Komórki na czarno

Na Czarnym Lądzie jest od 400 do 450 mln telefonów komórkowych. To oznacza, że ponad połowa Afrykanów ma swoją komórkę. Dzięki niej mniej płacą za żywność, mają lepszą opiekę medyczną i dostęp do informacji.

Reklama

Z Afryką kojarzyć się mogą ogromne przestrzenie, piękne widoki, egzotyczne zwierzęta i kultura bardzo daleka od tej, w której my funkcjonujemy. Znacznie częściej kojarzą się jednak wojny, susze i katastrofy humanitarne. Ale telefony? Technologia? Żadną miarą. Tymczasem w Afryce telefonów komórkowych jest multum. Operatorów sieci komórkowych na rynku jest tak wielu, że konkurencja między nimi powoduje, że nawet tam, gdzie nie ma struktur państwa, tam gdzie trwają wieloletnie konflikty plemienne czy wojny domowe, koszty połączeń, także międzynarodowych, są dużo mniejsze niż w Europie czy USA. Także tych międzynarodowych.

Telefon z odzysku

Skąd się biorą telefony w Afryce? Głównie z Europy i USA. To są aparaty, które w krajach zaawansowanych technologicznie wychodzą z użycia. W krajach rozwiniętych komórka średnio używana jest przez 1,5 roku. Do kupna nowych telefonów, choć stare często są sprawne, namawiani są klienci sieci komórkowych. Producenci komórek zarabiają na tym krocie. Odłączony od sieci telefon nie znika jednak. Takie telefony są niepotrzebne, ale szkoda je wyrzucać, bo nie są zepsute. Część oddawana jest mniej zamożnym znajomym, dzieciom, ale całkiem sporo trafia do firm zajmujących się utylizacją sprzętu elektronicznego. Największą firmą handlującą używanymi telefonami komórkowymi jest działająca w USA firma ReCellular (hasło reklamowe to: Hello Again). Kupione za od 2 do 10 dolarów telefony w olbrzymich halach są sortowane, naprawiane, a ich oprogramowanie kasowane i uaktualniane. Odnowione telefony są hurtowo sprzedawane m.in. do Afryki (ale także Ameryki Środkowej i Azji) po mniej niż 20 dolarów za sztukę. W detalu mogą kosztować nawet 40 dolarów. Boom komórkowy w Afryce (w latach 2000–2005 nastąpił ponad 20-krotny wzrost liczby abonentów telefonów komórkowych – z 3,58 mln do 76 mln) jest wynikiem działania firm takich jak ReCellular. Afrykanów zwykle nie stać na najnowsze aparaty, tym bardziej że na Czarnym Lądzie przeważająca większość telefonów nie działa w systemie abonamentowym (w którym spłata aparatu jest rozłożona w abonamencie, dlatego można kupić dobry aparat np. za 1 zł) tylko w systemie pre-paid. Co ciekawe, w USA i coraz częściej w Europie Zachodniej to organizacje charytatywne zajmują się dostarczaniem firmom handlującym używanymi telefonami sprzętu. Zamiast prosić darczyńców o pieniądze, ogłaszają zbiórki nieużywanych telefonów, które następnie sprzedają firmom komórkowego recyklingu. W 2010 r. organizacje pomocowe w USA zarobiły dzięki temu kilkadziesiąt milionów dolarów.

Informacja obniża ceny

A wracając do telefonów w Afryce. Żeby zrozumieć skalę komórkowego boomu, warto zdać sobie sprawę z tego, że na Czarnym Lądzie więcej osób ma telefon komórkowy niż dostęp do toalety czy czystej wody. Po co komórka na pustyni, w niewielkich osadach oddalonych od cywilizacji czy w buszu, gdzie nie ma ani prądu, ani bieżącej wody? Odpowiedź jest banalnie prosta. W krajach cywilizacyjnego Zachodu zapomnieliśmy chyba, do czego służy telefon. Afrykanie kupują komórki, by się porozumiewać, by mieć dostęp do informacji. Tylko tyle? Aż tyle! W 2008 r. pracująca na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley profesor ekonomii Jenny C. Aker opublikowała raport, w którym analizowała wpływ telefonów komórkowych na rynek żywności w Nigrze. Z jej badań wprost wynikało, że poprawa komunikacji miała bezpośredni wpływ na znaczne obniżenie cen żywności w tym kraju. Warto dodać, że Niger jest jednym z najbiedniejszych krajów świata, a to znaczy, że cena żywności ma dla jego mieszkańców ogromne znaczenie. Jaki związek mają komórki z cenami na straganach? Gdy odległości między ośrodkami handlowymi są duże, a komunikacja utrudniona, sprzedawcy podnosili ceny swoich produktów, bo wiedzieli, że klient praktycznie nie ma wyboru. Może co prawda wybrać się piechotą do sąsiedniego (oddalonego o wiele kilometrów) miasta, ale nie ma przecież pewności, że tam będzie taniej. Z chwilą pojawienia się telefonów komórkowych taką pewność już mógł mieć. Dzisiaj zasięgiem sieci komórkowej objętych jest 85–90 proc. wszystkich mieszkańców Nigru. Choć ceny żywności na całym świecie rosną, w Nigrze – jak wynika z raportu prof. Jenny C. Aker – spadły o ok. 20 proc. Najbardziej tę zmianę odczuli najbiedniejsi, dlatego właśnie wśród nich motywacja do posiadania komórki jest największa. Telefony nie tylko pomagają konsumentom, ale także handlowcom i rolnikom. Właściciele straganów czy sklepów nie muszą pokonywać dużych odległości, by zamówić towar. W Ugandzie powstała usługa „przyjaciel farmera”, która pozwala – za pośrednictwem telefonu – sprawdzić aktualną cenę płodów rolnych czy prognozę pogody. To ostatnie pozwala np. przyspieszyć żniwa, gdy istnieje ryzyko pogorszenia pogody. Bez telefonu, a właściwie bez informacji mogłoby się okazać, że plony rolne zostałyby zmarnowane. Telefon komórkowy to także szybszy dostęp do informacji o pracy. To znowu szczególnie ważne dla biednych.

Bank bez banku

W Nigerii i Ghanie działa usługa, dzięki której można sprawdzić oryginalność sprzedawanych na targowiskach albo w sklepikach lekarstw. W wielu krajach Afryki podróbki leków są prawdziwą plagą. Koncerny farmaceutyczne sfinansowały więc program, w ramach którego stworzono oparty na sieci komórkowej system weryfikacyjny. Kupując w dowolnym miejscu kraju opakowanie tabletek czy buteleczkę syropu, SMS-em wysyła się na specjalny numer kod znajdujący się pod zdrapką na opakowaniu. Po chwili nadchodzi odpowiedź, czy lek jest oryginalny, czy podrobiony. To kolejny przykład na to, że telefonia komórkowa staje się substytutem tego, czego w Afryce nigdy nie było i jeszcze długo nie będzie. Infrastruktury. W krajach Zachodu system weryfikacji oryginalności leków nigdy nie był potrzebny, bo działa sieć aptek, które ręczą za to, że lek nie budzi zastrzeżeń. Kolejny przykład to działający w wielu krajach Afryki system pozwalający dokonywać transakcji finansowych poza systemem bankowym. W krajach, w których usługi banków są bardzo drogie, przesyłanie pieniędzy czy płacenie bez gotówki praktycznie nie wchodziło w grę. W Kenii ta usługa nazywa się M-Pesa, czyli tłumacząc wprost – mobilny pieniądz. System został opracowany za pieniądze brytyjskiej Agencji ds. Rozwoju i umożliwia pobieranie i przesyłanie pieniędzy, a także bezgotówkowe płacenie za usługi. Wszystko to umożliwia sieć komórkowa, a transakcje są autoryzowane numerem telefonu i kodem PIN do aparatu. Posiadacz telefonu gotówkę dostaje w punktach, w których można kupić doładowania albo wprost na swoje konto w telefonie, dzięki temu sam nie musi kupować doładowania. O stanie konta czy o poszczególnych transakcjach posiadacz telefonu jest informowany SMS-ami. Usługa M-Pesa został wprowadzona w Kenii, ale szybko swoim zasięgiem objęła prawie wszystkie kraje Afryki. Obecnie analogiczny system wprowadzany jest w Afganistanie. Edukacja głupcze! Komórki w Afryce pozwalają tanio przeskoczyć wiele tych problemów, z którymi my, ludzie „bogatego Zachodu”, nie mamy do czynienia. Dostęp do informacji medycznej (a czasami wprost do lekarza), usługi bankowe, rynek pracy czy handel. Ale z punktu widzenia rozwoju Afryki w dalszej perspektywie najważniejsza jest być może edukacja. Telefony umożliwiają korzystanie z internetu w miejscach, do których infrastruktura naziemna nigdy nie dotrze. To powoduje, że nawet w najbardziej odległych zakątkach Somalii, Tanzanii czy Kenii dzieci w szkole, w której w ogóle nie ma książek i podręczników, mogą mieć dostęp do biblioteki Kongresu USA, baz danych NASA i najnowszej wiedzy z giełdy w Szanghaju. Na równi z nastolatkiem z Nowego Jorku czy Londynu. Dlatego właśnie znany ekonomista Jeffrey Sachs powiedział kiedyś, że telefony komórkowe to najbardziej „transformacyjna technologia służąca rozwojowi”. Telefon w Afryce to nie luksus, tylko bezwzględna konieczność. W interesie nie tylko Afrykanów, ale – biorąc pod uwagę ogromny wpływ komórek na rozwój gospodarek – także nas, Europejczyków. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama