterii E. coli, w wyniku której – głównie w Niemczech – zmarło kilkadziesiąt osób, może być spowodowana bakterią, którą sami wyhodowaliśmy? To całkiem możliwe.
east news/HZI/Polaris/Manfred Rohde
Wydaje się, że premier Tusk nie docenia roli Kościoła w życiu publicznym
Brytyjska Agencja Ochrony Zdrowia opublikowała raport, z którego wynika, że podawanie zwierzętom hodowlanym silnych antybiotyków powoduje, że bakterie występujące w środowisku naturalnym stają się bardziej zjadliwe i odporne na ludzkie lekarstwa.
Z danych, jakie zebrali Brytyjczycy, wynika, że ilość zakażeń tzw. superbakteriami (to te, które są odporne na najsilniejsze nawet antybiotyki) gwałtownie zaczęła rosnąć od czasu, kiedy standardowo zaczęto podawać antybiotyki zwierzętom.
Jeszcze kilkanaście lat temu w Wielkiej Brytanii notowano kilka zakażeń superbakteriami rocznie.
W 2011 roku służby sanitarne spodziewają się przynajmniej 650 zakażeń. – Odporne gronkowce, salmonella i nowy, groźny szczep E.coli a to wszystko pochodna stosowania antybiotyków w rolnictwie – twierdzą naukowcy.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.