Komentarze 7
  • kskiba19
    04.02.2019 07:52
    To nie jest zero-emisyjne, której strony by nie patrzeć, za to drogie i skrajnie niedogodne.
  • tomaszl
    04.02.2019 12:31
    Ekologiczne źródło prądu oparte o węgiel. Czy to aby ma jakąś logikę?
    • nick
      04.02.2019 13:33
      "Samochody elektryczne, które poruszają się na energii pochodzącej głównie z elektrowni węglowych, i tak emitują mniej gazów cieplarnianych niż samochody napędzane dieslem – dowodzą naukowcy z brukselskiego uniwersytetu VUB w raporcie wykonanym na zlecenie Transport & Environment (T&E).

      VUB wskazuje, że samochody elektryczne w krajach nawet z najbardziej emisyjnym sektorem energetycznym (jako lidera wskazuje się Polskę), emitują mniej CO2 niż samochody z napędem diesla, dla których przyjęto średnią emisję ponad 200 gram CO2/km.

      W przypadku Polski – wskazanej w raporcie jako europejski lider w emisjach CO2 w elektroenergetyce (650 g CO2/kWh) – samochody elektryczne mają „emitować” o 25 proc. mniej CO2 (ok. 160 g CO2/km), co jest efektem ładowania energią produkowaną przez nasze elektrownie. W przypadku kolejnych na liście liderów w emisyjności – Niemiec, Holandii, Włoch i Hiszpanii – średnia „emisyjność” elektryków mieści się między 80-120 g CO2/km"

      źródło: red. gramwzielone.pl
  • art
    04.02.2019 14:26
    Oto jak było: Wybudowano kopalnię aby uruchomić elektrownie zasilaną węglem z kopalni. Prąd z elektrowni był potrzebny aby kopalnia działała i węgiel dawała. I tak to się kręciło w tej to symbiozie.

    Co mówicie? Bez sensu i nielogicznie? Owszem tak , ale za to … SYSTEM działa!

    A co najważniejsze: Pani Mosbacher i inni zagraniczni mocodawcy nie zabraniają , bo nie ma w tym żadnej dla nich konkurencji.
    Same plusy dodatnie!

  • paparapa
    04.02.2019 14:54
    Próbował ktoś załatwić sobie chociaż 50kW dla swojej nowo budowanej budki z lodami? Nie ma szans, trza ciągnąć kilometry kabla sn i postawić stację trafo... a to nie są tanie rzeczy. Ten prąd w ładowarkach za darmo nie będzie, tylko na zasadach rynkowych? To będą najdroższe kilowaty na świecie, i w ogóle nie tędy droga. Sens miałaby tylko wymiana baterii pustych na naładowane w specjalistycznych stacjach ładujących je na skalę przemysłową. Chociaż i to też sens ma niewielki, akumulatory to jedna wielka ekologiczna bomba od wyprodukowania, przez eksploatację po utylizację.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.