Dlaczego Pigmeje są niscy?

Geny, które mogą być odpowiedzialne za mikrą posturę Pigmejów, udało się zidentyfikować naukowcom ze Stanów Zjednoczonych. O wynikach swoich badań informują na łamach "PLoS Genetics".

Reklama

Pigmeje znani są przede wszystkim ze swego niskiego wzrostu. Mężczyźni Pigmeje dorastają zaledwie do ok. 1.2 m wysokości.

Dlaczego jednak ta grupa ludzi jest tak niska, a ich afrykańscy sąsiedzi mają normalny wzrost? Naukowcy od dawna poszukują odpowiedzi na to pytanie. Jedni sugerowali, że naturalna selekcja faworyzowała niski wzrost ze względu na mniejsze zapotrzebowania pokarmowe, lepszą odporność na gorący klimat lub szybsze dojrzewanie seksualne.

Najnowsze badania, przeprowadzone przez naukowców z University of Pennsylvania w USA wśród kameruńskich Pigmejów, pozwoliły na identyfikację genów mogących odpowiadać za niski wzrost. Badania pozwoliły również na wskazanie pewnych zmian hormonalnych i regulacji w obrębie układu odpornościowego jako możliwych czynników prowadzących do zmniejszenia wzrostu.

Zidentyfikowano wiele genów, które mogą pełnić funkcję w adaptacji Pigmejów do warunków środowiska, wśród nich kilka może być związanych ze wzrostem.

«« | « | 1 | » | »»

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

  • Stanisław_Miłosz
    30.04.2012 21:27

    Badania Pigmejów, znalezienie odpowiedzi dlaczego Pigmeje są Pigmejami, są oczywiście ważne, pozwalają lepiej rozumieć świat. Ale ... gdybyśmy tak poprosili żeby naukowcy ze Stanów Zjednoczonych zajęli się Polakami?

     

    Nie, nie dlatego że Polska staje się (już jest?) drugą Afryką (nie przypadkiem Chiny zainteresowane są Polską jak Afyką, czego dowodem była niedawna wizyta chińśkiego premiera u premiera polskiego, już oni wiedzą gdzie surowcami pachnie*/), a Polacy Murzynami Europy. Dlaczego tak jest to wiadomo.

    Chodzi o coś głębszego, o to jak to się stało, że triada naczelnych dotąd w Polsce wartości: "Bóg, Honor, Ojczyzna" wyewoluowała niepostrzeżenie w triadę: "Ja jestem sobie Bogiem, Ja decyduję co dla mnie jest honorem, Ja jestem dla siebie ojczyzną".

     

    Niech amerykańscy naukowcy zbadają, jaka to mutacja polskich genów, jakie to czynniki środowiskowe sprawiły tę przemianę, jakie ją utrwalają. Uważam, że bez genetyki, nie da się tej transformacji mentalnej objaśnić. Niech znajdą te uszkodzone geny, niech zidentyfikują środowiskowe konieczności przystosowania się, Bo bez dobrej diagnozy nie można bowiem nie tylko leczyć, ale i zapobiegać (u tej resztki populacji, która się nie dostosowała), A jeśli nawet nie leczyć, to wymyśleć jakąś funkcjonalną protezę.

     

    Kłopot tylko taki, że zapewne amerykańscy naukowcy nie wiedzą, że tuż pod nosem - bo w Europie - mają Pigmejów do zbadania. A nawet jeśli wiedzą, to przecież safari po Afryce i tropienie Pigmejów, a safari po Europie i tropienie Polaków, to jednak nie to samo i National Geographic ekscytującego filmu z takich podróży nie zrobi. A taki film to i chwała, ale i co ważniejsze - kolejne granty na nowe tematy badawcze. A przecież trzeba z czegoś żyć. Trzeba by im zatem jakoś te straty zrekompensować, tylko kto miałby to zrobić? Zmutowani? Nie zainteresowani. Im w stanie po-mutowanym dobrze, Te jeszcze nie zmutowane relikty? Nie stać ich. Zatem co - beznadzieja?

     

     

    */ Podobno kanadyjscy, więc nie Stanów Zjednoczonych, naukowcy potwierdzili, że gazowych łupków jednak jest więcej niż nam ostatnio pomniejszono, by nas w pychę nie wpędzić.

     

  • sandrula
    10.05.2012 21:43
    usmechnelam sie czytajac twoj komentarz, zabawnie przyrownales sobie obraz polskigo sposobu myslenia jako skutek dzialania genow:-) Oczywiscie geny maja tu najmniejszy wplyw, tak dla jasnosci. Wazniejsze jest to co sobie sami gotujemy naszymi wyborami, tymi duzymi i malymi, codziennymi. Wcale nie mamy tak odmiennych genow niz inne narody. Po prostu nauczono nas "ze w kazdej rzeczy mozna doszukac sie czegos zlego i nalezy to pietnowac i na tym sie skupiac". Toteż i Polacy zgodznie z ta cudowna nauka narzekaja,namietnie szukaja wad u bizszych i dalszych znajomych, czy nieznajomych, twierdza ze sie nic nie zmieni (bo przeciez nie moze byc dobrze w tym kraju - kolejna zlota mysl), ze najpierw musza cos dostac a potem cos dadza, bo nie wolno zbytnio ufac ludziom- to najgorsza zlota zasada.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama