Jestem –
 nie ma mnie

Niewidzialność to nie bajka. To coś, czym naukowcy zajmują się od lat z pełną powagą. I coraz częściej dobrze im to wychodzi.

Reklama

Przyznaję: bycie niewidzialnym, znikanie przedmiotów czy czynienie ich przezroczystymi nie brzmi zbyt wiarygodnie. W kinach rekordy popularności bije historia Hobbita, który miał czarodziejski pierścień dający niewidzialność. Pelerynę dającą niewidzialność miał też Harry Potter. Z kolei Pan Kleks miał czapkę niewidkę. Każde pokolenie miało fantastycznego bohatera, który w jakiś sposób mógł znikać. Prawda jest też taka, że czasami, z różnych powodów, każdy z nas chciałby zniknąć. Lub inaczej – zapaść się pod ziemię. Zostawmy jednak bajki i zajmijmy się fizyką. Niewidzialność staje się faktem.


Chytry sposób


Niewidzialnym można stać się na trzy sposoby. Jeżeli uda się stworzyć materiał czy przedmiot, od którego nie będą odbijały się promienie, nasze oko niczego nie zauważy. Widzimy, bo rozproszone promienie słoneczne lub pochodzące ze sztucznych źródeł (np. latarki) odbijają się od przedmiotów. Odbite promienie trafiają do oka i to powoduje, że przedmiot jest widoczny. Tak samo widoczny bądź niewidoczny może być przedmiot, na który skierowane są fale radarowe (najczęściej mikrofale). Chyba, że zostaną wykorzystane technologie, które funkcjonują pod wspólną nazwą „stealth”, czyli „czający się”, „podstępny”, „chytry”. Na czym polegają? Na takim zaprojektowaniu samolotu, czołgu czy okrętu, by fale radarowe nie odbijały się od niego. A jeżeli już mają się odbić, to by te odbite leciały w innym kierunku niż kierunek, w którym znajduje się radar. By efekt niewidzialności wzmocnić, obiekty maluje się specjalnymi pochłaniającymi fale farbami. Stosuje się też materiały kompozytowe, ale przede wszystkim w odpowiedni sposób samoloty czy statki projektuje się. Duże płaskie powierzchnie nachylone pod kątem do kierunku, z którego może padać wiązka radarowa, są gwarantem sukcesu. Mikrofale, które padają na takie nachylone powierzchnie, wcale nie wracają do swego źródła, a więc radaru, tylko „ulatują” w innych kierunkach. Gdy tak się stanie, radar zostaje oszukany. 
Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Z bryły okrętu czy samolotu nic nie może wystawać. Anteny, radary, uzbrojenie – wszystko musi zostać ukryte. Od każdego nieregularnego kształtu może się odbić fala radarowa. Wybudowanie obiektu niewidocznego dla tej fali jest możliwe, choć bardzo drogie i często niepraktyczne. Ale taka niewidzialność to tylko pierwszy jej rodzaj.


Doskonałe 
maskowanie


W pewnym sensie niewidzialny jest maskujący się w zaroślach żołnierz, patyczak na krzaku czy kameleon mogący zmieniać swoje barwy w zależności od otoczenia. Wszystko, co upodabnia się do swojego otoczenia jest słabiej widoczne, a często w ogóle niewidoczne. To problem naszego mózgu, który nie potrafi sobie poradzić z rozróżnianiem kilku przedmiotów w tych samych odcieniach, znajdujących się równie daleko. Ten „defekt” nie tylko naszego mózgu wykorzystują i zwierzęta, i ludzie. Samoloty malowane są w odcieniach szarości po to, by były mniej widoczne na tle chmur. Podobnie jak okręty, które maluje się tak, by nie odróżniały się od morskich toni. Czołgi maluje się z kolei na kolor zgniłej zieleni. 
A gdyby zrobić krok dalej? Rok temu firma BAE Systems ogłosiła, że jej inżynierowie stworzyli system elektronicznego kamuflażu dla czołgów. Pierwsze maszyny wykorzystujące nową technologię mają być wprowadzone do użytku już za 4–5 lat. Na czym ona polega? W zasadzie to banał. Kamera umieszczona po jednej stronie czołgu wykonuje zdjęcie krajobrazu. Fotografia jest wyświetlana po drugiej stronie. Innymi słowy, czołg zachowuje się jak kameleon. Analizuje otoczenie i kolorystycznie się do niego dostosowuje. System ma działać w czasie rzeczywistym, a więc gdy czołg wyjedzie z ciemnego lasu na słoneczną łąkę, obraz wyświetlany na jego pancerzu będzie się natychmiast zmieniał. Wyzwaniem było wymyślenie technologii wyświetlania obrazu na pancerzu, który musi być odporny na uszkodzenia. W komunikacie firmy BAE System można znaleźć tylko lakoniczną informację, że kamuflaż jest możliwy dzięki elektronicznemu atramentowi.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama