Ekolodzy utrudniają budowę obwodnicy

Kumak nizinny i rzekotka drzewna to płazy ściśle chronione dyrektywami UE. Oba występują w rejonie budowanego jeszcze odcinka autostrady A2 na wschód od Warszawy. Ekolodzy uważają, że budowa niszczy te płazy - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Reklama

Chodzi o 21-kilometrowy odcinek A2 będący obwodnicą Mińska Mazowieckiego. Ekolodzy twierdzą, że przez złą organizację budowy zniszczono większość siedlisk kumaka i rzekotki oraz odcięto miejsca rozrodu tych płazów.

Ekolodzy skierowali sprawę do prokuratury, a komisja Europejska prowadzi działania wyjaśniające. Sprawa jest poważna, bo koszt budowy tej obwodnicy to 765 mln zł, z czego Unia finansuje 602 mln zł.

GDDKiA ma obiecać ekologom zmiany m.in. w sposobie wygrodzenia drogi, a pod jezdnią mają powstać dodatkowe przepusty.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Maluczki
    02.07.2012 11:15
    To nie są żadni ekolodzy, tylko "ekolodzy"!
    Dziwnie jakoś nie przeszkadza im masowy transport samochodowy, który jest bardzo kosztowny,emituje najwięcej zanieczyszczeń i trucizn do środowiska i pochłania najwięcej ofiar z wszystkich rodzajów transportu.
    Moim zdaniem, ci "ekolodzy", to bojówki do wynajęcia w walce z konkurencją na wolnym rynku. Dla nich też pieniądz nie śmierdzi.
  • Tadeusz
    02.07.2012 13:34
    Racja, to pseudo ekolodzy. Podobnie było na budowie A4 na śląsku. Ekolodzy się zabezpieczali w lesie betonując (TAK!) swoje miejsca protestów. A niektórzy potem się przyznali jaką kasę dostali... i nagle sprawa ucichła. A najbardziej się śmieję z ich "wiedzy" gdy twierdzą, że ciężarówka jadąca po obwodnicy czy autostradzie bardziej zanieczyszcza powietrze niż zatrzymująca się i startująca co chwilę na skrzyżowaniach w mieście. Toć to są oszołomy!!! A tak na marginesie sprawdziłbym czy ci wyznawcy "ekologii" jeżdżą tylko rowerami. Jakoś nie widziałem by tak szybko rezygnowali z pojazdów... a znam takich kilku.
  • MacBlacker
    03.07.2012 14:33
    Kolejny raz urzedactwo i projektanci wykazali się arogancją i bezmyślnością. Prace można było wykonać tak aby NIE SZKODZIĆ - ale po co? skoro zawsze wina za swoją nieudolność mogą obarczyć ekologów.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama